środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Lekarz mógł dostać szybki wyrok. Ale dziwnie się zachowywał w sądzie

  Edytuj ten wpis

Lekarz, który jeździł po pijanemu i po psychotropach wreszcie zasiadł na ławie oskarżonych. Mógł szybko opuścić sąd z łagodnym wyrokiem. Będzie jednak miał normalny proces i trafi na badania psychiatryczne

Proces Sebastiana N. miał ruszyć we wrześniu, ale 33-letni okulista zachorował. Podczas czwartkowej rozprawy był wyraźnie roztrzęsiony, mówił wolno i niemal szeptem. Skarżył się na depresję, która miała się pojawić po kolizji, którą spowodował.

Jego kłopoty zaczęły się w marcu tego roku. Uderzył w trzy samochody stojące na czerwonym świetle. Był pod wpływem silnych leków psychotropowych. Miał również ponad 2 promile alkoholu. - Nie zdążyłem wyhamować - tłumaczył wówczas śledczym.

Podczas czwartkowej rozprawy Sebastian N. przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Chciał się dobrowolnie poddać karze, bez przeprowadzania procesu. - Zrozumiałem naganność mojego czynu - przekonywał.

Postanowił negocjować

Lekarz zaproponował dla siebie rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów i 1500 zł grzywny.

Prokurator była gotowa na to przystać pod warunkiem, że zawieszenie kary zostanie przedłużone do trzech lat. Obrońca Sebastiana N. chętnie zgodził się na taką zmianę. Jego klient był o krok od zakończenia sprawy, ale postanowił negocjować.

Poprosił o karę w zawieszeniu na rok lub dwa. Wobec braku zgody wszystkich stron sędzia Agnieszka Straub-Cegiełko postanowiła nie uwzględnić wniosku o dobrowolne poddanie się karze i przeprowadzić proces w normalnym trybie.

- Nie, nie chcę. Ja się poddam karze - Sebastian N. próbował jeszcze ratować sytuację.

Pogrążał się z każdym słowem

Takich próśb było więcej, ale żadna nie przyniosła skutku. Młody okulista z każdym słowem coraz bardziej się pogrążał. Jego zachowanie było na tyle niepokojące, że sąd nabrał wątpliwości, czy mężczyzna był poczytalny podczas kolizji, czy może uczestniczyć w procesie oraz czy nie jest uzależniony od środków odurzających.

By to sprawdzić, sędzia Straub-Cegiełko skierowała Sebastiana N. na obserwację psychiatryczną. Młodego okulistę ma zbadać dwóch biegłych. To oznacza, że 33-lekarz będzie musiał przerwać pracę w Lublinie i pogotowiu w Opolu Lubelskim.

Następna rozprawa w grudniu. Do tego czasu biegli powinni przygotować opinie o kondycji psychicznej medyka. Sebastianowi N. grozi do dwóch lat więzienia. Marcowa kolizja przy al. Solidarności w Lublinie nie jest jego pierwszą wpadką.

Wcześniej lekarz dwa razy tracił prawo jazdy: za prowadzenie po pijanemu i przekroczenie limitu punktów karnych. Stawał przed sądem za kradzież leków z karetki pogotowia w Rykach. Sprawa została jednak warunkowo umorzona.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin policja sąd prawo
Jacek
burek
Gość
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jacek
Jacek (29 października 2014 o 00:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kto go spotkal ze spi ,, moze zdarzylo mu sie przysnac ale nie sluzbie po wykonaniu swoich czynnosci...to na pewno pisza koledzy ze sie dorobil dwoim chronnicznym,zmeczeniem jak masz dyzur za dyzurem i o kazdej porze musisz byc wypoczety i ismiechniety, jak nie wiesz to sie nie wtypowiasaj ,nie widn kim jestes bo ludziom narobidxcfDo szybkiego zobaczenio ! JM ASM

Popieram Gromita,to autorzy artykułów nie mają już na kwiatki na Wszystkich świetych ,że za judaszowe srebrniki sprzedają życie porządnego człowieka.Niech ten co pluje tak na Sebastiana N.posłucha jak pieknie pomagali ludziom dziennikarze ,którzy zgineli pod gruzami budynku,jak o nich mówia z szacunkiem a pismak co niszczy człowieka ,(który obdrapał auta) bierze za swoje wierszówki duże pieniądze i uprawia dziennikarstwo fałszu i nienawiści.Zresztą co tu mówić,przejrzyjcie artykuły,toż to kronika policyjna a zero treści dziennikarza.Gratulujemy !

Rozwiń
burek
burek (29 października 2014 o 00:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tylko pawulonem umieją leczyć, bandyci i nieuki francowate,tyle ludzi zginęło,odpowiedzialności żadnej.

Gdzie zginęło ,chyba jak ich policjanci najechali

Rozwiń
Gość
Gość (24 października 2014 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Debile szukaja sensacji. ,,czepcie sie Policjantow,zlodzieji ...koledzy z polibudy i koledzy tego czlowieka!!!!! Lelarz Spsk1
Rozwiń
Gość
Gość (24 października 2014 o 19:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Debile szukaja sensacji. ,,czepcie sie Policjantow,zlodzieji ...koledzy z polibudy i koledzy tego czlowieka!!!!! Lelarz Spsk1
Rozwiń
Gromit
Gromit (24 października 2014 o 19:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto go spotkal ze spi ,, moze zdarzylo mu sie przysnac ale nie sluzbie po wykonaniu swoich czynnosci...to na pewno pisza koledzy ze sie dorobil dwoim chronnicznym,zmeczeniem jak masz dyzur za dyzurem i o kazdej porze musisz byc wypoczety i ismiechniety, jak nie wiesz to sie nie wtypowiasaj ,nie widn kim jestes bo ludziom narobidxcfDo szybkiego zobaczenio ! JM ASM
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!