wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lokal po Karczmie Słupskiej znowu jest do wzięcia

Autor: drs

Miasto znów szuka najemcy dla lokalu po dawnej Karczmie Słupskiej na rogu Al. Racławickich i Sowińskiego. Do wynajęcia jest tu prawie 540 mkw. Zarząd Nieruchomości Komunalnych zapowiedział wczoraj kolejny przetarg, w którym wyłoniony ma być nowy najemca.

Lokal przy Racławickich 22 przez lata zajmowała legendarna Karczma Słupska. Gdy restauracja się stąd zwinęła, miastu udało się znaleźć nowego najemcę, ale po dwóch latach zwinął interes. Na dziennej gastronomii nie mógł zarobić na czynsz za bardzo przestronny lokal, a na organizację nocnych imprez nie miał szans, bo nie godzili się na to sąsiedzi. Dodajmy, że nad pomieszczeniami restauracji znajdują się mieszkania.

Gdy kolejne przetargi nie przynosiły rezultatu miasto postanowiło wynająć lokal bez przetargu Uniwersytetowi Marii Curie-Skłodowskiej, o co uczelnia prosiła dwa razy. Za pierwszym razem miasto odmówiło w nadziei na to, że znajdzie się inny najemca. Za drugim razem ratusz się zgodził, a uczelnia zapowiedziała, że ulokuje się tu Instytut Sztuk Pięknych.

Ale teraz Słupska znów czeka na lepsze czasy. Nowy najemca wybrany ma być w ustnej licytacji, w której wywoławcza stawka czynszu ustalona została na 12 zł netto za mkw. miesięcznie.
Czytaj więcej o: Lublin karczma słupska
Agata
123
Czekista
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Agata
Agata (3 października 2014 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Gdy restauracja się stąd zwinęła, miastu udało się znaleźć nowego najemcę, ale po dwóch latach zwinął interes"  Czy te teksty poddawane są jakiejkolwiek korekcie?

Rozwiń
123
123 (3 października 2014 o 07:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

życze dowodzenia nowym nabywcom tego lokalu .....

co za bzdura ze byli właściciele nie wyrabiali na czynsz ?????????!!!!!!!!!!!!!

pracowałam tam rok od samego początku - na samej gastronomi przez tydzień miala na czynsz !!! w po 2,000 kg dziennie robiliśmy pierogów + do tego inne dania obiadowe - wszystkim smakowały- jak je sprzedawałam to też słuchałam ze lepsze to tylko ich mama  robila

co do dansingów to przez 1weekend miala już na wyplaty dla pracowników - ludzie tam sie kilka razy byli o krzesła!

tylko właścicieleczka -młoda niedoświatczona i nie sluchała dobrych rad - olewala wszystko ale jak dojrzała ze traci wiecej to zaczela sluchac ale kazy juz ją miał w D....

a jak rodzice też udani - chociaz nie powiem czesciej sie interesowali tym i sluchali pracownikow ale zaczeli kupywac co raz to gorszy towar a wiąże sie z tym tez i smak

i tak własnie stracili klientów

a w ciągu roku to cała rodzina powymieniała sobie samochody i wakacje to 3x w roku

to co sie tu dziwic

a jak juz na miły koniec to na 20 osób tam pracujących tylko 5os mialo umowe o prace - moze 5-7 zlecenie a reszta na czarno

teraz dalej oni robią garmaż - nocami bo zadna kontrola ich nie zapowiedziana odwiedziła

sami sobie są winni a niech nie winią za to ludzi i sąsiadow bo nawert on przychodzili na imprezy

miłego dnia :)   

Rozwiń
Czekista
Czekista (2 października 2014 o 23:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zorganizować tam Klub Seniora. Ludzi w starszym wieku na tym osiedlu jest mnóstwo. Ratusz nie musi być żydem i wszędzie widzieć gieszeft

Rozwiń
a
a (2 października 2014 o 22:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Po graffiti widać, że to miejsce to jest slums.

Miasto chce 12 zł za metr w lokalu w miejscu, którego nie potrafi upilnować, żeby hołota nie mazała po ścianach. KPINA

Kto o zdrowych zmysłach będzie prowadzić działalność (cokolwiek handel, gastronomię) w lokalu pomazanym, że żal na to patrzeć?

Wpierw miasto powinno to odmalować, postawić ciecia (SM) i pilnować. Potem można chcieć pieniędzy.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!