piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Lubelski miód płynie w świat. Trafi na rynek arabski?

  Edytuj ten wpis

Jest duża szansa na to, że wkrótce miody pszczele z Lubelszczyzny będą dostępne na rynku arabskim (A
Jest duża szansa na to, że wkrótce miody pszczele z Lubelszczyzny będą dostępne na rynku arabskim (A

Niebawem miody pszczele z naszego regionu mogą pojawić się na stołach szejków z Zjednoczonych Emiratów Arabskich. A miód pitny z Lublina płynie w świat.

Miodem z Lublina mocno zainteresowani są Arabowie. Radosław Janik, prezes lubelskiego Apisu, uczestniczył w rządowej delegacji handlowej do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

– Nasze miody wzbudziły duże zainteresowanie wśród tamtejszych dystrybutorów. Rozmowy są zaawansowane. Jest duża szansa na to, że wkrótce miody pszczele z Lubelszczyzny będą dostępne na rynku arabskim – mówi Radosław Janik. A jak wiadomo, miód na tamtejszym rynku jest bardzo ceniony i poszukiwany.

Ale nie tylko sprzedajemy miód pszczeli. Apis to największy na świecie producent miodu pitnego i lubelska firma ma powody do zadowolenia. – Rok po roku eksport tego specjału do krajów Unii Europejskiej rośnie o 20 proc. Złocisty trunek trafia nawet do najdalszych zakątków naszego globu, do Chin i Japonii – mówi Renata Janik-Kalinowska, kierownik działu handlu i marketingu w lubelskiej spółce. Warto też przypomnieć, że miód pitny to jedyny polski trunek zarejestrowany w Europejskim Systemie Jakości Żywności jako produkt tradycyjny.

Apis wciąż szuka nowych kierunków eksportu. Już teraz nasze miody serwowane są m.in. w Niemczech, Szwecji, Finlandii, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Australii oraz Japonii i Chinach, gdzie miód pitny z Lublina to prawdziwy hit. Na rynku chińskim i w innych krajach Azji miody zaczynają robić furorę, bo dobrze komponują się z wyrafinowanymi, lekko słodkimi smakami tamtejszych kuchni.

Miód pitny cieszy się także rosnącym zainteresowaniem naszych rodaków.

– Co roku notujemy 8-procentowy wzrost produkcji i sprzedaży miodu pitnego - dodaje Renata Janik-Kalinowska. W Polsce roczna produkcja miodu pitnego to ok.1,2 mln litrów. Jak zauważają handlowcy i producenci miodom sprzyjają zmiany w stylu życia i odżywiania się, tj. moda na produkty regionalne i tradycyjne, ekologiczne i zdrowe.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
BartMich
Gość
krzoy
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

BartMich
BartMich (24 października 2013 o 17:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie wolno im pić najojów sfermentowanych a miód pitny nie jest fermentowany tylko sycony..

A spirytus to może jak robią? Wyczarowują?

Rozwiń
Gość
Gość (23 października 2013 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zanim skomentujesz sprawdź co to jest fermentacja a co to jest sycenie miodu pitnego. ha ha ha 

Rozwiń
krzoy
krzoy (23 października 2013 o 09:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Do "poznaniak": Może ty jesteś naiwny i wierzysz we wszystko co ci mówią ale ja uważam, że społeczeństwu powinno zobaczyć też drugą stronę medalu! Nie jestem "hejterem" i cieszę się że dają ludziom pracę i odnoszą sukcesy ale przede wszystkim prawda ... i niech nie sugeruja, że to z lubelskiego miodu...

Rozwiń
ki
ki (23 października 2013 o 07:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Takich oplówaczy jaj na forum w lubelskim nigdzie nie widziałem,zamiast sie cieszyć to dlaczego oplówacie firme znaną ceniona naprawde z dobrym miodem Gratuluje Lublinowi i Polsce ze maja rynek zbytu dobrego miodu pitnego 

Nikt jej nie opluwa ,tylko wskazuje praktyki jakie maja miejsce .zamiast przetwarzac rodzimy miód to jest kombinowanie.Rynek zbytu ,tez sie skonczy ,zamiast o jakosc dba sie o kase i rozlewa miod gorszej jakości.Nawet nie napisza z jakiego kraju tylko jak biedronka z ue.W tych rejonach jest naprawde dobry miód ale prawdziwy a nie mieszanki

Rozwiń
Kamil
Kamil (22 października 2013 o 23:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kupiłem w Anglii miód z Apisu. Jako Lubelak ble ble ble... . Co sie okazało: "mieszanka miodów pochodzących z UE i spoza UE"  nasz miód jedzą Arabi a my Chiński.

Tyle w temacie

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!