niedziela, 23 kwietnia 2017 r.

Lublin

List miłosny odnaleziony w książce. Uczniowie szukają autora i adresatki

Dodano: 21 kwietnia 2017, 14:27
Autor: Damian Drabik

Wicedyrektor IV LO im. Stefanii Sempołowskiej w Lublinie, znalazła w zakupionej w antykwariacie książce wzruszający list miłosny sprzed lat. Zachwyceni korespondencją uczniowie postanowili odnaleźć bohaterów romantycznej historii. Trwają poszukiwania nadawcy i adresatki.

Historia zaczęła się przed rokiem. Wicedyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie zamówiła przez internet starą książkę do matematyki. Podręcznik z antykwariatu skrywał jednak dość nietypową zawartość. Pomiędzy okładkami pani Maria Krupa znalazła zaadresowaną kopertę wraz z ręcznie napisanym listem miłosnym.

List został prawdopodobnie napisany w latach 90-tych XX wieku. Z treści korespondencji wynika, że jego nadawca, Grzegorz Zając, był wówczas w wojsku, z kolei adresatka, Iwona Zmuda, uczyła się w Opolu. Mężczyzna w długim, poruszającym liście przekonuje wybrankę o swojej miłości i wyczekuje ich spotkania.

Dokument postanowiła pokazać swoim uczniom nauczycielka języka polskiego w IV LO, Justyna Krupińska.

– Niektórzy z nas mieli pewne obawy przed czytaniem tego listu, jego treść była bardzo osobista – twierdzi Barbara Krasowicz, studentka dziennikarstwa, która przed rokiem uczyła się w IV LO. – Przechodził jednak z rąk do rąk i wszyscy się nim zachwycali. Dziś już nie pisze się takich listów – dodaje.

Spotkanie z listem miłosnym sprzed lat zrobiło na młodych ludziach duże wrażenie i wzbudziło ich ciekawość. Uczniowie postanowili odnaleźć nadawcę i adresatkę koperty. Pomysł spotkał się z pozytywnym odzewem.

– Powstało wydarzenie na Facebooku, przeszukuję portale społecznościowe, kontaktuję się z lokalnymi mediami – opowiada Krasowicz, inicjatorka poszukiwań.

Choć akcja zdobywa coraz szerszy rozgłos, a w jej promocję włączył się ostatnio program Dzień Dobry TVN, dotychczas nie udało się odnaleźć bohaterów tej historii.

– W komentarzach pod naszą akcją na Facebooku zgłaszali się ludzie, których nazwiska zgadzały się z tymi widocznymi na kopercie. W rozmowie prywatnej okazywało się jednak, że nie są to poszukiwane przez nas osoby – dodaje Krasowicz.

W akcję można się włączyć na Facebooku, gdzie prowadzone jest wydarzenie (TUTAJ). Osoby, które wiedzą coś o poszukiwanych Iwonie Zmudzie i Grzegorzu Zającu, proszone są o przesyłanie informacji na adres mailowy: basiakrasowicz@wp.pl

Użytkownik niezarejestrowany
Agnieszka 45
Użytkownik niezarejestrowany
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (wczoraj o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Agnieszko, człowiek na pewnym poziomie kultury osobistej nie czyta cudzej korespondencji. Tym bardziej jej nie publikuje. I już.
Rozwiń
Agnieszka 45
Agnieszka 45 (wczoraj o 13:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A  ja  bym  chciała  odnaleść    adresata  mojego  miłosnego  listu...bardzo  sie  dziwie  osobom  potepiajacym   to  nagłosnienie.. A  moze  ktos  czeka  na  ta  wiadomość  sprzed  lat..wspaniała  historia...mam  nadzieje  że  nikt  nikomu  tym  listem  nie zaszkodzi.Kto  wie  czy  serducho  nie  zabije  mocniej  gdy   sie  dowiedzą  o tym  co  mogło by  być.A  moze  ta  para  od  lat  jest  razem ???pozdrawiam  i zycze   fajnego  zakonczenia.
Rozwiń
Gość
Gość (wczoraj o 12:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy Panie Krasowicz i Krupa czytają też cudze SMS-y pod nieobecność właścicieli telefonów?
Rozwiń
Gość
Gość (wczoraj o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co jeśli pod wpływem pani nauczycielki nawiążą ponowny romans i rozp....dolą swoje małżeństwa?
Rozwiń
Gość
Gość (wczoraj o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie czyta się cudzych listów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24