wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

LKJ nie chce się wyprowadzić, MOSiR idzie do sądu. Ratusz nie weźmie klubu w obronę

Dodano: 6 czerwca 2017, 08:16
Autor: Dominik Smaga

(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Nie będzie interwencji władz miasta w sprawie Lubelskiego Klubu Jeździeckiego, który ma się wynieść znad Bystrzycy. Wyprowadzki zażądał MOSiR, któremu klub nie płaci czynszu. LKJ liczył na to, że Ratusz przekona MOSiR do zmiany decyzji. Ale się przeliczył

31 maja minął termin, w którym Lubelski Klub Jeździecki miał opuścić tereny przy ul. Nadbystrzyckiej. Za korzystanie z tych nieruchomości powinien płacić Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji, ale nie robi tego od września 2014 r., chociaż miesięczny czynsz za cały teren wynosi 2,5 tys. zł brutto.

MOSiR stracił cierpliwość i dał klubowi pół roku na wyprowadzkę. Termin upłynął z końcem maja, mimo to LKJ się nie wyniósł. Ostatniego dnia próbował przekonać spółkę do zmiany zdania. Spółka była nieugięta. – Klub nie przedstawił nam żadnych gwarancji finansowych, nie przedstawił dokumentów, o które prosiliśmy – skwitował rozmowy Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Wczoraj władze Lubelskiego Klubu Jeździeckiego spotkały się w Ratuszu z zastępcą prezydenta, Arturem Szymczykiem. Okazało się, że władze miasta nie będą brać klubu w obronę i namawiać spółki, by zmieniła zdanie.

– Jest to sprawa pomiędzy MOSiR i dzierżawcą terenu – oznajmia Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. – Spółka musi działać tak, jak w przypadku wszystkich innych dzierżawców. Od trzech lat nie są płacone należności, jest to działanie na szkodę miasta.

Wczorajsze spotkanie inaczej relacjonuje kierowniczka LKJ, Monika Kozicka-Gradziuk. Pytana o to jak zakończyły się rozmowy odpowiada, że „pozytywnie”. Ale nie chce precyzować, co ma na myśli. – Zobaczymy w trakcie naszych działań, co będzie dalej – mówi nam Kozicka-Gradziuk. Natomiast w rozmowie z telewizyjną „Panoramą Lubelską” wspomina o szansach na pozyskanie sponsora.

Miejska spółka nie zamierza jednak rezygnować z odzyskania gruntu i zaległych pieniędzy. – Jesteśmy zmuszeni skierować sprawę do sądu. Będziemy wnosić o nakazanie opuszczenia nieruchomości i o zapłatę należności – powtarza Bednarczyk. – Musimy stać po stronie prawa. Lubelski Klub Jeździecki bezumownie korzysta z terenu, nie płaci za korzystanie z nieruchomości. Nie mamy innego wyjścia, niż droga sądowa, bo narażalibyśmy na szwank miasto i spółkę. Nie może być tak, że jakiś podmiot korzysta z miejskiej nieruchomości przez tak długi czas i nie płaci za to czynszu, niezależnie od tego czy jest to podmiot komercyjny, czy stowarzyszenie.

Użytkownik niezarejestrowany
anna
gość
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 czerwca 2017 o 23:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Polsce jest jeszcze za biedne społeczeństwo żeby takie stadniny miały sens - wiecie jak to jest z koniem kiedyś każdy umiał się nim zająć a teraz prawie nikt - to sprawia że jest to drogi biznes i robi się tak jak w Zachodniej Europie lub USA - hodowla koni to biznes. Polski po prostu na to nie stać - jedyna opcja to jak zabraknie ropy i konie ewentualnie wrócą do łask, ale wtedy też w miastach nie ma odpowiedniej infrastruktury itp. Trzeba by ze 30 lat działać to ludzie by się nauczyli i powstała by infrastruktura. Ale wtedy koń by był o wiele tańszy bo przejął by funkcję samochodu.
Rozwiń
anna
anna (7 czerwca 2017 o 12:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Teren podmokły? Hahahaha stadion jest wybudowany na basenie do płukania buraków. Gala jest na masakrycznie podmokłym terenie podobnie jak tarasy
 Arena Lublin i Tarasy Zamkowe to imwestycje za kilkaset milionow PLN każda. Gala to inwestycja też niewąska kosztowo. Tam inwestor zaryzykował budowę. W przypadku terenu po LKJ to ewentualnego dewelopera nie będzie stać na to, żeby tereny odpowiednio przygotować pod inwestycję mieszkaniową (i bezpiecznie dla lokatorów), która zwróciłaby mu się w przyszłości.
Rozwiń
gość
gość (7 czerwca 2017 o 08:09) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Wywalić ich z tamtąd i wynająć komuś innemu pod klub jeździecki. Za 2500zł brutto wynają bym to od ręki bo nie ma takiej opcji żeby na tym nie zarobić przy takim czynszu obojętnie co by tam nie robić.
Rozwiń
Gość
Gość (6 czerwca 2017 o 22:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teren podmokły? Hahahaha stadion jest wybudowany na basenie do płukania buraków. Gala jest na masakrycznie podmokłym terenie podobnie jak tarasy
Rozwiń
Gość
Gość (6 czerwca 2017 o 20:51) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten klub wtopił się w strukturę miasta, gdzie dzieciaki z miasta maja poznać konia? Gdzie? W Mosirze czy u Pana Prezydenta? Te 2500 zł ma zaważyć na takim pięknym folklorze? iLE RAZY TE 20500 ZŁ ZOSTAŁO PUSZCZONE Z DYMEM ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!