sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

LPEC na sprzedaż? Radny PiS protestuje: "To byłby krok w złym kierunku"

Dodano: 15 stycznia 2016, 07:44
Autor: Dominik Smaga

LPEC
LPEC

Obronę LPEC przed sprzedażą zapowiada szef opozycyjnego klubu radnych PiS. To reakcja na doniesienia o możliwym pozbyciu się przez miasto akcji spółki i wizycie inwestora, który wprost przyznaje, że jest zainteresowany jej zakupem

Potwierdzamy zainteresowanie zakupem LPEC – przyznaje Dorota Kraskowska, rzecznik spółki PGNiG Termika, której prezes spotkał się już ze związkowcami z Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. O wizycie informowaliśmy wczoraj. Samo LPEC oceniało, że „spotkanie można traktować jako rutynowe działanie inwestora zainteresowanego nabyciem firm ciepłowniczych”. A Ratusz podkreślał, że PGNiG Termika „to tylko jedna z firm odbywających tego typu spotkania”.

Sprzedaż LPEC nie może się odbyć bez uchwały Rady Miasta, a taka uchwała jak dotąd nie zapadła. Nie ma też jej projektu, co Ratusz wyraźnie podkreśla. Ale urzędnicy nie mówią jednak kategorycznie, że taki projekt nie powstanie, zaś w mediach pojawił się sygnał, że jeszcze w tym roku miejska spółka może być przygotowana do sprzedaży.

Na reakcję opozycji nie trzeba było długo czekać. Wczoraj przeciw ewentualnej transakcji opowiedział się szef klubu radnych PiS, Tomasz Pitucha. Zapowiada, że będzie „podejmować różnorakie czynności i poszukiwać wsparcia mieszkańców, by ani w tym roku, ani w kolejnych latach nie nastąpiła sprzedaż spółki”.

– Byłby to krok w złym kierunku – mówi Pitucha. – Ciepło systemowe to gwarancja bezpieczeństwa mieszkańców i ono powinno być w rękach samorządu. Po drugie sytuacja LPEC, a badaliśmy ją ostatnio na posiedzeniach komisji, jest bardzo stabilna, jeśli chodzi o finanse. Miasto rokrocznie pozyskuje ze spółki dywidendę, którą przeznacza na sprawy miejskie, dlatego sprzedaż nie ma uzasadnienia – podkreśla. Tytułem wspomnianej dywidendy miasto wzięło w zeszłym roku ponad 5 milionów zł.

LPEC to łakomy kąsek dla inwestorów, bo kondycja firmy jest dobra, a rynek stabilny. Spółka zaspokaja ponad 60 proc. zapotrzebowania Lublina na energię cieplną, ogrzewa 250 tys. mieszkańców, zarówno tych ze spółdzielni i wspólnot, jak i odbiorców indywidualnych.

Miejska spółka nie wytwarza energii, a jedynie dystrybuuje ją z dwóch źródeł: EC Megatem i EC Wrotków. Z kolei zainteresowana kupnem LPEC spółka PGNiG Termika jest właścicielem sześciu zakładów wytwarzających energię cieplną, jako paliwa używa głównie węgla, choć kontraktuje też biomasę z plantacji wierzby energetycznej.

Czytaj więcej o: Lublin Tomasz Pitucha
Gość
bober
Gość
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 stycznia 2016 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słuchałam wywodu p.Żuka na temat LPEC-u. Głupoty pan mówi i tyle. Nie ma znaczenia, czy to MPWiK jest najlepszy, a liczy się każda spółka samorządowa przynosząca zysk. Sprzedając działki miejskie, majątek samorządowy robi pan to po to, aby spłacić to niesamowite zadłużenie. Niech pan powie w jakich bankach i na jakie kwoty jesteśmy zadłużeni? Jak to zadłużenie ma się do dochodów samorządu? Ile z tych kredytów zostało przeznaczonych na remonty dróg, chodników i innych przynoszących dochód inwestycji, a ile na inwestycje, które latami będzie trzeba dofinansowywać i spłacać?
Rozwiń
bober
bober (15 stycznia 2016 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wszystkie podmioty zaspokajające zbiorowe potrzeby wspólnoty (mieszkańców miasta) powinny być non profit (nie nastawione na zysk), tylko to gwarantuje mieszkańcom dobre warunki życia w danej miejscowości. Prywatyzacja powoduje, że właściciele chcą mieć korzyść (zysk) z zainwestowanych pieniędzy - a to powoduje podnoszenie cen oferowanych usług. Pozdrawiam dr Paweł Janulewicz

Zbiorową potrzebą wspolnoty jest również potrzeba odżywiania i ubrania. Czy ktoś chciałby, aby cały rynek spożywczy i odzieżowy był państwowy lub samorządowy (bo raczej prywatnej inicjatywy non profit w tym zakresie sobie nie wyobrażam)? W PRL usługi komunalne były non-profit i jakoś nie gwarantowało to dobrych warunków życia.

Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prezes PGNiG Piotr Woźniak, w latach 2005-2007 minister gospodarki w rządzie Jarosława Kaczyńskiego Pitucha jak nie wiesz do kogo trzeba się udać po pomoc, to podpowiadam - Jarosław Kaczyński :)))))
Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prezes PGNiG Piotr Woźniak, w latach 2005-2007 minister gospodarki w rządzie Jarosława Kaczyńskiego Pitucha jak nie wiesz do kogo trzeba się udać po pomoc, to podpowiadam - Jarosław Kaczyński :)))))
Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Radni PiS niech zaprostestują może u prezesa?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!