środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Kuratorium rozważa, jak premiować wolontariuszy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 stycznia 2008, 20:39

Tysiące uczniów kwestuje w Wielkiej Orkiestrze, odwiedza dzieci w hospicjach, pomaga bezdomnym zwierzętom.

Lubelskie kuratorium postanowiło to docenić. Na świadectwach pojawią się specjalne punkty za udział w akcjach charytatywnych.

Gosia Momont uczy się w III klasie jednego z lubelskich gimnazjów. Od kilku miesięcy w weekendy pędzi do kuchni Centrum Duszpasterstwa Młodzieży, żeby przygotowywać posiłki dla bezdomnych. Potem, razem z innymi wolontariuszami, rozwozi jedzenie potrzebującym z całego Lublina.

- Fantastycznie jest móc pomagać innym. A kontakt z bezdomnymi to niezwykłe doświadczenie. Nie żałuję żadnego weekendu, który dla nich poświęciłam - mówi Gosia Momot. W podobny sposób angażują się tysiące młodych ludzi z naszego regionu. W zamian dostają uśmiech tych, którym pomogli.

Teraz dostaną też inną nagrodę. Ministerstwo Edukacji Narodowej uznało, że dyrektorzy szkół powinni premiować uczniowski wolontariat. To, w jaki sposób to zrobią, zależy od kuratoriów. Lubelskie zdecydowało, że uczniowie dostaną specjalne punkty na świadectwie.

- Właśnie trwają ustalenia, ile punktów i na jakich zasadach będzie przyznawanych - mówi Jolanta Misiak, lubelski wicekurator oświaty.
W niektórych regionach kraju zasady są już ustalone. Np. w Słupsku za wolontariat dostaje się 2 punkty, w Zielonej Górze - 5. To liczba, która może zaważyć na tym, czy gimnazjalista dostanie się do wymarzonego liceum.

- Zdarza się, że 10 albo 15 kandydatów ma taką samą liczbę punktów. Wtedy 2 czy 3 punkty za wolontariat mogą przesądzić, kto zostanie przyjęty - mówi Stanisław Stoń, dyrektor I LO w Lublinie.

- Oby to nie był "samobój” pedagogów - przestrzega Jacek Wnuk, prezes lubelskiego Centrum Wolontariatu. - A jak bezinteresowność przerodzi się w gonitwę za punktami?

- Motywacja ucznia może się zmienić w trakcie działania - dodaje o. Filip Buczyński, szef Hospicjum Małego Księcia w Lublinie. - I jeśli nawet niektórzy przyjdą pomagać, żeby zdobyć punkty, to z czasem pewnie zrozumieją, co
w wolontariacie jest najważniejsze, czyli dobre i otwarte serce.
Wnuk dodaje też, że kryteria przyznawania punktów powinny być klarowne: Jak można porównywać kogoś, kto raz w roku stanie z puszką w czasie Wielkiej Orkiestry, z osobą, która dwa razy w tygodniu odwiedza dzieci w domu dziecka?
Kuratorium uspokaja. - Chcemy tak wyważyć regulamin, żeby doceniać rzeczywistą działalność charytatywną, a nie udział w jednorazowej akcji - podkreśla Misiak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!