środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Lekarze z Kraśnika: Pensji obciąć nie damy!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 lutego 2010, 17:36
Autor: FABIAN PLAPIS

W szpitalu w Kraśniku zawrzało, bo dyrekcja chce obniżyć pracownikom płace o 10 procent. Pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia będzie tyle, ile w ubiegłym roku. A to oznacza, że bez cięć szpital pogrąży się w długach.

– Nie godzimy się na żadne obniżki wynagrodzeń – mówią zgodnie lekarze, pielęgniarki i inni pracownicy kraśnickiego szpitala. Na dziś mieli zaplanowane w tej sprawie spotkanie z dyrekcją i władzami powiatu. Ale musieli przełożyć je na 16 lutego, bo dyrektor poszedł na urlop, a starosta zachorował.

– Pielęgniarki z jednego z oddziałów powiedziały wręcz, że nie przyjmą wypowiedzeń warunków płacy. I wtedy cały oddział zostanie bez pielęgniarek – mówi Janina Rostek, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w kraśnickim ZOZ-ie.

W słowach nie przebierają też lekarze.

– Jesteśmy karani za to, że dyrekcji nie udało się wynegocjować z NFZ lepszego kontraktu. To niesprawiedliwe – dodaje Maryla Latosiewicz ze Związku Zawodowego Lekarzy.
Władze szpitala nie widzą jednak lepszego rozwiązania.

– Płace, to nasze największe koszty – mówi Marek Kos, zastępca dyrektora szpitala. Jeżeli nie obniżymy wynagrodzeń, czeka nas dalsze zadłużanie szpitala.

Ubiegły rok szpital zamknął stratą w wysokości 3 mln zł. Bez radykalnych cięć dług będzie się pogłębiał, bo pieniędzy z kontraktu z NFZ jest tyle samo, co w 2009 roku.

– Sytuacja jest trudna, bo wysokość kontraktu dyktuje wysokość wynagrodzeń. Zobaczymy, co da się zrobić – mówi starosta Tadeusz Wojtak.

W szpitalu w Kraśniku pielęgniarki zarabiają 1,5–1,8 tys. zł, lekarze specjaliści od 3,5 do 4 tys. zł (kwoty brutto bez dodatków, stażowego, godzin nadliczbowych i dodatkowych dyżurów).

Mimo zwolnienia w 2009 roku 80 osób sytuacja finansowa szpitala nie uległa polepszeniu.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
józia
Kora
Mario
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

józia
józia (9 lutego 2010 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bo to banda kaszalotów. niech wpadna na 2 dyżury do szpitala i zobaczą jak się pracuje. Najprościej jest obniżac dochody a przy tym pierdzieć w stołkii dawac sobie podwyżki. Ludzie co sie w tym kraju dzieje???
Rozwiń
Kora
Kora (9 lutego 2010 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obniżyc pensje naczelnemu NFZ, dyrektorom jego placówek, pani minister , dyrektorom ZUS DO 5O%. Na pewno przeżyją i to dobrze z tej połowy.PO na czele z panem premierem i panią minister zdrowia takimi posunięciami jak do tej pory,jawnie pokazują, że jest nas za dużo, oni się wyżywią.
Rozwiń
Mario
Mario (9 lutego 2010 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obniżanie pensji trzeba zacząć od "urzędników " z narodowego funduszu zdrowia i wszelkiej maści darmozjadów w radach nadzorczych.
Rozwiń
tomasz
tomasz (9 lutego 2010 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A MOŻE BY TAK ZWOLNIĆ KILKU NIEROBÓW Z NFZ, BO TO ONI GENERUJĄ NAJWIĘKSZE KOSZTY, ICH WYNAGRODZENIE JEST KILKAKROTNIE WYŻSZE OD WYNAGRODZEŃ PIELĘGNIAREK A TAK NAPRAWDĘ NIC NIE ROBIĄ!!!!
MOŻE ZLIKWIDUJMY KILKA OŚRODKÓW WCZASOWYCH ZUSu BO TO PASOŻYTNICZE PLACÓWKI, NA UTRZYMANIE KTÓRYCH PŁYNĄ MILIONY!!!
CZEMU W POLSCE CIĘCIE KOSZTÓW ODBYWA SIĘ KOSZTEM PRACY UCZCIWYCH LUDZI A NIE KOSZTEM PASOŻYTÓW???????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!