czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lubelskie biura podróży pod lupą. Na co skarżą się klienci?

Dodano: 19 kwietnia 2013, 16:28
Autor: rp

 (Archiwum)
(Archiwum)

Młodzież pozostawiona bez opieki podczas lotu samolotem, na plaży i basenie, pobieranie dodatkowych opłat w trakcie imprezy turystycznej, zakwaterowanie w hotelach niższej kategorii – na to m.in. skarżyli się klienci lubelskich biur podróży.

Tak twierdzi Najwyższa Izba Kontroli, która sprawdziła, jak Urząd Marszałkowski nadzorował świadczenie usług turystycznych.

Od początku 2010 r. do końca września 2012 r. do marszałka województwa wpłynęło 10 skarg na biura turystyczne. Klienci skarżyli się m. in. na fatalną organizację wyjazdu dla niepełnoletniej młodzieży do Bułgarii (m.in. brak opieki w samolocie, na lotnisku i podczas wyjść na plażę i basen), pobieranie dodatkowych opłat w trakcie trwania imprezy turystycznej oraz zakwaterowanie w hotelu o standardzie niezgodnym z voucherem.

Pięć skarg rozpatrzył UM i w czterech przypadkach przyznał rację klientom biura. Trzy skargi trafiły do kuratora oświaty (stwierdził, że nie może robić kontroli poza granicami kraju), jedna została wycofana, a anonimowe powiadomienie pozostało bez rozpatrzenia.
Czytaj więcej o:
 Nie wolno podawać dzieciom leków !!!
Grazka
Grazka
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

 Nie wolno podawać dzieciom leków !!!
Nie wolno podawać dzieciom leków !!! (10 sierpnia 2017 o 17:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obecne przepisy - nie można podać dziecku żadnej tabletki, żadnego syropu, żadnego leku bez konsultacji z rodzicem - takie są przepisy !!!
Rozwiń
Grazka
Grazka (6 sierpnia 2017 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Omijajcie te firmę szerokim łukiem. Medyk zatrudniony w niej w porozumieniu z wychowawcami podaje dzieciom środki uspokajające i nasenne w postaci różowej tabletki
Rozwiń
Grazka
Grazka (6 sierpnia 2017 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co zrobić z wychowawcami,którzy w porozumieniu z medykiem faszeruja dzieci środkami nasennymi?
Rozwiń
Jadwiga65
Jadwiga65 (2 sierpnia 2017 o 11:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rzucewo, kierownik Maciej Myszura jedna wielka masakra! Nieodpowiedzialny gówniasz, który nie potrafi zapanować nad dziećmi. Nigdy więcej nie wyślę syna na wakacje z tą firmą! 
Rozwiń
980505
980505 (24 lipca 2017 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Właśnie wróciłam z turnusu w Ełku. Zacznijmy od tego, że od początku wyjazd ustalony był na piątek o 5.00, ale w środę o 19 dostałyśmy informacje, że jest przeniesiony na czwartek na 16.00, przy czym podczas telefonów do biura to nie wiedziało w  ogóle o jakiejkolwiek zmianie a podczas transportu miałyśmy z koleżanką po 28 dzieci na głowę. Dostałyśmy informacje, że pokoje są 4 osobowe więc dzieci już podczas jazdy zaczęły się dobierać, lecz na miejscu ''bardzo miła'' kierownik p. Katarzyna B. zaczęła krzyczeć na dzieci, że pokoje są 3 osobowe i jacyś idioci musieli przekazać im inne informacje. Podział na grupy odbył się tak, że podczas śniadanie pani B. odliczyła do 21 i powiedziała , że to są moje dzieci ( grupa od 8 do 16lat, więc od razu pojawia się problem ze złapaniem kontaktu pomiędzy osobami w tak różnym wieku). Przez pierwsze 2 dni, w ogóle nie wiedzieliśmy co mamy robić a o jakimś wydarzeniu dostawałyśmy informację 30minut wcześniej.  Było 10 opiekunów na 220 dzieci, przy czym podczas wizyty kuratorium kartki w dzienniczkach zostały podmienione żeby ilość dzieci w grupach się zgadzała więc u mnie na kartce skreślono kilka dzieci, które zostały dopisane do innych dzienniczków. My jako opiekunowie nie dostawałyśmy 2 śniadań i podwieczorków, a suchy  prowiant tylko wtedy jeśli został, podczas jednej wycieczki podczas upału brakło wody. Wycieczki to też katastrofa, niby całodniowe a tak naprawdę nie zobaczyliśmy nic konkretnego, bo dłużej jechało się autokarem (6 godzin do Wilna w jedną stronę i 3 godziny zwiedzania).  W bursie, w której mieszkaliśmy codziennie coś się psuło, czy szafa czy toaleta.  10 minut przed odjazdem p. Katarzyna pyta nas ile jest dzieci, mówimy, że 58 + 2 opiekunów więc autokar na 60 miejsc a ona mówi, że zamówiła autokar z 50 miejscami, bo nie wiedziała ile ma dzieci. Chciałyśmy same usadzić dzieci, żeby ci starsi nie rozsadzili autokaru i podróż minęła spokojnie, ale dostałyśmy opiernicz, że nie mamy prawa usadzać dzieci jak chcemy. Ogólnie nie polecam. 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!