poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Lekarz odesłał pacjenta z zawałem do domu. Mężczyzna zmarł

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 czerwca 2010, 16:57
Autor: (er)

Lekarz ze Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej w Lublinie pacjentowi z zawałem kazał rzucić papierosy i odesłał go do domu. Pacjent zmarł jeszcze tego samego dnia. Prokuratura oskarżyła lekarza o nieumyślne spowodowanie śmierci.

26 listopada 2008 roku Wiesław L. dyżurował na oddziale ratunkowym szpitala im. Kardynała Wyszyńskiego. Zgłosił się tam pacjent, który skarżył się na bóle w klatce piersiowej. Lekarz zlecił zrobienie EKG i badanie krwi. Nie zauważył niczego niepokojącego. Odesłał pacjenta do domu. Kazał mu rzucić palenie i brać magnez oraz potas.

Mężczyzna wrócił do domu. Już po pół godzinie źle się poczuł. Zasłabł. Rodzina wezwała pogotowie. Nie udało się go uratować. Przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

Prokuratura wywołała opinie biegłych, którzy uznali, że lekarz nieprawidłowo zinterpretował zapis EKG. Były na nim widoczne zmiany niedokrwienne mięśnia sercowego. Pacjent powinien zostać w szpitalu i przejść dodatkowe badania. Wówczas można byłoby postawić prawidłową diagnozę i przeprowadzić odpowiednie leczenie. To zwiększyłoby szansę na przeżycie.

Wiesław L. został oskarżony o narażenie pacjenta na utratę życia i nieumyślne spowodowanie jego śmierci. Jego proces będzie się toczył przed Sądem Rejonowym w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ciekawa
Kasia-85
Robin
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ciekawa
ciekawa (9 czerwca 2010 o 16:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
smutny napisał:
Tak jak myślałem , nie dociera do Was ludziska .
Zawał nie zawsze musi mieć takie wyraźne objawy , nie zawsze "piecze , ciśnie" za mostkiem , zdaje sobie Pan sprawę że anomalie na ekg występują dopiero po pewnym czasie ? Widocznie nie , jeżeli chce się zabierać głos w jakiejś spawie , jeszcze w takim tonie , to wymaga się raczej gruntownej wiedzy na ten temat , której Panu najnormalniej brak.
Proszę uprzejmie , pójść do biblioteki , poczytać podręczniki profesora Szczeklika przykładowo , a jeżeli Pan chce się dowiedzieć o ewolucji zawału serca , zapraszam do lektury podręcznika prof Stachury oraz prof Domagały do patomorfolofii , na paru stronach formatu A4 ma tam pięknie to wyjaśnione , razem z czasem pojawiania się aktywności poszczególnych enzymów we krwi aż po proces bliznowacenia fragmentu mięśnia sercowego dotkniętego tą patologią .
A to co Pan napisał o zarobkach lekarzy , z całym szacunkiem do Pana, źle o Panu świadczy. Nawet nie będe próbował w jakiś sposób zmienić ten punkt widzenia , gdyż argumenty przez Pana wytoczone są dalekie od używania ich w merytorycznej dyskusji


mam zatem pytanie Jako przyszły lekarz co zrobiłbyś gdyby zgłosił się do Ciebie pacjent z bolami sugerującymi zawał a jednocześnie EKG nie potwierdziłoby przypuszczeń pacjenta? Powiedziałbyś, że jest zdrowy , przecież pacjent dalej źle się czuje ? Symuluje? nie masz pewnosci jak sam powiedziałeś zawał jest specyficzną chorobą a jego przebieg uzależniony jest od indywidualnych cech organizmu, i może mieć różny przebieg, czy zatem pozostawieniesamego sobbie pacjenta i jego odesłanie jest właściwą decyzją. ?

Wiesz jaka jest różnica pomiedzy specjalistą a wyrobnikiem? Specjalista nigdy nie lekceważy nawet najdrobniejszych szczegółów, wyrobnik działa zgodnie ze sztampą. Osobiście podziwiam wielu lekarzy i sama nigdy nie byłabym lekarzem bo jest to dla mnie szczególnie odpowiedzialny zawód. Czy w tym opisanym przypadku można mówić o odpowiedzialności?
Rozwiń
Kasia-85
Kasia-85 (9 czerwca 2010 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawiedliwy napisał:
Do baranów piszących te bzdurne komentarze!

Posłuchajcie barany skończone! Po pierwsze: W EKG może nie być zmian a pacjent może mieć zawał.
Po drugie markery zawału jak Troponiny czy ckMB rosną po kilku godzinach i zaraz po wystąpieniu dolegliwości może nie być zmian w badaniu krwi ale Wy tego nie wiecie! Po trzecie: Nie jest powiedziane ,że ten właśnie pacjent by przeżył! Są ludzie którzy chodzą nawet kilka dni z zawałem i źle się czują a są tacy którzy fikną i koniec. Lekarz nie chciał źle.

Nie wiecie jak to jest mieć na sobie taką odpowiedzialność jak lekarz na dyżurze! Ten zgiełk! Te pretensje! Każdy pacjent chce być pierwszy! Może nauczcie się EKG skoro jesteście tacy mądrzy? Umiecie tylko wymagać ale od siebie nie wymagacie nic. Ten lekarz uratował wiele osób, tym razem mu nie wyszło. Lekarz to też człowiek. Każdy popełnia błędy w stresie,zmęczeniu tym bardziej.
Czym ryzykuje korepetytorka angielskiego dając godzinną lekcję za 50zł? Tym ,że źle wytłumaczy gramatykę? Lekarz zarabia za godzinę jeszcze mniej a jego decyzja wiąże się ze zdrowiem albo nawet życiem!

Zacznijcie wymagać od siebie,a potem od innych!

To może lekarzom powinno sie wprowadzić tachometry, żeby ze swojej pazerności nie podejmowali nadmiernego wysiłku intelektualnego. Izba przyjęc to nie jest tasma produkcyjna nakrętek do pepsi. Kazdy pacjent powinie być przyjęty z pełną atencją...a jak zachować czyscty i wypoczęty umysł gdy lekarz zaczyna dzien od pracy w pastńwowej przychodni, następnie szpitalu, wieczorem na prywatnej praktyce a konczy nocnym dyżurze w pogotowiu. Oczywiście kłopotach dnia codziennego nie wspomnę.
Rozwiń
Robin
Robin (9 czerwca 2010 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takich poje......... wpisów jak "sprawiedliwego" dawno nie widziałem. Kim jesteś chamie?? Chyba się domyślam "ojciec kazał ci studiować medycyne żeby ci było lżyj w życiu"
Rozwiń
martin
martin (9 czerwca 2010 o 13:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lubelak napisał:
Kiedy napiszecie, że zaczęła się wojna? To wprawdzie 70 lat temu, ale ten lekarz zrobił co zrobił 2 lata temu a sensacja dziś?


Od śmierci pacjenta w listopadzie 2009 minął rok - tak długo trwają procedury prawne.
Rozwiń
Kaja85
Kaja85 (9 czerwca 2010 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Współczuję rodzinie ale moja też była w identycznej sytuacji lekarz odesłał mojego dziadzia z zawałem przepisując mu leki na zgagę - dziadzio zmarł a co najlepsze ten lekarz leczy po dziś dzień.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!