poniedziałek, 22 stycznia 2018 r.

Lublin

Lubelskie atrakcyjne turystycznie? Analiza GUS tego nie potwierdza

Dodano: 31 grudnia 2017, 13:43

Zamek w Kazimierzu Dolnym
Zamek w Kazimierzu Dolnym (fot. Maciej Kaczanowski)

Warszawa, Kraków oraz powiaty nowosądecki i tatrzański – to według GUS najatrakcyjniejsze turystycznie powiaty w Polsce. A jak wypada Lublin i woj. lubelskie?

Główny Urząd Statystyczny przedstawił analizę walorów turystycznych 314 powiatów i ich bezpośredniego otoczenia. W opracowaniu wskaźnika atrakcyjności turystycznej uwzględniono m.in. wskaźniki atrakcyjności kulturowej, środowiskowej i biznesowo-hotelowej.

Według analizy zdecydowanymi liderami atrakcyjności turystycznej są dwa największe miasta Polski: Warszawa i Kraków, dla których źródłem atrakcyjności są przede wszystkim walory kulturowe. Kolejne dwie lokaty z niemal identyczną wartością WAT zajęły 2 powiaty górskie woj. małopolskiego: nowosądecki (3) i tatrzański (4), które obok bogatych zasobów własnych, nie tylko środowiskowych, ale i kulturowych, zyskują dodatkowo na wzajemnej bliskości oraz bogatych zasobach środowiskowych i kulturowych na Słowacji, tuż za granicą.

Kolejne lokaty zajęły: Gdańsk (5), powiat nowotarski (6), Wrocław (7) oraz powiat kłodzki (8), czyli z jednej strony dwa stare i bogate w zabytki miasta (Gdańsk dodatkowo położony nad Bałtykiem) oraz kolejne 2 górskie powiaty o wysokich walorach środowiskowych i kulturowych, korzystające także z atrakcyjności turystycznej obszarów przygranicznych odpowiednio na Słowacji i w Czechach. 

Zajmujący 9 lokatę powiat krakowski jest przede wszystkim beneficjentem bliskości oraz atrakcyjności Krakowa i Wieliczki. Z kolei powiat jeleniogórski (10) jest powiatem górskim o bogatych walorach środowiskowych i kulturowych. 

Spośród powiatów nadmorskich najwyższą pozycję obok Gdańska (5) osiągnęły powiaty: kołobrzeski (18), nowodworski (19) i słupski (20), które dysponują również innymi walorami poza nadmorskim położeniem. 

GUS zwrócił uwagę, że wraz z awansem Gdańska i Gdyni, dzięki ich sąsiedztwu większy wzrost uzyskał również powiat nowodworski. Pomiędzy rokiem 2014 a 2016 Gdańsk awansował z lokaty 8 na 3, a Gdynia weszła do górnej grupy decylowej na pozycję 32. W opracowaniu zwrócono uwagę na często niedoceniane górskie powiaty: bieszczadzki (11), leski (14), żywiecki (15) i sanocki (16), których wysoka lokata jest wynikiem bardzo wysokiej pozycji według WAT wskaźnik atrakcyjności kulturowej WAK (0,4) wskaźnik atrakcyjności środowiskowej WAS (0,4) wskaźnik atrakcyjności biznesowo-hotelowej WAB (0,2) wskaźnika atrakcyjności środowiskowej (WAS lokaty między 1 a 9). Dodatkowym atutem w ich przypadku jest również bliskość atrakcyjnych turystycznie obiektów na Słowacji. 

Wśród 38 powiatów z górnej grupy decylowej aż 9 należy do woj. małopolskiego, w tym aż 3 są wśród 4 najwyżej lokowanych powiatów i miast na prawach powiatów. Obok wymienionych już liderów atrakcyjności turystycznej: Warszawy, Krakowa, Gdańska i Wrocławia, na uwagę zasługuje również wysoka pozycja Poznania (17) i Torunia (21). 

Jak wypadł Lublin i woj. lubelskie?

Wśród najbardziej atrakcyjnych turystycznie powiatów nie ma Lublina, ani żadnego innego powiatu z woj. lubelskiego. Lublin znajduje się jedynie na 28. miejscu wśród powiatów pod względem atrakcyjności kulturowej. W tym samym rankingu Zamość znalazł się na 30. miejscu.

W rankingu województw podsumowującym ich atrakcyjność turystyczną Lubelskie zajęło dopiero 15. miejsce, wyprzedzając jedynie Łódzkie.

Szczegółowe wyniki wskaźników atrakcyjności kulturowej, przyrodniczej, biznesowo-hotelowej i turystycznej w galerii:

Atrakcyjność turystyczna powiatów i województw

Użytkownik niezarejestrowany
...
Karol
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 stycznia 2018 o 01:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kulturowy to faktycznie naściągali ukraińców i żydów by ubogacić lubelską kulturę a wszystko omija Lublin dzięki takim super włodarzom co tylko koryto dla nich ważne
Rozwiń
...
... (1 stycznia 2018 o 01:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Górski jesteś niezłym psychopatą...
Rozwiń
Karol
Karol (31 grudnia 2017 o 23:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Jak się ma takich "gospodarzy", to nic dziwnego! Ale propaganda sukcesu w lubelskim Wydziale Sportu i Turystyki - kwitnie! Jeśli zakłada się kaganiec na zwiedzanie miasta z usługą City Tour (jedynym mieście w Polsce!). Jeśli likwiduje się schronisko szkolne dla wycieczek (Lublin jest jedynym miastem wojewódzkim w Polsce, pozbawionym takiego obiektu), jeśli na międzynarodowych targach w Berlinie ITB w 2011 r. Lubelszczyzna promowała się żaglówką na roll-upie, to nic dziwnego, że jesteśmy na przedostatnim miejscu w Polsce (pod względem atrakcji wodnych jesteśmy w drugiej dziesiątce województw w Polsce)! Kto z mieszkańców Lublina wie, że mamy arcydzieła sztuki złotniczej w skarbcu katedry, które może podziwiać cały świat, jak jedną monstrancję w praskiej Lorecie? A kto widział "poczet królów polskich" na zewnętrznych ścianach seminarium? - nie wiedzą o nim nawet przeciętni mieszkańcy Lublina. Ile wycieczek szkolnych odwiedziło Muzeum Historii Miasta Lublina przez ostatnie 30 lat? - niech pani Mieczkowska dalej organizuje na dziedzińcu zamkowym pokazy stert złomu, zamiast zadbać o frekwencję. Ilu turystów w Polsce i za granicą wie, że w w pobernardyńskim kościele św. Pawła jest najpiękniejsza obok kazimierskiej fary i zamojskiej katedry - renesansowa sztukateria? - a jak mogą wiedzieć, skoro kościół jest regularnie zamknięty i niedostępny dla turystów! Z busa elektrycznego oglądamy za to - szyldy między ul. Lubartowską a Placem Zamkowym, jak na przedmieściach Bangladeszu, komórki na węgiel z powyrywanymi drzwiami przy ul. Lubartowskiej, walące się obiekty, obskurne bramy i podwórka, poszarpane kołdry w oknach na ul. Kowalskiej, jak w zbombardowanym Doniecku, czy Aleppo. Nie ma schroniska szkolnego? - a po co mają wycieczki szkolne przyjeżdżać do Lublina? - oglądać pana Żuka na plakatach i całe jego dziadostwo? Wojciech Górski.
 i bardzo dobrze, że jest zakaz dla busa elektrycznego !
Rozwiń
and
and (31 grudnia 2017 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Turyści jeżdżą najczęściej nad morze, potem w góry i nad jeziora. Nikt z Lubelszczyzny nie zrobii riwiery francuskiej ani kurortu alpejskiego i trzeba sobie to wreszcie wbić do głowy, zamiast pchać pieniądze w rozwój turystyki. Prywatni przedsiębiorcy zrobią wystarczająco dużo, by zarobić. Kazimierz to weekendowe miasteczko, Kozłówka to wycieczka na pół dnia. Nikt nie jest takim idiotą, żeby pojechać na wakacje do Lublina czy ferie zimowe do Rąblowa, bo niby po co? Na Zalewie Zemborzyckim można najwyżej nauczyć się podstaw żeglowania, by potem ruszyć na Mazury... Tak więc zacznijcie kierować fundusze w obszary, które sprawiają, że ludziom będzie się wygodnie żyć na codzień.
 Częściowo masz rację ale Lubelszcyzna ma potencjał ciszy i spokoju których tak brakuje we współczesnym świecie przepłyń sie kajakiem po Bugu (tylko nie w weekend) po Wieprzu pojeździj rowerem nad tymi rzekami po Roztoczu popływaj po Wiśle zrozumiesz o co chodzi. Moja siostra z mojego rodzinnego Gdańska po czymś takim stwierdziła że jeżeli Polska to odkryje to zacznie się tu taka komercja jak w Zakopcu lub na Solinie. Są ludzie pragnący w czasie urlopu wyciszyć sie są tacy którym nie przeszkadzają tłumy na plaży i całodobowy chałas oraz wrzaski są tacy co zwiedzają i tacy którym wystarczy pełny stół i kieliszek wewnątrz hotelu a każdy jest tzw turystą i na każdym można zarobić tylko trzeba do tego mieć odpowiednie podejście. No i są jeszcze rodowici mieszkańcy tego województwa którzy także by chcieli w weekendy odpocząć i coś zobaczyć na miejscu im również należy się trochę lepsza baza turystyczna a Kazimierz w weekendy to zjazd snobów i warszawki drogo ciasno brak miejsc w restauracjach w Nałęczowie wystarczą dwie godziny w parku reszta ogrodzona i nie do zwiedzania, Kozłówka sam to stwierdziłeś, Chełm i podziemia jeden dzień to samo Zamość chociaż tu może i dwa dni. Osobiście wolałbym lepszej i mniej kłopotliwej finansowo infrastruktury na rzekami i jeziorami miastom Lubelszczyzny i samemu Lublinowi potencjał turyrstyczny już się wyczerpuje.
Rozwiń
Gość
Gość (31 grudnia 2017 o 19:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Turyści jeżdżą najczęściej nad morze, potem w góry i nad jeziora. Nikt z Lubelszczyzny nie zrobii riwiery francuskiej ani kurortu alpejskiego i trzeba sobie to wreszcie wbić do głowy, zamiast pchać pieniądze w rozwój turystyki. Prywatni przedsiębiorcy zrobią wystarczająco dużo, by zarobić. Kazimierz to weekendowe miasteczko, Kozłówka to wycieczka na pół dnia. Nikt nie jest takim idiotą, żeby pojechać na wakacje do Lublina czy ferie zimowe do Rąblowa, bo niby po co? Na Zalewie Zemborzyckim można najwyżej nauczyć się podstaw żeglowania, by potem ruszyć na Mazury... Tak więc zacznijcie kierować fundusze w obszary, które sprawiają, że ludziom będzie się wygodnie żyć na codzień.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!