poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lubelscy eksporterzy żywności do UK komentują Brexit. Co to dla nich oznacza?

Dodano: 24 czerwca 2016, 13:17
Autor: ask

Ostatnia aktualizacja: 24 czerwca 2016, 19:36

Decyzja o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie poruszyła lubelskich biznesmenów. Ze spokojem czekają oni na rozwój wypadków.

– Jesteśmy bardzo zaskoczeni decyzją Brytyjczyków, ale podchodzimy do sprawy spokojnie – zapewnia Bartłomiej Kosicki z Mastermedia, firmy, która zaopatruje sklepy z polską żywnością głównie w Anglii, ale także w Szkocji i Walii. – W najbliższym czasie nie będziemy wykonywać żadnych nerwowych ruchów. Skupimy się na obserwowaniu rozwoju sytuacji, a zwłaszcza kursu funta. Wszystko wskazuje jednak na to, że po porannym załamaniu sytuacja może się ustabilizować.

Przedsiębiorcy z Lubelszczyzny, którzy eksportują polskie towary do Wielkiej Brytanii uważają, że brexit nie będzie miał większych konsekwencji. – Uważam, że Brytyjczycy nie zamkną się handlowo – mówi Adam Zdanowski z Zakładu Mięsnego Wierzejki. – Tamten rynek potrzebuje dobrych i sprawdzonych produktów. Problemem może być jednak czas dostawy. Jeśli ze względu na kontrole celne zostanie on wydłużony o dwa-trzy dni, to o połowę skróci się czas przydatności do spożycia świeżych produktów – zauważa.

– Z naszego punktu widzenia ważne są regulacje odnośnie relacji handlowych – podkreśla Dorota Liszka, Manager ds. Komunikacji Korporacyjnej grupy Maspex, do której należy Lubella. – Trzeba jednak pamiętać, że ten obszar obok unijnych regulują też przepisy WTO, dlatego wydaje się, że nie powinno być dużych niespodzianek. Natomiast bezdyskusyjnie Brexit to zupełnie nowa sytuacja w Unii Europejskiej, z którą musi się zmierzyć UE i Wielka Brytania. Z pewnością jest to duże wyzwanie, bo z naszej dzisiejszej wiedzy wynika, że negatywne skutki poniesie każda ze stron.

Jakie mogą być skutki ekonomiczne decyzji Brytyjczyków? Analitycy prognozują umacnianie się walut zewnętrznych. – W najbliższym kwartale najprawdopodobniej będziemy mieć do czynienia z bardzo emocjonalnymi zachowaniami na rynkach walutowych i kapitałowych – prognozuje Robert Wolanin, makler z lubelskiego oddziału Domu Maklerskiego BDM SA. – Najpóźniej w październiku powinno przyjść jednak uspokojenie. Wtedy wielcy światowi inwestorzy zadecydują, w którym kierunku powinny pójść rynki.

Nerwowe ruchy rynków najbardziej zauważalne były wczoraj w lubelskich kantorach. – Rynek błyskawicznie zareagował na wynik referendum. Złoty i funt poszły w dół, a euro i dolar w górę. Z tego powodu mamy niezwykle duży ruch. Większość klientów sprzedaje waluty, które się umocniły – przyznaje Marek Korab z Kantoru Wymiany Walut Korab. (ask)

Czytaj więcej o: Lublin biznes Brexit
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!