niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Losy dawnego cmentarza przy ul. Walecznych zależą od decyzji sądu

Dodano: 15 stycznia 2013, 17:01
Autor: Dominik Smaga

Niemal rok temu, 4 lutego 2012 roku mieszkańców bloku usłyszeli dźwięk pił. W ciągu jednego dnia zni
Niemal rok temu, 4 lutego 2012 roku mieszkańców bloku usłyszeli dźwięk pił. W ciągu jednego dnia zni

I to, czy inwestor będzie mógł starać się o zgodę na budowę sklepu w tym miejscu.

Rozprawa ruszyła wczoraj przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Chciała tego parafia prawosławna, która jest właścicielem terenu dawnego cmentarza zamkniętego w 1971 r.

Zgodnie z prawem, 40 lat po ostatnim pogrzebie teren można przeznaczyć na inne cele. Parafia znalazła nawet firmę skłonną wybudować tu sklep i wydzierżawiła jej ziemię. Ale po protestach mieszkańców radni uchwalili plan zagospodarowania terenu wykluczający tu jakiekolwiek budowle. Tę uchwałę parafia zaskarżyła do sądu. Zarzuca miastu m.in., że źle policzyło jeden z ważnych terminów. Ratusz zaprzecza.

Jako powód zakazu zabudowy miasto podało m.in. chęć ochrony pamięci o cmentarzu. – Są różne formy upamiętnienia – tłumaczyła przed sądem Ewa Kowalczyk, pełnomocnik parafii. Jako przykład podała teren po hitlerowskim obozie pracy, na którym stoi teraz centrum handlowe Lublin Plaza.

– W czasie II wojny światowej działy się tam rzeczy warte upamiętnienia i nastąpiło ono w formie tablicy – mówiła Kowalczyk. Zwracała też uwagę, że "Lublin stoi na wielu miejscach, gdzie w różnych wiekach były dokonywane pochówki”.

Kowalczyk podkreślała też, że cmentarz nie znajduje się w wojewódzkiej ewidencji zabytków, choć Ratusz powoływał się na nią w trakcie prac nad planem. – Czy założenia planu nie zostały oparte na fałszywej przesłance? – pytała.

Z kolei prawniczka Ratusza zapewniała, że wszystkie terminy zostały zachowane, a miasto miało prawo określić takie, a nie inne przeznaczenie nieruchomości. – Na przestrzeni kilkuset lat teren ten nigdy nie był przeznaczony pod jakąkolwiek zabudowę – zauważa adwokat Mirosław Placek, który reprezentował przeciwne inwestycji Stowarzyszenie Ochrony Miejsc Zapomnianych, dopuszczone przez sąd do udziału w postępowaniu. Jego zdaniem, podpisanie przez parafię umowy dzierżawy gruntu nie powinno być żądnym argumentem za komercyjną inwestycją. – To ryzyko właściciela, z którym powinien się liczyć.

Na wyrok trzeba będzie jeszcze poczekać. Sąd poprosił miasto o przekazanie jeszcze jednego dokumentu, tzw. studium uwarunkowań przestrzennych, z którym plan zagospodarowania musi być zgodny.

Pod koniec stycznia inny sąd zbada zażalenie stowarzyszenia na decyzję prokuratury, która umorzyła śledztwo w sprawie wycinki drzew na dawnym cmentarzu. Stowarzyszenie uważało, że zezwalając na wycinkę, miasto złamało prawo, śledczy byli innego zdania.
Czytaj więcej o:
ruthenus.blogspot.com
Krzysztof
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ruthenus.blogspot.com
ruthenus.blogspot.com (17 stycznia 2013 o 01:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Warto uściślić: inny proboszcz prosił o tę działkę w 1993 r., uzasadniając dobrem pensjonariuszy PDPS, a inny w 2010 rozpoczął starania ws. budowy "marketu na kościach". Nie można zatem twierdzić z pewnością, że wniosek z 1993 r. był nieszczery w swym uzasadnieniu.
Rozwiń
Krzysztof
Krzysztof (16 stycznia 2013 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Parafia biorąc ten teren wiedziała co bierze. Mało tego, we wniosku wskazywała, że teren ten będzie służył pensjonariuszom pobliskiego domu opieki do relaksu, odpoczynku (alejki, ławki itp.). Ratusz z tego co wiem, właśnie planuje zagospodarować w ten sposób to miejsce i jednocześnie upamiętnić pogrzebanych tam ludzi.
Wychodzi na to, że parafia nie dotrzymała słowa (a wszystko jest na piśmie). Ratusz nie powinien ustępować parafii, bo jak widać nie można im ufać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!