poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Lekarz drwi z prawa. Gdzie jest prokurator?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lutego 2004, 21:35

Choć Dziennik udowodnił, że w Lublinie nielegalna aborcja to żaden problem, lekarz proponujący takie zabiegi może spać spokojnie. Bo prokurator nie zamierza kiwnąć palcem.

– Publikacja Dziennika nie jest podstawą do wszczęcia postępowania. To tylko informacja o zjawisku przerywania ciąży – tłumaczył wczoraj prokurator Andrzej Lepieszko z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Z artykułu nie wynika, że zachowanie lekarzy można potraktować jako usiłowanie nielegalnego dokonania aborcji. Można tu rozważać, że doszło do stadium przygotowania, a to nie jest karalne. Lekarze mogliby się tłumaczyć, że chcieli tylko zbadać pacjentkę. Po to, żeby ustalić, czy ciąża zagraża jej zdrowiu. A wówczas przeprowadzenie aborcji jest legalne.
Wczoraj opisaliśmy jak łatwo w Lublinie nielegalnie przerwać ciążę. Znaleźliśmy lekarza, który chętnie by się tego podjął. Lekarz ten ogłasza swe usługi w gazetach. Piotr Cioczek, dyrektor szpitala im. Jana Bożego, dopiero od nas dowiedział się, że lekarz z jego szpitala wykonuje nielegalne aborcje. – Z moich informacji wynika, że na terenie naszego szpitala takie zabiegi nie miały miejsca – mówi dyrektor. – Za to, co dzieje się na oddziałach, odpowiadają ordynatorzy. Tym, co lekarz robi poza szpitalem powinien się zająć rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Jeśli rzecznik i prokuratura orzekliby, że lekarz jest winien, na pewno zwolniłbym go z pełnienia obowiązków w moim szpitalu.
Wczoraj jeszcze raz poszliśmy do tego ginekologa. Naszej reporterce, proszącej o przeprowadzenie aborcji w jego prywatnym gabinecie, odpowiedział. – To się kłóci z moim światopoglądem. Nie mogę pani pomóc.
Inni lekarze, do których dzwoniliśmy przedwczoraj, też nagle zaprzestali praktyk oferowanych w ogłoszeniach. Ich telefony milczały. Ale z jednym z ginekologów udało nam się umówić.
• Ale ja muszę mieć pewność, że nikt się o tym nie dowie – zaczęliśmy rozmowę.
– Proszę pani, mnie bardziej zależy na tym, żeby nikt się nie dowiedział – odparł ginekolog.
• To kiedy możemy się już umówić?
– Proszę zadzwonić o godz. 19, wtedy się dogadamy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!