sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lekarze weszli do nory

Dodano: 24 lutego 2006, 18:51
Autor: (step)

Dopiero po przeprowadzeniu dezynsekcji, można było wejść do mieszkania przy ul. Skibińskiej i udzielić pomocy medycznej dwóm braciom. A po akcji, odwszawiania wymagał lekarz i sprzęt ratowniczy.


Ulica Skibińska to boczna ulicy Łęczyńskiej. Do jednego z mieszkań wezwano przedwczoraj pogotowie ratunkowe. Zadzwonił ktoś z mieszkańców. Próba udzielenia pomocy medycznej dwóm braciom trwała od 8 rano
do 17. Nie dało się szybciej. Trzeba było najpierw sprowadzić zakład deratyzacji i dezynfekcji, aby wejść
do środka.
- Nasze karetki jeździły tam trzy razy - relacjonuje Zdzisław Kulesza, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. - To, co pierwszy lekarz tam zastał, uniemożliwiło wejście do mieszkania. Robactwo, wszy, brud. Zawiadomiliśmy administrację, sanepid i policję. Dopiero po dezynsekcji karetka zabrała jednego mężczyznę. A około 17 wezwała nas policja,
że i z drugim jest źle.
Agnieszka Pawlak z lubelskiej policji mówi, że mieszkali tam dwaj bracia. - Żyli w skrajnych warunkach - dodaje. - Byli wycieńczeni. Trafili do szpitala.
Dr Hanna Lewandowska-
Stanek, ordynator toksykologii szpitala im. Jana Bożego w Lublinie, mówi, że mężczyźni byli w stanie hibernacji. - Byli wychłodzeni, temperatura ciała spadła im poniżej 34 stopni Celsjusza - dodaje.
Kamienica, w której mieszkali bracia należy do Zarządu Nieruchomości Komunalnych. - O tej sprawie powiadomiło nas pogotowie - przyznaje Artur Cichoń, rzecznik prasowy ZNK. - Ci mężczyźni wprowadzili się na Skibińską jesienią ubiegłego roku. Jeden z braci był pod opieką pomocy społecznej, drugi był bezrobotny. Jesteśmy zrozpaczeni tym, co w tak krótkim czasie zrobili z mieszkania w dobrym stanie. Zostawili po sobie brud, smród i robaki. Trzeba to będzie wszystko wyremontować. Jeżeli w kamienicy jest dostęp do wody, a w mieszkaniu szerzy się wszawica, my nic nie możemy na to poradzić.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!