czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

"Kur…, hu…., zajeb…" na lekcji religii w gimnazjum

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 stycznia 2010, 17:51

Kur…, hu…., zajeb… – takie słowa wypisał katecheta na tablicy w lubelskim Gimnazjum nr 10. Tłumaczył uczniom, czym różni się drugie przykazanie od złego wychowania.

Zdjęcie na lekcji religii w I klasie zrobili gimnazjaliści, a przysłali je do nas zdegustowani rodzice uczniów.

– Jak można w szkole używać takich wyrazów, i to na religii – oburza się jeden z rodziców. – Ksiądz powinien uczyć dzieci miłości, życia zgodnie z przykazaniami. A nie przeklinania – mówi inny.

Katecheta tłumaczy, że lekcja dotyczyła drugiego przykazania ("Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego nadaremnie”). – Chciałem pokazać uczniom, że czym innym jest łamanie tego przykazania, a czym innym brak kultury – wyjaśnia ks. Grzegorz Zadrożny.

– Podałem przykład słowa, które kiedyś było powszechnie używane w literaturze, a teraz jest wulgaryzmem. Albo słowa, które mimo że jest wulgarne, coraz częściej słyszymy w mediach – wylicza ksiądz. – Wszystko po to, żeby uświadomić uczniów o niestosowności używania tych wyrazów. To nie są słowa, których oni nie znają. Używają ich na co dzień.

Ks. Grzegorz dziwi się, że oburzeni rodzice nie przyszli do niego. – Bez poznania okoliczności wszystko można opacznie zrozumieć – podkreśla. – Np. mając zdjęcie z lekcji chemii, gdzie na tablicy jest coś o produkcji alkoholu, można pomyśleć, że nauczyciel namawia do alkoholizmu.

We wtorek temat niecodziennej katechezy był poruszony na zebraniu szkolnej rady rodziców. Oburzeni rodzice poszli też do dyrektora szkoły.

Ten na razie nie chce sprawy komentować. – Najpierw muszę porozmawiać z księdzem – mówi dyrektor Tomasz Szabłowski. – Tylko dlaczego rodzice nie pójdą do samego księdza albo do proboszcza? – pyta dyrektor. – To proboszcz deleguje księży do szkoły, i to on może na nich wpływać.

Ks. Grzegorz jest wikariuszem w parafii św. Józefa w Lublinie. – Można dyskutować nad formą, którą wybrał. Ale nie możemy chować głowy w piasek i mówić, że nie ma problemu – broni podwładnego proboszcz, ks. prał. Stanisław Dziwulski. – Nieraz idę ulicą i słyszę, jakiego języka używa młodzież. To jest dramat. Odpowiedzialny katecheta nie może milczeć w tej kwestii.

– Podawanie przykładów wulgaryzmów, z pedagogicznego punktu widzenia, na takich lekcjach nie powinno być stosowane – mówi z kolei Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty. Ale zaznacza, że kuratorium nie ingeruje w katechezę w lubelskich szkołach. – Bezpośredni nadzór merytoryczny nad lekcjami religii pełni kuria – tłumaczy.

– Te słowa zostały użyte jako cytaty ze słownika wulgaryzmów, jako pewna forma prowokacji – wyjaśnia ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik lubelskiej kurii. – W takiej formie to jest do przyjęcia.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że z katechetą rozmawiał jeden z lubelskich biskupów. Żadnych konsekwencji nie będzie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
agjhaeghaet
hhhhh
(159) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 września 2017 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
XDDDDDDDD
Rozwiń
agjhaeghaet
agjhaeghaet (13 września 2012 o 21:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mam z nim własnie lekcje i jest hujowo(cytujac ksiedza )
Rozwiń
hhhhh
hhhhh (3 września 2012 o 18:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
spoko ksiądz, miałem z nim lekcje
Rozwiń
?!
?! (9 maja 2011 o 23:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
straszna rzecz!!! chyba wiesz o co chodzi... a brzmi tak samo
Rozwiń
Inna
Inna (9 maja 2011 o 23:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W jednym z wulgaryzmów został popełnony błąd ortograficzny.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (159)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!