wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

List: 6 godzin czekania w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym

Dodano: 26 marca 2012, 19:08
Autor: (pp)

 (Archiwum)
(Archiwum)

6 godzin spędził mieszkaniec Lublina w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym szpitala SPSK4 w Lublinie. Jego zdaniem, to zbyt długo, aby otrzymać pomoc medyczną. – To normalna praktyka, wynikająca z nowej organizacji pracy, tzw. triażu – odpowiada szpital.

Pan Krzysztof przeżył swoją przygodę ze służba zdrowia w minioną niedzielę.

– Zmuszony byłem skorzystać z pomocy medycznej SOR przy Jaczewskiego, bo dzień wcześniej doznałem w domu urazu biodra. Bardzo nie bolało i miałem trudności z chodzeniem – opowiada.

– Usłyszałem, że trzeba czekać 4 godziny. Było to dziwne, ponieważ byłem trzeci w kolejce. Z upływem czasu stało się jasne, że będziemy czekać dłużej, bo co chwilę wchodzili do gabinetu jacyś pacjenci. Przyszedłem do SOR o 15.20, do gabinetu wszedłem tuż przed 19. Po krótkim badaniu poszedłem na zdjęcie rentgenowskie, wróciłem i czekałem dalej. Z izby wyszedłem ok. godz. 21.15. I jeszcze zapłaciłem 21 zł za parking.

Taka sytuacja nie zdziwiła Marty Podgórskiej, rzecznika SPSK4 w Lublinie.

– SOR od grudnia ub. roku działa w tzw. systemie triaż. Pacjenci są segregowani na trzy grupy – czerwoną z zagrożeniem życia i obsługiwaną w pierwszej kolejności, żółtą – potrzebującą pilnej, choć nie natychmiastowej pomocy i zieloną, czyli tych, którzy mogą czekać na pomoc. Z opisu wynika, że pacjent był zakwalifikowany do grupy zielonej – mówi Podgórska.

Triaż zapewnia, że osoba z zawałem nie będzie czekać, gdy ktoś ma np. skaleczenie. – W pierwszej kolejności musimy ratować życie, zaś w ostatniej kolejności przyjmujemy pacjentów z urazami, jak u pana Krzysztofa – kończy Marta Podgórska.
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(62) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 marca 2017 o 01:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to co sie dzieje na SOR psk4 to film grozy , pracownicy zachowuja sie jak by cos brali niedozwolonego , na spokojnie sobie siedza i nie zwracaja uwagi na ludzi ktorzy tam przychodza
Rozwiń
Gość
Gość (16 lutego 2017 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wczora okolo godziny 20 zawiozlem dziadka na sor w lublnie na jaczeskiego do dzisaj nie wiadomo czy dziadek zostanie w szpitalu czy pojedzie do domu obsluga jest fatalna w tym momecie co pisze trwa to juz 24 godziny dziadek ma 70 pare lat masakra
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2016 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tam powinna pojawić się interwencja. Sama niedawno musiałam odwiedzić SOR na Jaczewskiego przywieźli starszego mężczyznę skarżył się na silny ból głowy, klatki piersiowej i duszności pani z karetki (w krótkich włosach) w bardzo arogancki i wulgarny sposób się do niego zwracała a na koniec do mężczyzny: "może jeszcze pana skarpetki bolą tu ze skarpetek nie leczą "... po czym wyszła i kazała mu czekać...jak tak można? Gdzie jakiś szacunek do pacjenta? W rejestracji też porażka poinformowano mnie, że mam czekać bo 8 osób przede mną po 4 godzinach było 7 osób! Dopiero jak powiedziałam, że chcę rozmawiać z lekarzem i opowiedziałam co się stało (miałam szkła w przełyku) przyjęła mnie od razu.Przy jednym komputerze siedziało 8 osób a wszyscy czekają w kolejce bo nie ma kto przyjmować. Jedynie Laryngolog odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu.
Rozwiń
Gość
Gość (18 października 2016 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam, wczorajszy wieczór wraz z siostrą spędziłyśmy na SORze, powodem naszej wizyty była choroba naszej mamy. O godz. 19 zmienił się personel i podeszła do nas przemiła pielęgniarka Olga K. która podłączyła mamie kroplówkę, pobrała krew i poinformowała nas ile mniej więcej i na co będziemy czekały. Pełen profesjonalizm, uśmiech i empatia. Do wszystkich podchodziła z uśmiechem i zainteresowaniem. Pozazdrościć personelu ! Hanna W.
Rozwiń
Gość
Gość (5 maja 2016 o 22:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłem w tym cyrku dzisiaj,ponad 4 godziny w błoto,nic nie zrobili,jak zapytałem się kiedy mogę być przyjęty to pani z wielkim oburzeniem jak ja śmiałem zapytać,po czym odpowiedziała że mój przypadek nie jest pilny,ok,niech nie będzie pilny,bywa,ale przyjmowanie w czasie 4h 10-12 osób max to jest KPINA!!!.ZA CO TU SĄ BRANE PIENIĄDZE???PRZECIEŻ ZA TAKIE LEWACTWO W NORMALNYM ZAKŁADZIE PRACY/FIRMIE TO TAKIE OSOBY WYLEWANE NA ZBITY RYJ Z ETYKIETKĄ.A TU TO NORMALKA WIDZĘ,KIEDYŚ PODCZAS MOJEGO JAK ŻE FARTOWNEGO POBYTU W TEJ INSTYTUCJI PAŃSTWOWEJ MIAŁEM TO SZCZĘŚCIE ŻE TRAFILI MI SIĘ LEKARZE A NIE XYZ,ORAZ 1 BARDZO MĄDRA OSOBA CO MI POWIEDZIAŁA:ŻE DUŻA CZĘŚĆ LEKARZY CO TRAFIAJĄ NA SOR TO MA PLECAKI I MAJĄ WSZYSTKO W D....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (62)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!