poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Kurza spychologia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 marca 2006, 19:34
Autor: Ewa Stępień

Mimo ptasiej grypy w Polsce, nadal kwitnie sprzedaż surowych kurczaków na obrzeżach targowisk. Centra zarządzania kryzysowego zaleciły zaostrzenie kontroli dzikiego handlu drobiem. Tymczasem służby odpowiedzialne za ściganie procederu stosują spychologię.

Wczorajsze przedpołudnie. Targowisko przy Ruskiej. Na chodniku stoi kilka kobiet. Na ziemię powykładały jajka, ser. W siatkach leżą oskubane kurczaki.
• Po ile ta kura - pytam jedną.
- 20 zł - zachęca.
• A bezpieczne to? W telewizji mówią o ptasiej grypie?
- Pani kochana. Gdyba ta kura była chora na grypę, byłaby sina. A ona cała żółciutka, świeżutka. Za 18 zł sprzedam - zachęca.
Podobnie podpytujemy inną "babę”.
- Zdrowa, polska kurka. Na rosół - kobieta wyjmuje z siatki oskubanego ptaka. - Kury w zamknięciu trzymam. Nie zaraziły się żadnym paskudztwem.
Targowisko przy ul. Pocztowej. W bramie łączącej bazar z ulicą 3 Maja handlują asortymentem takim, jak poprzednio.
• Kurczaka dostanę?
- Kaczkę mam. Za 20 zł. Pokazać? - pyta ochoczo kobieta.
Targ przy ul. Wileńskiej. O drób na obiad zagadujemy kobietę handlującą jajami. - Nie wolno sprzedawać kurczaków - grozi palcem.
Kilka metrów dalej stoi inna handlująca. W siatce leży kurczak. - 15 zł - proponuje.
• Tamta pani powiedziała, że nie można sprzedawać kur. Wie pani dlaczego?
- Ptasia grypa jest, ludzie się boją - odpowiada.
• Jak się boją, to nie kupują?
- Kupują, ale mniej.
Centra zarządzania kryzysowego, zbierające się w sprawie ptasiej grypy, zalecają zaostrzenie kontroli handlu nieprzebadanym drobiem. Tymczasem inspekcje sanitarna i weterynaryjna nie mogą się dogadać, kto jest odpowiedzialny za zwalczanie takiego handlu.
- Za obrót produktami pochodzenia zwierzęcego odpowiada weterynaryjna inspekcja sanitarna. Tam proszę dzwonić - powiedział Piotr Pietura z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.
- Targowiska są pod nadzorem sanepidu - odparł Ryszard Reszkowski, powiatowy lekarz weterynarii. - Sanepid powinien wymóc, aby nie handlowano tym, czym nie wolno. My dajemy swoich ludzi, żeby pomogli w kontrolach. Sanepid stosuje spychologię
Spór ma się wyjaśnić w przyszłym tygodniu. - Wyślemy pisma do Urzędu Miasta oraz inspekcji weterynaryjnej, aby ostatecznie określić, kto odpowiada za obrót i handel artykułami pochodzenia zwierzęcego - zapowiada Krystyna Jakimiak, zastępca dyrektora powiatowego sanepidu w Lublinie. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!