niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Lekarze się szkolili, pacjenci czekali w poradni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 listopada 2012, 15:58
Autor: IZI

Kolejka do poradni. (Łukasz Minkiewicz)
Kolejka do poradni. (Łukasz Minkiewicz)

W czasie, gdy pacjenci czekali na wizytę w poradni siatkówkowej, część personelu poszła na szkolenie. – Nie możemy organizować szkolenia po godzinach pracy – tłumaczy kierownik.

Poradnie okulistyczne SPSK nr 1 przeniosły się latem z ul. Chmielnej do budynku przy ul. Staszica. Zostaną tam do zakończenia remontu dotychczasowej siedziby Kliniki Okulistyki.

Pacjenci od początku narzekali na tłok i na kolejki w budynku przy ul. Staszica. Dzisiaj niektórzy z nich musieli uzbroić się w jeszcze więcej cierpliwości, bo część personelu wyszła na szkolenie w trakcie pracy poradni.

– W listopadzie miałam operację. Dzisiaj przyszłam na wizytę do gabinetu chorób siatkówki. Przyszłam już o siódmej rano, a po raz pierwszy wezwali mnie do gabinetu około dziewiątej – skarży się pacjentka poradni siatkówkowej. – Dostałam kropelki i wtedy do gabinetu weszła pani, która powiedziała, że szef wzywa, bo jest szkolenie. Musiałam wyjść. Lekarz wrócił ze szkolenia po godzinie.

– Dotarł do nas nowy sprzęt do diagnostyki chorób siatkówki i odbyło się krótkie szkolenie – tłumaczy dr hab. Jerzy Mackiewicz, kierownik Kliniki Chirurgii Siatkówki i Ciała Szklistego. – Wszyscy pacjenci zostali przyjęci do godz. 12.30, a przyjmujemy do godz. 15. To było ramowe szkolenie, które nie zdezorganizowało pracy poradni – przekonuje.

Kierownik wyjaśnia, że pacjenci są zapisywani na wizyty nawet na kilka miesięcy w przód, więc nie dało się tego zorganizować inaczej.
– Nie możemy organizować szkolenia np. o godz. 17, bo o tej porze lekarze nie pracują – tłumaczy kierownik. – Według prawa nie powinniśmy o tej porze nie powinniśmy nawet znajdować się w tych pomieszczeniach.

Jak podkreśla dr Mackiewicz, długie czekanie na wizytę to specyfika poradni przyklinicznej, która działa inaczej niż zwykł przychodnie i przyjmuje pacjentów z całego regionu. – Pacjenci, którzy tutaj przychodzą, są uprzedzeni, że mogą przyjść do poradni o godz. 8, a wizyta zakończy się o godz. 15 – tłumaczy. – Mogą się leczyć w innych poradniach, ale wolą tutaj.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
krystyna
nfz ;)
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

krystyna
krystyna (30 listopada 2012 o 09:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłam tam też na badaniu siatkówki ,sądziłam że tam jest codziennie ,Z gabinetu nr.2 lekarz operował i tam dużo ludzi czekało,a ja po długiej kolejce do rejestracji zostałam bardzo szybko i miło w gabinecie nr, 7 -byłam tam pierwszy raz i jestem zadowolona.
Rozwiń
nfz ;)
nfz ;) (29 listopada 2012 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pocieszenie dla miłych pacjentów
od nowego roku NFZ nie płaci okuliscie za badnie w lampie szczelinowej !!

Prawda jaka oszczędność
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2012 o 07:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
T o nie jest nagonka na lekarzy a fakty.A tak nawiasem to pięknie naród już jest podzielony.
Rozwiń
0987654321
0987654321 (28 listopada 2012 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Maria' timestamp='1354128111' post='701688']
A ciekawe jakby tak sobie nauczyciele poszli w godzinach pracy na szkolenie? Kto zająłby się dziećmi?[/quote]

A kiedy Twoim zdaniem mieli im zrobić szkolenie? W nocy? Może w dzień wolny od pracy? Zresztą co za różnica, czy dotyczy to lekarzy, nauczycieli, piekarzy, czy hutników? Pracodawca może robić pracownikom szkolenia w godzinach pracy, a nie w czasie wolnym od pracy.
Rozwiń
q.rwa mac!
q.rwa mac! (28 listopada 2012 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może w końcu zamiast stałego tematu dyżurnego- nagonki na lekarzy, nasi regionalni dziennikarze zajmą się w końcu tematem dlaczego młodzi lekarze są zmuszani do pracy po godzinach bez wynagrodzenia !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!