piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kurs franka wystrzelił. Dłużnicy w szoku

Dodano: 16 stycznia 2015, 07:30

W czwartek kurs franka przekroczył granicę 4 złotych. Dla dłużników w szwajcarskiej walucie to fatalna wiadomość. Do kredytu będą musieli dopłacić nawet kilkanaście tysięcy złotych!

- Kiedy brałem kredyt, kurs franka wynosił 2,20 zł. Dziś, mając jedno mieszkanie, faktycznie spłacam dwa - mówi pan Paweł z Lublina.

Jeszcze wczoraj rano frank kosztował średnio 3,54 złotego. Po godz. 11 według niektórych platform jego cena skoczyła aż o 40 proc. - do kwoty 5,20. Ostatecznie około południa kurs zaczął się stabilizować na poziomie 4,10-4,20 zł. Wszystko z powodu decyzji centralnego banku Szwajcarii, który poinformował, że przestaje bronić swojej waluty.

Co to oznacza dla kredytobiorców? - Muszą być przygotowani na to, że ich bank może zażądać ubezpieczenia kredytu lub dodatkowego zabezpieczenia - mówi Robert Wolanin z lubelskiego oddziału Domu Maklerskiego BDM S.A. - Jeśli ktoś wziął kredyt na 100 proc. wartości mieszkania w 2008 roku, kiedy kurs wynosił poniżej 3,28 zł, teraz może być zmuszony do wydania dodatkowo kilkunastu tysięcy złotych - przewiduje ekspert.

Ile osób z naszego regionu jest w podobnej sytuacji? Trudno powiedzieć, bo banki nie podają takich informacji, zasłaniając się tajemnicą bankową. W całym kraju kredyty we frankach ma około 700 tysięcy osób.

Do małego trzęsienia ziemi doszło też wczoraj w punktach wymiany walut. - Pojawiła się panika. Nie wiedzieliśmy, czy to cyberatak, bo kursy latały jak szalone - mówi Marek Korab, właściciel jednego z lubelskich kantorów. Jak dodaje, nie było jednak przypadków, by klienci masowo wyprzedawali zgromadzone franki.

Zdaniem Roberta Wolanina, ta cała sytuacja to efekt stagnacji, jaka miała miejsce w ostatnim kwartale ubiegłego roku. - Przy odwróceniu trendów zawsze mamy do czynienia z dynamicznymi zmianami cen - podkreśla.

Według ekspertów kurs franka w najbliższym czasie nie powinien wzrastać. - W tej chwili to jest już maksimum, bo te kapitały, które miały zarobić, już zarobiły. Ale w sierpniu możemy mieć do czynienia z drugim skokiem stagnacyjnym -przewiduje Wolanin.

Zachowaj spokój

- Jedyne co mogą zrobić "frankowcy”, to nie panikować i czekać na rozwój wypadków. Ten, kto nie musi, niech nie kupuje teraz waluty. Obecnie grają spekulanci - zachowajmy zimną krew i nie dajmy im zarobić. Złoty powinien obronić kurs na poziomie ok. 4,1 zł. Niestety, musimy się z tym pogodzić, że przez najbliższe kilka miesięcy cena franka nie spadnie poniżej 4 zł. Raty kredytów wzrosną o ok. 25 %, bo część wzrostu kursu rekompensują ujemne stopy procentowe narzucone przez SNB - komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl.
Czytaj więcej o: pieniądze bank waluty
Jurek
karka7
aika
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jurek
Jurek (17 marca 2015 o 00:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zawsze można zresztą płacić niższą ratę kupując taniej walutę. Ja tak robię już od dawna, wymieniając na własną rękę w Amronet.pl, a nie przez bank.

Rozwiń
karka7
karka7 (21 stycznia 2015 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Frankowcy zaryzykowali i źle na tym wyszli. Gdyby wzięli pożyczkę w złotych nie mieliby takiego problemu: http://pomocdlazadluzonych.com.pl/pozyczka-gotowkowa-info.php W zasadzie sami są sobie winni.

Rozwiń
aika
aika (18 stycznia 2015 o 19:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

POLACY!!! Zawistni, głupi i beznadziejnie złośliwi. Co powiecie na to zatem. W 2008 roku musiałam odejść od męża z dwójką dzieci. Niestety mieszkaliśmy w mieszkaniu teściowej zatem inne rozwiązanie nie wchodziło w grę. Nie miałam gdzie. Zarabiałam za dużo, żeby się starać o mieszkanie w gminie i za mało, żeby pozwolić sobie na kupno mieszkania. Moja mama wcześniej przepisała na mnie mieszkanie swoje, w którym mieszka z ojcem i które jest 90 km od Warszawy. Nie mogłam zatem skorzystać z dodatku" na swoim". Byłam czysto teoretycznie już właścicielem jednego. Tylko co z tego, jak dalej nie miałam gdzie mieszkać i nie miałam pieniedzy. Znalazłam mieszkanie najtaniej jak się dało w blokowiskach z czasów Gomółki - a nie apartament!!! Zwróciłam się do banków o kredyt, ale te dawały mi w złotówkach o 100 tys. mniej niż kosztowało. Tylko we frankach jeden bank przydzielił mi kredytu. Była to kwota 360 000 zł - 8000 zł od razu poszło na prowizję dla banku. Aktualnie liczyłam sobie tę kwotę według dzisiejszych kredytów w złotówkach na dokładnie tyle lat co mam i wychodzi mi rata 1980 zł. W tamtym czasie kompletnie nie wiem jaka byłaby rata, gdyż jak powiedziałam wcześniej nikt mi takiego kredytu dać nie chciał. We frankach ratą w wysokości 1800 zł mogłam się cieszyć zaledwie do końca 2008 roku czyli przez 9 miesięcy. Potem rata wynosiła ok. 1900 zł ze skokami do 2200 zł, od 2012 roku rata kosztuje mnie 2100 - 2150 zł. W styczniu wyniesie 2700 zł. ZATEM CZY KTOŚ DO CHOL...RY POLICZYŁ TO KIEDYŚ? Kredyt we frankach - przynajmniej dla tych po 2007 roku tańszy nie jest!!! Kredyty we frankach w większości brali ci, którym banki nie chciały udzielić innego kredytu, gdyż dla tych samych zarobków kredyty we frankach były o 40% większe.

A jaka jest moja sytuacja? jestem samotną matką z dwójką dzieci. Aby podołać mam dwie prace. Jedna idzie w 100% na opłaty i kredyt, druga jest na życie. Skromne. Tak drastyczny wzrost raty niestety doprowadzi mnie do bankructwa. Trzeciej pracy nie zmieszczę w 24 godzinach dnia. Kawioru proszę szanownych idiotów nigdy nie jadłam. Chciałam kredyt w złotówkach. NIE MOGŁAM GO WZIĄĆ!!!

Ach... zapomniałam dodać... Ojciec alimentów nie płaci oczywiście. Jak to w Polsce! Nawet zgłosiłam sprawę do prokuratury. Zeznał, że mu ciężko i umorzyli. Jest współwłaścicielem dochodowej firmy... ale, że to spółka cywilna pięknie się podzielił zarobkami na papierze i nic nie mogę zrobić... Zalega już ok. 30 000 zł.

Rozwiń
Daniel Toruń
Daniel Toruń (17 stycznia 2015 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo frankowiczom pozabierać co sie da cwaniaczki brali po 110% kredytu szpanowali i sie śmiali w twarz a teraz placz. Ja tez mam kredyt juz 2 raz ale nawet 10 lat temu było wiadomo ze nie wolno kupować 100% procent za kredyt i ze brać kredyt należy w tej walucie w której sie zarabia. No i wiadomo ze z domem na kredyt należy uważać bo dom to wydatek około 600000 tysięcy a nie jak to sie komuś wydaje( większości 300000 tysięcy) a sprzedać dom to nie lada sztuka bo kto odkupi dom który wam sie podoba a dla innych to kwestia zmiany 50% projektu. To ze cześć posłów chce pomoc frankowiczom to wiadomo dla czego bo szukają głosów dla siebie alle: POLSKO OJCZYZNO MOJA NIE POMAGAJ FRANKOWICZOM WIEDZIELI CO ROBIĄ NIE POMAGAJ BO TO NIE UCZCIWE.
Rozwiń
niepawełniezlublina
niepawełniezlublina (16 stycznia 2015 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"mówi pan Paweł z Lublina."

Ludzi bez wyobraxni i naiwnych nie sieją. Ale 10 lat temu tacy "panowie Pawłowie z Lublina" śmieli mi się w twarz, jak brałem kredyt w złotówkach. Miałem bardzo wysoką ratę w porównaniu do nich. Obecna wyższa rata frankowiczów "rekompensuje" im lata rat mniejszych niż moja. O co płacz? A kredyt bierze się w takiej walucie, w jakiej się zarabia.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!