czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Lokatorów wyścig z piromanem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 stycznia 2007, 19:49
Autor: Dominik Smaga

Domofon przy drzwiach wejściowych i kraty w piwnicznym korytarzu. Właśnie to ma powstrzymać podpalacza, który regularnie nęka blok przy ul. Balladyny.

d Mieszkańcy powątpiewają, czy to wystarczy. Tym bardziej że na montaż zabezpieczeń jeszcze poczekają.

Czteropiętrowy blok przy ul. Balladyny 18 już cztery razy w ciągu ostatnich kilku dni był celem podpalacza. - Zaczęło się od fotelu w piwnicy. Strasznie się ten ogień kotłował - opowiada Eligiusz Chudziak. U niego w nocy z czwartku na piątek podpalono wycieraczkę. W tym przypadku ogień zauważyła sąsiadka i sprowadziła pomoc. - A my wtedy spaliśmy, nawet pies się nie obudził - dodaje Chudziak.
Jego rodzina miała sporo szczęścia, drzwi są tylko lekko nadpalone. Większe straty podpalacz spowodował kilka dni wcześniej w sąsiedniej klatce. Drzwi do mieszkania na parterze nadają się tylko do wymiany. Piroman za każdym razem działa tak samo: oblewa wycieraczkę łatwopalnym płynem.
Wczoraj na klatce schodowej odbyło się spotkanie lokatorów z osiedlową administracją. Wspólnie uradzono, że przy drzwiach wejściowych pojawi się domofon. - Już dwa razy był opłacony - irytuje się Lidia Dziubińska, mieszkanka pierwszej klatki, gdzie obok drzwi są resztki starego urządzenia. - Ostatnim razem ludzie z jakiejś firmy chodzili od mieszkania do mieszkania. Zbierali po 10 złotych na założenie nowego domofonu. Mówili, że wszystko jest uzgodnione ze spółdzielnią. Co zrobili? Włożyli karteczki z nazwiskami lokatorów i nawet nie naprawili domofonu.
Kiedy przed drzwiami pojawi się nowe urządzenie? - Jak najszybciej, przed kolejnym podpaleniem, ale daty nie umiem jeszcze podać, dopiero co skończyło się spotkanie - mówi Jan Gąbka, prezes Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Piwniczny korytarz zostanie przedzielony kratami, tak by nie można było nim przejść z klatki do klatki. - Jeśli administrator uzna, że ustawienie krat nie pogorszy bezpieczeństwa przeciwpożarowego, to można to zrobić - zapewnia Michał Badach, rzecznik lubelskiej straży pożarnej. - Nigdzie nie jest napisane, że wszystkie korytarze piwniczne mają być połączone w jeden ciąg komunikacyjny.
Policja próbuje namierzyć piromana. - Prawdopodobnie podpalaczem jest ktoś, kto mieszka w tym bloku - mówi Tomasz Jachowicz z lubelskiej policji.
Mieszkańcy mają swoje typy. - Są tu takie dwie meliny. Domofon jest potrzebny, ale może nie pomóc - przyznaje Chudziak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!