wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Listy już wiszą, uczniowie biegają

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lipca 2003, 20:17
Autor: Ewa Dziadosz

To skandal, a nie żadne ostateczne wyniki – mówili rodzice czekający wczoraj na wywieszenie list drugiego etapu rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych. Nie wszyscy kandydaci z list rezerwowych zostali przyjęci, a w wielu szkołach brakuje uczniów do klas pierwszych.

Grzegorz Siudem, przyjęty do przodującego na Lubelszczyźnie I LO w Chełmie, miał 189 punktów. Było tam też ponad 20 kandydatów, mających co najmniej 170 punktów. Z takim wynikiem mogli się dostać już przed tygodniem do każdej szkoły na Lubelszczyźnie. W pierwszym etapie rekrutacji najwyższy próg – 160 punktów ustaliło II LO im. Zamoyskiego w Lublinie.
– Najbardziej oblegane licea znacznie zawyżyły wymagania w pierwszym etapie rekrutacji – mówi wicekurator Sławomir Sosnowski. – Wczoraj wszystkie obniżały wymagania o kilka lub nawet ponad 20 punktów.
Wicekurator dodaje, że sam ma czwórkę dzieci. Doskonale rozumie jak wielkim stresem dla uczniów i dla ich rodziców jest oczekiwanie na miejsce w nowej szkole. Wprawdzie w całym województwie przygotowano o 10 tys. miejsc więcej niż kandydatów, ale nawet po ogłoszeniu wczoraj „ostatecznych wyników” nadal są uczniowie z dobrymi ocenami, którzy nie dostali się do wybranych szkół.
Także dlatego że nie mogli wytrzymać stresu i wycofywali dokumenty, nie czekając na miejsce z listy rezerwowej. Gdyby mieli mocniejsze nerwy, w wielu wypadkach mogliby zostać przyjęci. W V LO w Lublinie, gdzie było po 5 kandydatów na jedno miejsce, próg punktowy obniżono z 159 do 135. Tyle samo wystarczało wczoraj do IX LO.
Magda Skop, Ania Szymaniak i Kamila Czajka – są już szczęśliwymi uczennicami I LO w Lublinie. Kamila jednak dopiero od wczoraj. Miała 153, a popularny „Stasio” wymagał 158. Wczoraj jednak obniżył progi punktowe i wystarczało ich 144.
Magda Gałan, od wczoraj uczennica III LO, najbardziej interesowała się z kim będzie w klasie. – Ale wszyscy ciągle przenoszą dokumenty i nic jeszcze nie wiadomo – mówi.
Ale dziewczęta nie uskarżały się zbytnio na zasady naboru. Wprawdzie złożenie dokumentów do 3 prestiżowych liceów w Lublinie wymagało wykupienia „teczek” za 50–80 zł, ale zdolnym uczniom dawało to możliwość asekuracji.

Skąd to zamieszanie?

Absolwenci gimnazjów mieli prawo ubiegać się o przyjęcie do 3 szkół, w których składali świadectwo (lub odpis) i zaświadczenie o wyniku egzaminu. Obydwa dokumenty przeliczane były na punkty, maksymalnie można było otrzymać po 100 za każdy z nich.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!