poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Kupił mieszkanie w spółdzielni, w której jest wiceszefem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 stycznia 2009, 20:22

Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa ogłosiła przetarg na sprzedaż atrakcyjnego mieszkania. Zgłosił się tylko wiceprezes spółdzielni. I kupił mieszkanie za kilkadziesiąt tysięcy mniej, niż było warte.

Chodzi o 3-pokojowe mieszkanie przy ul. Wileńskiej w Lublinie o powierzchni ponad 50 mkw. Znajduje się w atrakcyjnym punkcie: blisko targowiska, hipermarketu i przystanku autobusowego. - Jest warte na pewno 200 tys. zł, a może nawet więcej - szacuje Magdalena Staniszewska z lubelskiego biura nieruchomości.

Tymczasem - jak poinformował nas wczoraj jeden z Czytelników - LSM właśnie mieszkanie sprzedała. I to za niewiele ponad 140 tys. złotych. Ustaliliśmy, że kupił je… Andrzej Mazurek, wiceprezes ds. ekonomiczno-finansowych LSM.

Jak to możliwe? Jesienią spółdzielnia wysiedliła z mieszkania rodzinę, która nie płaciła czynszu. Na początku grudnia ogłosiła przetarg na sprzedaż lokalu. Cena wywoławcza: ok. 140 tys. zł. Ofertę złożył tylko wiceprezes, niewiele wyższą od ceny wywoławczej. - Wszystko odbyło się zgodnie z prawem - mówi Mazurek. - Był oficjalny przetarg, były informacje w prasie o nim, każdy mógł się zgłosić. To nie moja wina, że nie startował nikt poza mną.

- Nawet interesowałam się kupnem tego mieszkania - mówi jedna z mieszkanek bloku przy ul. Wileńskiej. - Ale, gdy poszłam do spółdzielni, okazało się, że już jest po przetargu. Tydzień później w lokalu pojawili się robotnicy. Pracownicy LSM - dodaje sąsiadka.

- Przyjechali w żółto-zielonych strojach z logo spółdzielni na plecach - dodaje pracowniczka pobliskiego kiosku. - Był też samochód spółdzielni.

- To prawda - nie kryje Mazurek. - Ale pracowali u mnie po godzinach albo gdy byli w spółdzielni na urlopach. Wszystko można sprawdzić - podkreśla wiceprezes. - Samochód też oficjalnie wynająłem i za to zapłaciłem. Po co miałem szukać gdzieś indziej, skoro był na miejscu.

Problemu nie widzi prezes LSM. - No i co w tym złego, że mieszkanie kupił pan Mazurek? - dziwi się Jan Gąbka. - Miał prawo. Tym bardziej że jest członkiem naszej spółdzielni. Był przetarg, on w nim wystartował. Był jedyny i wygrał.

A cena? - Skoro nie było więcej oferentów, to po co miał podbijać cenę - zaznacza Staniszewska. - Po prostu, zgodnie z prawem, wykorzystał świetną okazję.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
czytelnik
Zakręcony
ddd
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

czytelnik
czytelnik (9 czerwca 2010 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
takajedna napisał:
odwalcie sie od Prezesa!!! jak tylko ktos potrzebuje pomocy, on zawsze pomaga! a kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien!!! a na os. Mickiewicza jest tyle społeczniakow ze niech ich wszystkich...!!! ktos tu dobrze napisal ze psy ogrodnika. a ta stara lumfra co to niby sie interesowala mieszkaniem to pewnie z czystej ciekawosci a nie z tego powodu, ze chciala je kupic. pier... o Szopenie


przepraszam bardzo ale komu pomaga ?
jesli ktos ma zadłuzenie to stara sie mu pomagac np. rozklada na raty
to mieszkanie moze dyło do remontu ale czy ktoś wie jaki tam był metraż ?
na tym osiedlu mieszkanie ok.35 m2 do totalnego remontu kosztuje prawie 200 tysięcy więc gdzie tu jakaś logika ...
jawny przekret

powinna zająć się tym prokuratura
Rozwiń
Zakręcony
Zakręcony (3 lutego 2010 o 00:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Towarzysze Prezesi z LSM bronili swoich członków od wielkiego nieszczęścia jakim miał być tor motocrrosowy i skutecznie odwrócili uwagę od swojego kręcenia lodów. Od lat tak jest, że lokale spółdzielcze po eksmisji jakimś dziwnym sposobem trafiają do łapsk świty spółdzielczej. Podobnież w Lublinie są prokuratorzy ale oni są tylko od "kurdupla". A tak na marginesie co to za przetarg jak startuje jedna osoba. W cywilizowanym kraju a nie tow. Gąbki taki przekręt winien być unieważniony.Tow. Gąbko wybory blisko. Zrobimy Ci niespodziankę i zabierzemu Ci te diety radnego w kwocie 1800PLN na M-c.
Rozwiń
ddd
ddd (2 lutego 2010 o 22:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
noname napisał:
O! Witamy jasnowidza! A może nie pracownik, tylko ktoś obiektywny? Ja tylko piszę jak było naprawdę. A widzę, że większość na tym forum to jak stado baranów - jeden za drugim podąża w stwierdzeniu, że jak prezes to od razu wałki, lody, przekręty.
Tak naprawdę to zwykła zawiść przez ludzi przemawia, że ktoś sobie kupił chałupę za nieduże pieniądze. Ciekawe ilu z tych oskarżycieli dzięki durnej ustawie naszego rządu wykupiło sobie mieszkanie za "złotówkę"???

ciekawe skąd prezes lekką ręką znalazł 140 tysięcy przecież oni podobno tak niewiele zarabiają ja 20lat prowadzę swoją działalność i nie wiem czy bym wysupłał tyle kasy
Rozwiń
noname
noname (20 stycznia 2009 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
aaa napisał:
Witamy pracownika spółdzielni LSM na forum, a może to sam jaśnie panujący prezes Mazurek się wyppowiada???

O! Witamy jasnowidza! A może nie pracownik, tylko ktoś obiektywny? Ja tylko piszę jak było naprawdę. A widzę, że większość na tym forum to jak stado baranów - jeden za drugim podąża w stwierdzeniu, że jak prezes to od razu wałki, lody, przekręty.
Tak naprawdę to zwykła zawiść przez ludzi przemawia, że ktoś sobie kupił chałupę za nieduże pieniądze. Ciekawe ilu z tych oskarżycieli dzięki durnej ustawie naszego rządu wykupiło sobie mieszkanie za "złotówkę"???
Rozwiń
GOŚĆ 12
GOŚĆ 12 (18 stycznia 2009 o 20:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W sekretariacie siedzi wyfiokowana dama która wraz ze swym zięciem roznosi pisma do mieszkańców , oczywiście nie za darmo, bagatela za każdy doręczony dokument bierze 1zł, to niby dlaczego prezes nie miałby sobie kupić taniej mieszkania. Ludzie przestańcie narzekać weźmy się w końcu za to.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!