niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Łapówka za głosowanie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 maja 2004, 20:55

Przyszedłem w sprawie Tesco – powiedział Jacek R. do Jarosława Urbana, działacza Samoobrony. Urban włączył ukryty dyktafon. Tak zaczęła się afera dotycząca próby kupienia uchwały Rady Miejskiej w Lublinie.

Wczoraj prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia.
Na ławie oskarżonych w Sądzie Rejonowym w Lublinie zasiądzie tylko jedna osoba – przedsiębiorca Jacek R. Prokuratura zarzuca mu próbę przekupienia radnego Romana Szota.
Latem ubiegłego roku lubelscy radni głosowali nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego działki przy al. Kraśnickiej, która umożliwiała wybudowanie tam hipermarketu spożywczego. Za pierwszym razem uchwała przepadła. Poparł ją tylko jeden z 31 radnych. Od głosowania wstrzymał się m.in. „prezydencki” klub Prawo i Rodzina, przeciwko głosowało 17 radnych. Miesiąc później, po ponownym wprowadzeniu pod obrady projektu uchwały przez prezydenta Andrzeja Pruszkowskiego, poparło ją 17 radnych (Prawo i Rodzina, Lubelskie Forum Samorządowe, Samoobrona i 2 radnych z SLD), przeciwko było 10 (głównie z SLD), a 4 wstrzymało się od głosu.
Według prokuratury, do złożenia korupcyjnej propozycji doszło 18 czerwca, pomiędzy głosowaniami. Po południu do Jarosława Urbana przyszedł Jacek R., w przeszłości prezes Lubelskiego Towarzystwa Ziemskiego. Jacek R. od miesięcy współpracował z Tesco, które chciało wybudować hipermarket przy al. Kraśnickich w Lublinie. Urban ukradkiem włożył magnetofon do kieszeni i zaczął nagrywać. Jacek R. prosił o przekazanie Romanowi Szotowi, radnemu Samoobrony propozycji: 50 tys. zł bądź dwuletnia bezpłatna dzierżawa pawilonu w hipermarkecie w zamian za poparcie uchwały. Pieniądze miały najpierw trafić do notarialnego depozytu.
Urban opowiedział kilku osobom o nagraniu korupcyjnej propozycji. W końcu informacja przeciekła do gazet. Po ukazaniu się artykułu w Dzienniku Wschodnim prokuratura wezwała Urbana na przesłuchanie. Działacz Samoobrony oddał nagranie.
– Zostało poddane analizie w Zakładzie Kryminalistyki i Chemii, która nie wykazała, żeby było zmanipulowanwe – mówi Andrzej Jeżyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Jacek R. nie przyznał się do winy. Na jednym z przesłuchań powiedział tylko, że występował w charakterze lobbysty.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!