niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kupujesz grzyby na targu? Pytaj o certyfikat

Dodano: 23 sierpnia 2012, 20:08

Do sanepidu dzwoniły osoby, które mówiły, że grzyby na targu są, ale bez atestów (Jacek Świerczyński
Do sanepidu dzwoniły osoby, które mówiły, że grzyby na targu są, ale bez atestów (Jacek Świerczyński

Grzyboznawcy wizytowali targ przy ul. Ruskiej w Lublinie.

- Dzwoniły do nas osoby, które mówiły, że grzyby na targu są, ale bez atestów - mówi Tomasz Lis, kierownik oddziału higieny żywności w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Sanepid w ciągu kilku godzin wystawił sprzedawcom ok. 20 certyfikatów. Jak zawsze – bezpłatnie. Dlaczego warto mieć taki dokument? – Dla własnego bezpieczeństwa – odpowiada Tomasz Lis. – Zatrucia grzybami jednak się zdarzają. Sprzedawca, który dostanie certyfikat, ma potwierdzenie, że grzyby są bezpieczne, dopuszczone do obrotu i jadalne.

Ale na targu sanepid nie tylko wystawiał certyfikaty. – Zwracamy też uwagę na sposób przechowywania – mówi Tomasz Lis. – Grzyby powinny być przechowywane w temperaturze poniżej 10 stopni Celsjusza, a przynajmniej w cieniu. Nawet jadalne grzyby przechowywane w zbyt wysokiej temperaturze, mogą wytwarzać toksyny, które są niebezpieczne dla zdrowia. Instruujemy również, w jaki sposób grzyby powinny być zbierane. Grzyb, który ma być poddany ocenie, musi być cały: z kapeluszem i trzonem.

Mimo wszystko grzybów nie trzeba się bać. Podczas czwartkowej wizyty na targu pracownicy z sanepidu nie znaleźli ani jednego niejadalnego grzyba. – Osoby, które sprzedają grzyby na targu, to doświadczeni grzybiarze. Zbieraniem zajmują się całe rodziny – mówi Aneta Grabek, grzyboznawca z PSSE w Lublinie.

Sprzedawcom grzybów spodobało się, że pracownicy sanepidu sami do nich przyszli. Jak mówią, brak certyfikatów nie wynika z ich złej woli. – Nie odpowiadają nam godziny, w których można przyjść do sanepidu – mówi pani Beata, która na targ przy ul. Ruskiej przyjeżdża z okolic Lubartowa. – My, żeby zaparkować przy targu, musimy tu być już o godzinie 5 rano. Gdybyśmy potem np. o godzinie ósmej chcieli pojechać do sanepidu po certyfikat, to wracając nie znaleźlibyśmy już tutaj żadnego wolnego miejsca. Najlepiej byłoby, gdyby grzyboznawcy z sanepidu przychodzili na targ, chociaż co drugi dzień. Nawet, gdybyśmy mieli im wtedy zapłacić za certyfikaty np. po 5 zł.

Sprzedawcy mogą odwiedzać sanepid w jego siedzibie przy ul. 3 Maja 4, w każdy dzień powszedni od godziny 7.30 do 10. Jeśli grzyby są na sprzedaż, można bezpłatnie dostać certyfikat, a jeśli na własny użytek – można uzyskać poradę i być pewnym, że w koszyku mamy tylko te jadalne okazy.

A jakie grzyby są już w lubelskich lasach? Na targu można kupić maślaki, borowiki i koźlarze. Pojawiają się także kurki i kanie. Grzybiarze mówią, że wysyp zaczął się około tygodnia temu. Ale trzeba się spieszyć. Przewidują, że jeśli deszcz nie popada, to grzyby znikną w ciągu kilku dni.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!