wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lekarz cię zbada jak jesteś z Lublina

Dodano: 13 stycznia 2009, 21:53

Dopiero po naszej interwencji lekarz rodzinny z lubelskiej przychodni przyjął
3,5-letnią, chorą dziewczynkę. Dlaczego wcześniej nie chciał? Bo jest mieszkanką Warszawy.

Wojciech Tarkowski chciał zapisać swoją wnuczkę na wizytę kontrolną do lekarza rodzinnego. Wcześniej 3,5-letnia Karolina trafiła na izbę przyjęć Dziecięcego Szpitala Klinicznego. Tam lekarze podali jej leki i puścili do domu. Nakazali jednak kontrolę u lekarza rodzinnego. W ciągu 4, 5 dni.

- Poszedłem do swojego lekarza w przychodni MSWiA przy ul. Spokojnej - mówi Tarkowski. Na miejscu dowiedział się jednak, że wnuczka nie zostanie przyjęta, bo jest z innego województwa. - Panie w rejestracji kazały wracać do Warszawy, albo żeby rodzice dziewczynki przyjechali do Lublina i na jedną wizytę przepisali ją do tutejszej przychodni.

Sprawdziliśmy, jakie są procedury postępowania w takich przypadkach.

- W sytuacjach medycznie uzasadnionych każdy lekarz rodzinny, który ma kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia musi udzielić porady także pacjentom spoza jego listy. Fundusz pokrywa koszty takiej wizyty - mówi Małgorzata Chymosz z lubelskiego oddziału NFZ. Jej zdaniem, sytuacja kiedy odmawia się porady tylko dlatego, że chory mieszka poza województwem, jest nieprawidłowa.

NFZ odpowiedział nam także pisemnie. Pismo przekazaliśmy naszemu Czytelnikowi. Pan Tarkowski ponownie poszedł z nim do przychodni. - Ale panie znów nie chciały zarejestrować mojej wnuczki - mówi. - Aż do momentu, kiedy zobaczyły do kogo adresowana jest odpowiedź (w nagłówku adresatem była redakcja Dziennika Wschodniego - przyp. red.). - Poszły gdzieś, po chwili wróciły i stwierdziły, że wnuczka będzie przyjęta. Nawet bez kolejki.

Co na to kierownictwo przychodni? - Nic o tym nie wiem - mówi Jan Matysiak, kierownik polikliniki MSWiA. - Rejestratorki nie są w stanie określić, czy przypadek tej pacjentki był nagły, czy nie. Ten pan powinien pójść bezpośrednio do lekarza, aby ten stwierdził, czy przyjmie pacjentkę.

• Czy panie w rejestracji nie mogły poinformować go o tym?

- Mogły. Wyjaśnię tę sytuację i uczulę dziewczyny, by podobne sytuacje więcej się nie zdarzały - obiecuje Matysiak.
Czytaj więcej o:
pacjentka
mama
warszawiak
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pacjentka
pacjentka (15 stycznia 2009 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem pacjentką tej przychodni i wielokrotni korzystałam z porad lekarzy rodzinnych jak i specjalistów i zapewniam was że nie chciałabym tam pracować nawet jednego dnia i użerac się z tymi ludźmi, którzy tam przychodzą, przeważnie są to osoby starsze , które chyba nie mają co robić w domu, zachowują się gorzej od małych dzieci nieraz byłam świadkiem i przepychanek i zachowania karygodnego. Więc się odczepcie od dziewczyn one tam mają ciężki kawałek chleba.
Rozwiń
mama
mama (14 stycznia 2009 o 15:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałam podobną przygodę ze swoim dzieckiem. to było bardzo upokarzajace, gdy lekarka nie chciała go zbadać, tylko przez 15 min. krzyczała, że jej za to nie zapłacą. a była to sama Pani Ordynator ze szpitala na Al. Kraśnickich w Lublinie.
Rozwiń
warszawiak
warszawiak (14 stycznia 2009 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziewczyn nie trzeba uczulać je po prostu trzeba wypi*********ć z tego kołchozu razem z kierownictwem.Bardzo dobrze znają procedury ale są leniwe i złośliwe w stosunku do bliźnich.Polska C!!!!
Rozwiń
nimfa31
nimfa31 (14 stycznia 2009 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JA TEŻ miałam taki problem. Mieszkam w Lublinie i przyjechala do mnie nagle moja teściowa spod Radomia na kilka dni. Zapomniała leków na serce. Poszłam ją zarejestrować do lekarza a Panie w rejestracju powiedziały że mogą przyjąć ale w zagrożeniu życia lub zdrowia. Nie mogły zrozumieć,. że to starsza schorowana kobieta.. Dopiero ja się zarejestrowałam na swoje nazwisko, i weszłam z teściową - dobrze, że mam Panią dr bardzo super i ją przyjęła. Lekartstwa zapisała na mnie i jest OK. Dziękuję YTej Pani dr.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!