poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

LPEC jednak na sprzedaż? Jest firma zainteresowana przejęciem

Dodano: 14 stycznia 2016, 06:51
Autor: Dominik Smaga

Fot. Dorota Awiorko
Fot. Dorota Awiorko

Jeszcze w tym roku może ruszyć sprzedaż Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej – podaje „Puls Biznesu”. Ratusz zapewnia, że takiej decyzji nie ma, ale nie mówi też, że jej nie podejmie. Jest już firma zainteresowana przejęciem LPEC, a jej szef spotkał się ze związkowcami z miejskiej spółki

Spotkanie miało miejsce w siedzibie Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej przy ul. Puławskiej. Miało do niego dojść z inicjatywy firmy mającej apetyt na miejską spółkę dostarczającą ciepło do 250 tys. lublinian.

– Potwierdzamy zainteresowanie zakupem LPEC. To zgodne ze strategią grupy kapitałowej – mówi nam Dorota Kraskowska, rzecznik spółki PGNiG Termika. Jej prezes rozmawiał z przedstawicielami działających w miejskiej firmie związków zawodowych oraz Rady Pracowników.

– Prezes PGNiG Termika przedstawił plany inwestycyjne reprezentowanej przez siebie spółki – informuje lakonicznie LPEC w odpowiedzi na nasze pytania.

Hasło „prywatyzacja LPEC” już wiele razy była paliwem dla sporów lubelskich samorządowców i polityków. Działacze Prawa i Sprawiedliwości zarzucali prezydentowi z Platformy Obywatelskiej chęć sprzedaży miejskiej spółki i straszyli podwyżkami cen ciepła. Prezydent zapewniał, że nie ma mowy o prywatyzacji.

Teraz niemal pewne jest, że dyskusja rozgorzeje na nowo. Wystarczyłaby do tego sama informacja o przyjeździe szefa PGNiG Termika, ale temperaturę dodatkowo podnieść może wzmianka z „Pulsu Biznesu”, który twierdzi, że jeszcze w tym roku możliwe jest rozpoczęcie sprzedaży LPEC.

Czy wyjaśnienia Ratusza, przynajmniej te wczorajsze, mogą schłodzić tę atmosferę? Wczoraj usłyszeliśmy dwie kwestie znane z wcześniejszych dyskusji. Pierwsza: uchwalony budżet miasta nie przewiduje dochodów ze sprzedaży spółki. Kwestia druga: decyzję o sprzedaży musiałaby podjąć Rada Miasta, a nie ma takiej uchwały, ani nawet jej projektu.

Ale już na pytanie, czy taki projekt się nie pojawi nie padła wczoraj kategoryczna odpowiedź. – Nie spekulujmy – mówi Joanna Bobowska z Urzędu Miasta.

I choć pytaliśmy kilkakrotnie, nie usłyszeliśmy ani zapewnienia, że nie ma zamiaru sprzedaży, ani potwierdzenia, że należy się takiej transakcji spodziewać.

Ratusz podkreśla za to, że z samego spotkania nie należy jeszcze wyciągać daleko idących wniosków. – PGNiG Termika to tylko jedna z firm odbywających tego typu spotkania biznesowe. Przykładem jest to, że potencjalne zainteresowanie Lubelskim Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej wykazywała także inna spółka Skarbu Państwa, czyli Polska Grupa Energetyczna – wyjaśnia Bobowska. – To nie ma przełożenia na decyzje, bo taka transakcja musiałaby się dokonać w trybie publicznym, czyli z udziałem wszystkich zainteresowanych inwestorów.

Jaką ofertę gotowa jest przedstawić spółka PGNiG Termika? – Jak będzie oferta sprzedającego, to my się do niej ustosunkujemy – stwierdza Kraskowska.

Samo LPEC twierdzi w przesłanym nam oświadczeniu, że jego strategia „nie zakłada pozyskiwania środków na inwestycje i modernizacje ze sprzedaży akcji, pozyskiwania kapitału z rynku, ani inwestora strategicznego”. Spółka przyznaje jednak, że to nie jej zarząd jest władny decydować o ewentualnej sprzedaży akcji.

PGNiG Termika

Spółka jest właścicielem sześciu zakładów ciepłowniczych i wytwarza aż 11 proc. ciepła produkowanego w Polsce. W Warszawie ma drugą co do wielkości w Europie i zarazem największa w kraju Elektrociepłownię Siekierki, a ponadto EC Żerań oraz ciepłownie Wola i Kawęczyn.

Zakłady te, niegdyś państwowe, zostały w 2000 r. kupione przez szwedzką firmę Vatenfall, której polską spółkę Vattenfall Heat Poland w 2011 r. przejęło PGNiG. Aktualnie PGNiG Termika zaopatruje w ciepło 70 proc. warszawiaków, ale nie ma w stolicy własnej sieci ciepłowniczej. Taką sieć posiada tylko w Pruszkowie, gdzie jest też właścicielem elektrociepłowni. Do spółki należy ponadto podwarszawska Ciepłownia Regaty.

Czytaj więcej o: Lublin
Gość
Gość
Gość
(61) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 stycznia 2016 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Absolutnie i kategorycznie nie zgadzam się na jakąkolwiek sprzedaż czegoś co jest majątkiem mojego miasta. Niech p. Żuk najpierw pomyśli o zaciąganiu nowych kredytów i ich spłacie a nie szasta tym co nie jest jego. On nie jest właścicielem Lublina i jego majątku tylko ma nim zarządzać - MĄDRZE. Nie POzbywać się jak to było w zwyczaju jego ugrupowania. Nie stworzył tej firmy i WARA mu do niej.
Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

NIE dla sprzedaży LPEC monopoliście! To będzie oznaczać OGROMNE podwyżki cen i ZWOLNIENIA

Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 07:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No a co z Tym wiecznym Prezesem co POległ na węglu i wrócił jak syn marnotrawny do Koziego Grodu na z góry upatrzone ( czytaj przygotowane przez Łysonia ) miejsce. Pójdzie w odstawkę czy zostanie?
Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 06:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dr Paweł Janulewicz na jednym z portali społecznościowych skomentował to następująco "Wszystkie podmioty zaspokajające zbiorowe potrzeby wspólnoty (mieszkańców miasta) powinny być non profit (nie nastawione na zysk), tylko to gwarantuje mieszkańcom dobre warunki życia w danej miejscowości. Prywatyzacja powoduje, że właściciele chcą mieć korzyść (zysk) z zainwestowanych pieniędzy - a to powoduje podnoszenie cen oferowanych usług." Ps. szukajcie na FB
Rozwiń
Baltazar
Baltazar (14 stycznia 2016 o 18:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panowie Związkowcy. Zróbcie wszystko aby do sprzedaży nie doszło. Nawet jeśli podpiszecie jakiś pakiet socjalny to i tak na tym stracą pracownicy. Ceny energii dla miasta raczej nie wzrosną bo, na szczęście istnieje jeszcze URE.  Wiem to na przykładzie elektrociepłowni w Świdniku, której właścicielem jest aktualnie francuska Veolia. Zatrudnienie spadło tam o 60% a zarobki realne są poniżej średniej w regionie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (61)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!