środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Lokomotywa do wynajęcia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 kwietnia 2006, 22:09

Jutro wicemarszałek województwa Waldemar Jakubaszek po raz kolejny ma się spotkać z Januszem Palikotem, szefem Platformy Obywatelskiej na Lubelszczyźnie. O czym będzie rozmowa? O kandydowaniu Jakubaszka z listy PO do sejmiku województwa w jesiennych wyborach.



W ostatnią niedzielę Palikot zapowiedział, że na listach wyborczych Platformy znajdą się ludzie z zewnątrz. Mają być dla partii lokomotywami wyborczymi, a wicemarszałka w ostatnich wyborach poparło ponad 8,6 tys. osób. To jeden z najlepszych wyników na Lubelszczyźnie. – Szef prowadzi liczne rozmowy, spotyka się także z Waldemarem Jakubaszkiem – potwierdza Krzysztof Łątka, asystent Palikota. Nie zaprzecza również sam zainteresowany. Mówi, że rozmawia z szefem PO jak polityk z politykiem.
– Byli członkowie Samoobrony mogą być kandydatami z naszych list – mówi Janusz Palikot. – O ile są w porządku z prawem. Bo w przeciwieństwie do Andrzeja Leppera nie wszyscy członkowie jego partii są przestępcami.
Transfer Jakubaszka do PO budzi jednak liczne kontrowersje w partii Palikota. Po pierwsze dlatego, że to były działacz „Samoobrony”, trzymający się jednak z tymi, którzy obecnie dzierżą władzę. Stąd jego rozwód z partią Leppera i objęcie stołka wicemarszałka za poparcie nowego układu władzy w sejmiku, czyli koalicji PSL–LPR.
Po drugie, Jakubaszek ma prawdopodobnie na pieńku z komornikiem. Jeszcze do niedawna był jednym z najbogatszych radnych sejmiku. Ale w ubiegłym roku sąd ogłosił upadłość firmy, w której miał udziały. Od maja wicemarszałek w swoich oświadczeniach majątkowych wykazuje jedynie pensję z urzędu. W sejmiku aż huczy, że po te pieniądze zgłosił się komornik, wystawiając tytuł wykonawczy na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Tyle żądają wierzyciele Jakubaszka.
– Nie możemy ujawnić, czy pensja wicemarszałka Jakubaszka jest zajmowana przez komornika – mówi Tomasz Makowski, rzecznik marszałka. – Informacja byłaby jawna tylko wówczas, gdyby wysokość zajęcia wynosiła ponad 10 tys. zł miesięcznie.
Działacze Platformy są oburzeni, ale na jawną krytykę polityki kadrowej Palikota odważają się tylko nieliczni. – Chcemy przyjmować ludzi spoza partii, ale nie za wszelką cenę – ostrzega Dariusz Piątek, lubelski radny PO. – Nie chodzi nam o ludzi, którzy przynoszą głosy, ale nic sobą nie reprezentują. Dopilnujemy, żeby ich nie było na naszych listach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!