poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Laska schowana do szafy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 listopada 2005, 20:47

Symbole wojewódzkie, na które poszły nasze pieniądze, zamiast służyć podczas uroczystości, pokrywają się kurzem. Wczoraj, po roku od ich prezentacji, uroczyście je poświęcono. A potem z powrotem schowano do szafy. Wyjątkiem był sztandar, który „załapał się” na uroczystości z okazji 11 listopada.

Łańcuch dla marszałka województwa, laska dla przewodniczącego sejmiku, chorągiew, flaga, pieczęcie, medale oraz herb województwa zostały zakupione jeszcze przez poprzedni lewicowy Zarząd Województwa. Jednym z pomysłodawców ustanowienia symboli województwa, był Piotr Sawicki, ówczesny dyrektor Departamentu Współpracy Zagranicznej i Przedsiębiorczości. Projekt i wykonanie symbolów wojewódzkich kosztowało mieszkańców Lubelszczyzny ponad 60 tys. zł. Pieniądze zostały wydane, a insygnia leżą nieużywane.
Bo ani Edward Wojtas, obecny marszałek, ani Henryk Makarewicz, jego poprzednik, nigdy nie założyli łańcucha symbolizującego władzę marszałkowską. Laski dla przewodniczącego sejmiku nie użył też żaden z szefów Rady Województwa. Stoi wyeksponowana w szafie w gabinecie przewodniczącego sejmiku.
– Insygnia mają prawie wszystkie województwa – mówi jeden z radnych. – Dlaczego więc Lubelszczyzna miałaby ich nie mieć? Ale w sytuacji, kiedy ciągle brakuje nam na coś pieniędzy, ten wydatek był bezsensowny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!