środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

LKJ ma się wynieść z terenów przy ul. Nadbystrzyckiej. Będzie nowy gospodarz

Dodano: 23 stycznia 2017, 06:51
Autor: Dominik Smaga

Do dziś Lubelski Klub Jeździecki musi pokazać harmonogram swej wyprowadzki z terenów przy Nadbystrzyckiej. LKJ ma się stąd wynieść, bo zalega z czynszem za dzierżawę nieruchomości. Nowym gospodarzem stajni miałby być Uniwersytet Przyrodniczy

Wyprowadzka, jak twierdzi miasto, jest nieodwołalna. – Wezwaliśmy LKJ do opróżnienia i wydania nieruchomości – mówi Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, czyli zarządcy miejskich działek używanych przez LKJ. – Nasze wezwanie jest konsekwencją tego, że wypowiedzieliśmy klubowi umowę z powodu braku płatności za dzierżawę terenu – dodaje.
Czynsz wynosi tylko 2 grosze za metr kwadratowy, co za cały teren daje miesięcznie 2100 zł netto. Ale nawet taka stawka przerosła klub.

– Zaległości czynszowe wynoszą już kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie chcę mówić o konkretnych kwotach – stwierdza Bednarczyk. Umowa została wypowiedziana w połowie 2015 r., od tamtej pory LKJ bezumownie korzysta z terenu. Do jego opuszczenia został wezwany w listopadzie 2016 r.

Klub nie musi się wynosić z dnia na dzień. – Wiemy, że opróżnienie terenu nie jest łatwą operacją z uwagi na charakter działalności klubu, dlatego daliśmy mu czas do końca maja – przyznaje rzecznik MOSiR. – Zobowiązaliśmy jednak klub do przedstawienia dokładnego harmonogramu zwolnienia terenu. Jeżeli nie otrzymamy go do 23 stycznia, zaproponujemy własny.

– Nie będziemy składali harmonogramu, czekamy aż ustali nam go MOSiR. Ciekawe co nam napisze – stwierdza Monika Kozicka-Gradziuk, kierownik Lubelskiego Klubu Jeździeckiego. Odesłał nas do niej prezes LKJ, Artur Jusiński, który w ogóle nie chciał komentować sprawy. Pani kierownik też nie była rozmowna: – Nie bardzo mam ochotę rozmawiać z lubelskimi mediami, dziękuję bardzo, do widzenia.

Jaka przyszłość czeka teren od lat służący jeździectwu? – Chcemy, by nadal był wykorzystywany w ten sposób – zapewnia Bednarczyk. – Prowadzimy już w tej sprawie rozmowy z nowym partnerem – potwierdza.

O jakiego partnera chodzi? Tego MOSiR nie zdradza, ale wiadomo już, że chodzi o Uniwersytet Przyrodniczy. Przyznał to prezydent Lublina, prezentując niespełna dwa tygodnie temu program rewitalizacji doliny Bystrzycy, obejmujący także tereny zajmowane teraz przez LKJ. Miasto chce, by jeździectwo propagował tu właśnie Uniwersytet Przyrodniczy. Sama uczelnia potwierdza, że takie rozmowy są prowadzone. Twierdzi jednak, że jest za wcześnie, by informować o konkretnych ustaleniach.

zniesmaczony
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(54) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zniesmaczony
zniesmaczony (30 stycznia 2017 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie tylko Pers.
Rozwiń
Gość
Gość (26 stycznia 2017 o 16:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zmienic zarzad
Rozwiń
Gość
Gość (26 stycznia 2017 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Deweloperzy już zacierają ręce... tylko patrzeć jak powstanie tam osiedle bloków
Rozwiń
Obserwator
Obserwator (25 stycznia 2017 o 20:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzikość terenu to może powinno miasto jednak trochę oswoić, po drugiej stronie Bystrzycy przydałoby się, żeby miasto zajęło się drzewostanem, bo gałęzie zagrażają zawaleniem. Ale od strony stadniny jest wspaniały teren, który należało zagospodarować. Miał być hipodrom, tory wyścigowe, gdzie to jest? Od tego są urzędnicy, żeby wystarali się o dotacje unijne. Kierowniczka dba o konie i jest to proszę mi wierzyć ciężka praca. Konie są zadbane. Teren nie. A czynsz jest pobierany od terenu i za ten czynsz nic nie jest robione.
Rozwiń
Gość
Gość (25 stycznia 2017 o 17:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to jest przepiękny akcent w centrum miasta - moi znajomi z Gdańska, Krakowa i Gliwic byli oczarowani dzikościa terenu, końmi spacerującymi w centrum miasta - NIGDZIE TEGO NIE MA - zastanówcie sie co robicie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (54)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!