czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lokatorzy proszą o pomoc, urzędnicy milczą

Dodano: 17 marca 2008, 18:02
Autor: Dominik Smaga

Mieszkańcy domów położonych w zagłębieniu terenu przy ul. Czechowskiej proszą miasto o poprawki kanalizacji burzowej.

Rok temu zalała ich woda. W październiku wysłali pismo do Ratusza.
Do dziś odpowiedz nie wypłynęła.

Problemy mieszkańców zaczęły się, gdy kilka lat temu przebudowana została jezdnia ul. Czechowskiej. Wcześniej w jednej ze studzienek burzowych znajdował się zawór zwrotny, który w razie potrzeby chronił niżej położone domy przed zalewaniem.

- Po remoncie ulicy nie założono zaworu zwrotnego. Ale o tym przekonaliśmy się dopiero podczas burzy 23 maja 2007 r. - skarży się Bolesław Zięba, którego dom najbardziej ucierpiał podczas nawałnicy. Wezbrana woda wybiła dziurę w ścianie jego domu i zniszczyła niemal całe wyposażenie.

Pod koniec października zeszłego roku grupa mieszkańców Czechowskiej napisała list do prezydenta miasta z prośbą o przebudowę kanalizacji. Do dziś nie dostali odpowiedzi.

- Bo ta sprawa jest jeszcze uzgadniana między wydziałami - wyjaśnia Anna Koper z odpowiedzialnego za kanalizację burzową Wydziału Gospodarki Komunalnej. W zeszłym tygodniu rozżaleni lokatorzy złożyli w Ratuszu kolejne pismo.

Ale na zmiany w sieci kanalizacyjnej mieszkańcy jeszcze poczekają. I to długo.

- Zalewanie tej ulicy nie jest tylko kwestią zaworu zwrotnego, ale kompleksowego odwodnienia. Samo zamontowanie zaworu nie rozwiąże problemu - twierdzi Anna Koper. - Tereny po przeciwnej stronie ul. Czechowskiej były kiedyś niezabudowane. Teraz stoją tam budynki, a to zmieniło stosunki wodne. Trzeba jeszcze raz określić zlewnię. Ale nie mamy na to funduszy, dlatego sprawę skierowaliśmy do Wydziału Inwestycji UM.

- Działamy w ramach budżetu Lublina, a w tegorocznym budżecie nie ma takiego zadania - odpowiada Marek Młynarczyk, zastępca dyrektora Wydziału Inwestycji.

Ratusz wyjaśnia, dlaczego mieszkańcy nie dostali odpowiedzi na pismo. - W najbliższym czasie będziemy chcieli spotkać się z autorami pisma i porozmawiać z nimi o rozwiązaniu tego problemu - obiecuje Mirosław Kalinowski z Biura Prasowego Urzędu Miasta.
Czytaj więcej o:
Fang
ab
ja
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Fang
Fang (18 marca 2008 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Państwo urzędnicy Wy przestańcie pisać a zabierzcie się za załatwienie sprawy.Potrzebna jest tylko dobra wola której nie macie bo i tak Was nikt nie rozlicza.My mieszkańcy was jednak rozliczymy przy następnych wyborach gdy się nie poprawicie.Czy nie będzie Wam żal opuszczać zajmowanych stołów?Władza jest jak narkotyk,zobaczycie.
Rozwiń
ab
ab (18 marca 2008 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A to są wszystko ludzie Wasilewskiego z PO. Kpina z ludzi biednych !!!
Rozwiń
ja
ja (18 marca 2008 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowni panowie i panie urzędnicy, którzy potraficie tylko odsyłać! NA PISMO NADCHODZĄCE DO URZĘDU OD OBYWATELA MACIE ZAS...Y OBOWIĄZEK ODPOWIEDZIEĆ, CZY WAM SIĘ PODOBA CZY NIE !!!!!!!!
Rozwiń
kasandra
kasandra (18 marca 2008 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no cóż..., arogancja władzy sięga zenitu. A przecież miało się żyć lepiej... WSZYSTKIM!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!