piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Miller w Świdniku o przetargu na śmigłowce i krytyce ze strony działaczy z Lublina

Dodano: 8 czerwca 2015, 20:29

Leszek Miller w Świdniku (Fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Leszek Miller w Świdniku (Fot. Wojciech Nieśpiałowski)

O wstrzymanie się z rozstrzyganiem przetargu na śmigłowce dla polskiej armii apeluje szef SLD. Zdaniem Leszka Millera decyzję w tej sprawie powinien podjąć nowy rząd

Leszek Miller spotkał się w poniedziałek z przedstawicielami zarządu PZL Świdnik i członkami działających w fabryce związków zawodowych. Spotkanie dotyczyło przetargu na śmigłowce dla wojska.

W kwietniu Ministerstwo Obrony Narodowej odrzuciło oferty właściciela świdnickich zakładów Agusty Westland i amerykańskiego koncernu Sikorsky, do którego należy fabryka w Mielcu. Do testów wybrano helikoptery EC-725 francuskiego Airbusa, który część śmigłowców zamierza montować w Łodzi. Choć nie oznacza to jeszcze wygrania przetargu, to decyzja resortu spotkała się z powszechną krytyką.

– Po spotkaniu w Świdniku tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że najlepsze, co może zrobić rząd, to powstrzymanie się przed rozstrzygnięciem przetargu. Będzie lepiej, jeżeli ostateczne decyzje zapadną po wyborach parlamentarnych – przekonuje Leszek Miller. – W oczy rzuca się to, że ogromna kwota 13 mld zł nie zostanie użyta na zbudowanie miejsc pracy w Polsce, a będziemy dotować ich powstawanie we Francji. Nie da się porównać korzyści dla Łodzi z rozwojem Świdnika. Tutaj mamy klasyczny zakład, w którym się produkuje, a nie tylko montuje helikoptery – tłumaczy przewodniczący SLD.

Związkowcy świdnickiej fabryki szacują, że w ciągu trzech lat pracę w zakładzie może stracić co najmniej 800 osób.

– Nie chcemy, żeby ten rząd podejmował decyzję w sprawie przetargu. Zwłaszcza, że pojawia się coraz więcej pytań i niejasności – uważa Andrzej Słotwiński, przedstawiciel załogi w Radzie Nadzorczej PZL Świdnik.

W maju SLD przygotowało projekt ustawy w sprawie powołania komisji śledczej, która ma zbadać kulisy przetargu na śmigłowce.

– Spodziewamy się, że poprze go cała opozycja. Liczymy też na posłów PSL – mówi Leszek Miller.

Miller komentuje krytykę z Lublina

Podczas wizyty w Świdniku Leszek Miller odniósł się do stanowiska Rady Wojewódzkiej SLD w Lublinie.

Podczas niedawnej Rady Krajowej SLD po klęsce w wyborach prezydenckich lubelscy działacze domagali się m. in. rezygnacji członków zarządu partii. Stanowisko trafiło pod głosowanie, ale nie zostało przyjęte.

– Większość członków Rady Krajowej nie podzieliła zdania kolegów z Lublina. To tylko dowodzi, że w Sojuszu są różne poglądy, które każdy ma prawo wygłaszać, a ostateczną decyzję podejmujemy w procedurze głosowania. Jesteśmy partią demokratyczną – podkreśla Miller.

WIDEO

Gość
Gość
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 czerwca 2015 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jesli zwalniać to Zwolnic Starych pracownikow A zostawic MŁODYCH,,,, młodzi to przyszlosc ..bo jak tego nie zrobicie to wszyscy młodzi nam uciekna do Angli czy Niemiec i wtedy kto bedzie pracował na nasze emerytury ten co ma 57 lat Nie oni nie zarobia na was bo oni albo na zwolnieniach albo beda juz czekac kiedy pojda na darmowy chleb Wiec warto sie zastanowic gdy dojdzie do zwolnien .
Rozwiń
Gość
Gość (9 czerwca 2015 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zwiazkowcy to najwieksze obłudniki
Rozwiń
Gość
Gość (9 czerwca 2015 o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miller i świdnickie wrony
Rozwiń
Avia
Avia (9 czerwca 2015 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sytuacja wyglada tak ze w Lodzi ma byc tylko montownia, do tego francuskie zwiazki zawodowe juz oglosily ze przypilnuja zeby kazda srubka pochodzaca z Lodzi byla idealna, w przeciwnym wypadku albo polacy zostana zastapieni francuskimi pracownikami albo montownia zakonczy swoja dzialalnosc. Do tego miejsca pracy, ta jasne, chca zatrudnic mnej osob niz w Swidniku chca zwolnic, swietna polityka...
Mielec tez sie wypala, nieoficjalnie mowi sie ze fabryka z Mielca zostanie przeniesiona do Turcji, a przegrany przetarg bedzie ku temu swietna okazja.
Natomiast przetarg dla Swidnika to nie tylko wstrzymanie zwolnien dla 800 osob, ale tez zatrudnienie nawet dla 2000. Swidnik to prawdziwa fabryka smiglowcow, nie tylko montownia. PZL posiada swoje zaplecze inzynieryjne i sa w stanie nie tylko produkowac ale i projektowac nowe konstrukcje, po wygranym przetargu mialy zostac dostawione nowe hale produkcyjne, taka szansa na rozwoj regionu. Bo gdyby ktos chcial wiedziec to Mielec jest jednym z podwykonawcow dla Swidnika.
No ale co zrobic, nie ma to jak wejsc francuzom w du.pe, w koncu dzieki ich poparciu nasz rodak jest przewodniczacym Unii Europejskiej... Komorowski prezydentem wszystkich francuzow, przetarg powinien byc wstrzymany do czasu przejecia wladzy przez nowy rzad. I licze na wygrana Swidnika, niech ten kraj w koncu zacznie myslec!
Rozwiń
Gość
Gość (9 czerwca 2015 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzymajcie się Polacy ! Na jesieni odsobaczymy ten kraj !!!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!