poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Leczyli ją na anemię, choć miała raka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 grudnia 2008, 15:34

Kobieta chora na raka pozwała szpital przy Al. Kraśnickiej w Lublinie. Domaga się 300 tys. zł odszkodowania. Dzisiaj proces ruszył przed Sądem Okręgowym w Lublinie.

Grażyna R. na dzisiejszej rozprawie szczegółowo opowiedziała jak przebiegało jej leczenie w przyszpitalnej przychodni. Trafiła tam w 2000 roku. Leczyła się u hematologa. Lekarze uznali, że ma anemię. Przypisywali głównie żelazo.

Takie leczenie trwało 4 lata. U kobiety pojawiły się biegunki. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby skierować ją na specjalistyczne badania. Lekarzy nie interesowało też to, że w rodzinie kobiety były już zachorowania na nowotwór.

W 2006 roku lekarz rodzinny skierował kobietę na badanie jelita grubego. Okazało się, że ma zaawansowany nowotwór jelita z przerzutami na wątrobę. Grazyna R. została zoperowana w warszawskim szpitalu. Teraz przechodzi chemioterapię.

Grażyna R. uważa, że lekarze z przychodni powinni ją wysłać na badania. Wówczas znacznie wcześniej doszłoby do wykrycia nowotworu. Miałaby wówczas większe szanse na jego wyleczenie.

- Chodzi mi też o przestrogę dla innych lekarzy, żeby lepiej troszczyli się o swoich pacjentów i nie popełniali takich błędów - stwierdziła kobieta pod salą sądową.

Prawnik szpitala wniósł o o oddalenie roszczeń. Sąd powoła biegłego, który spróbuje odpowiedzieć na pytanie kiedy u kobiety doszło do powstania nowotworu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~gość~
irena mazurek
STYX
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~gość~
~gość~ (18 grudnia 2008 o 08:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No bo to normalne u lubelskich konowałów, nie zrobia podstawowoych badań bo szkoda pieniedzy bo to z ich kasy się płaci!!! kupa de...li!
Rozwiń
irena mazurek
irena mazurek (18 grudnia 2008 o 07:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obu ta pani wygrala w Sądzie bo ja nie mialam takiego szczescia sad Rejonowy nie przyznal zadoscuczynienia po zmarlej matce ktora przez rok bardzo cierpiala po zlamaniu nogi i przebyla ciezką operacje ale chociaz sie jeszcze dowiedzialam jak ją ratowano ze po upadku na korytarzu w szpitalu lekarz innej specjalizacij podniosla ją i wiozla na wozku 100 m przez park tam lezala calą noc po czym nad ranem wezwano z innego szpitala chirurga poniwaz w tym szpitalu nie bylo i sąd wszystko to slyszal nic nie zaeragowal a byla to poszkodowana przez 3 --rzesze tak robią ludzie ktorzy skladali przysięgi wstyd dla NARODU w UNNI
Rozwiń
STYX
STYX (17 grudnia 2008 o 22:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko przez mizerne pobory lekarzy.Kto to widział aby lekarz zarabiał nędzne 10 tys. zł.miesięcznie. A kawior taki drogi...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!