sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lekarz z Lublina odrestaurował protoplastę trabanta (zdjęcia)

Dodano: 29 kwietnia 2010, 07:27
Autor: PAWEŁ PUZIO

Roman Gawęda, lekarz z Lublina, odnalazł po kilkudziesięciu latach samochód swojego dziadka. Odrestaurował. Dziś jest to jeden z 20 jeżdżących po świecie egzemplarzy P70.

P70 z 1958 roku, zwany popularnie "petką”. I choć to protoplasta trabanta, wygląda jakby przed chwilą opuścił fabrykę.

– To był samochód mojego dziadka – opowiada Roman Gawęda, znany lubelski ortopeda. – Kiedyś jechałem na zjazd ortopedów do Radomia. Przypomniałem sobie, że to komuś z tego miasta dziadek sprzedał "petkę”. Przeprowadziłem małe śledztwo. Znalazłem ją u kolekcjonera. Odkupiłem. I tak 20 lat po śmierci dziadka P70 był znowu w naszej rodzinie.

Auto wymagało gruntownej renowacji, ale nie było zdekompletowane, działało nawet radio. Roman Gawęda nie miał zielonego pojęcia, jak zabrać się do odnowienia staruszka.

– Zbierałem fachową literaturę, jeździłem na giełdy kolekcjonerskie, szukałem oryginalnych części – opowiada.



Renowacja trwała cztery lata. – Rozebrałem "petkę” do ostatniej śrubki – mówi doktor. – Brakujące elementy były w całości rekonstruowane.

Najwięcej problemów przysporzył właścicielowi drewniany, bukowy szkielet P70. Przez półtora roku stolarz-pasjonat odbudowywał po kolei jego elementy. Emerytowany mistrz z zakładów ortopedycznych odnowił metalowe części autka. Do drewnianego szkieletu przykręcono plastikowe błotniki, poszycie drzwi, itd… Dwusuwowy silnik o pojemności 700 centymetrów chodzi jak zegarek.

– Auto nie jest na sprzedaż. Moja babcia żartowała, że to dożywotni samochód. W ładną pogodę jeżdżę nim do pracy. Ludzie machają, pozdrawiają. Działam także w sekcji pojazdów zabytkowych przy Automobilklubie Lubelskim – kończy Roman Gawęda.

PROTOPLASTA TRABANTA

P70 był pierwszym produkowanym w NRD (1955–1959) samochodem z nadwoziem z tworzyw sztucznych (duroplastu) i drewnianym szkieletem. Konstrukcję oparto na przedwojennym DKW7.
"Petkę” napędzał dwucylindrowym silnik dwusuwowy, chłodzony wodą, o pojemności skokowej 690 ccm i mocy 22 KM.
Czytaj więcej o:
Marcin
Romuald Witamborski
petka
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marcin
Marcin (21 stycznia 2011 o 16:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam takiego samego tylko 850 cm3 pojemności. Kiedy wstawiałem go do garażu 7-8 lat temu tylko prawy przedni migacz był spalony. Problemy z szkieletem drewnianym też były od zawsze.
Proszę o kontakt w sprawie renowacji tego auta chyba go odnowie: dalmat2004@poczta.fm
Rozwiń
Romuald Witamborski
Romuald Witamborski (3 maja 2010 o 17:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zwickauer napisał:
Piękna robata. Niestety jest łyżka dziegciu -malowanie. W oryginale były jednokolorowe. Wartburgi były dwubarwne ale P 70, P 50 i Trabanty nigdy. Pamięć pomimo wieku mam jeszcze dobrą.


Ta Petka została pomalowana tak, jak ją Szanowny Dziadek pozostawił - na podstawie zdjęć z rodzinnego archiwum.
I pewnie tak pozostanie!

Romuald Witamborski
Rozwiń
petka
petka (29 kwietnia 2010 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='zwickauer' date='29.04.2010, 09:47:23' post='273800']
Piękna robata. Niestety jest łyżka dziegciu -malowanie. W oryginale były jednokolorowe. Wartburgi były dwubarwne ale P 70, P 50 i Trabanty nigdy. Pamięć pomimo wieku mam jeszcze dobrą.
[/quot
Były także dwukolorowe,na niemieckich stronach www.awzp70.de oraz www.p70.hu,
pozddr
Rozwiń
bambo75
bambo75 (29 kwietnia 2010 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na chorobę Wam Trabant!? -lepiej TO obejrzyjcie:

youtube.com/user/bambo7532#p/u/2/Tdo7ormqpDw
Rozwiń
zadowolona pacjentka
zadowolona pacjentka (29 kwietnia 2010 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kokoszka napisał:
Co to za znany ortopeda, to że ma takie same nazwisko jak inny znany lubelski ortopeda, również Gawęda nie znaczy że jest znany.
A ten samochodzik fajnie wygląda, ja muszę się zakręcić żeby odzyskać Syrenkę ojca i też się nią zająć.



znany znany doktor Pracował przez wiele lat w Klinice Ortopedii i Traumatologii w Lublinie. Teraz operuje w Szpitalu w Poniatowej. Ma bardzo dużą wiedzę, świetny operator. Specjalizuje sie w protezoplastyce bioder i kolan a także w onkologii ortopedycznej. I ma Bardzo wielu pacjentów, wiem bo korzystałam z wizyt kiedy mnie operował
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!