niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Lekarze zaniedbali, szpital zapłaci

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 maja 2003, 21:16

60 tys. zł zadośćuczynienia, ok. 750 zł odszkodowania i comiesięczną rentę wyrównawczą w wysokości 132 zł ma otrzymać 28-letni mężczyzna spod Tomaszowa Lubelskiego, któremu lekarze z „miejskiego” szpitala w Zamościu podczas operacji pozostawili w ogranizmie gazik.
Tak postanowił w środę Sąd Okręgowy w Zamościu. Wyrok nie jest prawomocny.

– Liczyłem na większe odszkodowanie – powiedział nam pan Jacek (nazwisko do wiadomości redakcji). – Obecnie z tytułu częściowej niezdolności do pracy pobieram rentę w wysokości ok. 380 zł miesięcznie. Moja ręka w łokciu jest w zasadzie nieruchoma. Praktycznie jest to trwałe kalectwo.
Jak do tego doszło? W maju 2001 r. mężczyzna uszkodził sobie rękę. Udał się na operację do szpitala „miejskiego” w Zamościu. Po zabiegu była konieczna rehabilitacja. Nie dawała jednak rezultatów, a ból w obrębie stawu łokciowego nie ustępował. Mężczyzna znów trafił do szpitala, tym razem w Chełmie.
Podczas operacji stawu łokciowego lekarze natrafili na... gazik operacyjny w obrębie stawu łokciowego. Okazało się także, iż pacjent miał ropne zapalenie stawu. Pan Jacek zdecydował się pozwać przed sąd zamojski szpital, domagając się 200 tys. zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i comiesięcznej renty w wysokości 500 zł.
Szpital i jego ubezpieczyciel nie uznali powództwa. Sąd uznał, że sam przebieg i metody zabiegu operacyjnego w „miejskim” szpitalu w Zamościu odbyły się zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej, jednak zaniedbaniem ze strony lekarzy było właśnie pozostawienie gazika w obrębie pola operacyjnego. W związku z tym obecny stan zdrowia 28-latka tylko w połowie jest konsekwencją zaniedbania pracowników szpitala.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!