poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lubelskie kino "Bałtyk" i premiera najsłynniejszego przedwojennego filmu w języku jidysz

Dodano: 18 września 2015, 12:14

Ul. Peowiaków. Pod numerem 11 było przed II wojną światową kino Bałtyk (Fot. Wojtek Nieśpiałowski)
Ul. Peowiaków. Pod numerem 11 było przed II wojną światową kino Bałtyk (Fot. Wojtek Nieśpiałowski)

Najsłynniejszy przedwojenny film w języku jidysz to "Dybuk" Michała Waszyńskiego. Wszedł na ekrany we wrześniu 1937 roku. Okazuje się, że premierowy pokaz zorganizowano w… Lublinie. W niedzielę, 20 września, w rocznice tego wydarzenia, gratisowy pokaz "Dybuka".

Kino Bałtyk. Już od 20-go tego miesiąca prezentowana będzie w naszym kinie słynna legenda dramatyczna na podstawie Sz. An-skiego w reżyserii M. Waszyńskiego. "Dybuk", dramatyczna legenda An-skiego przewyższa wszystkie dzisiejsze dzieła mające związek z żydowskim życiem. Pieśni religijne w wykonaniu Gerszona Siroty. W rolach głównych Morewski, Samberg, Lili Liliana, Dina Halpern, Liebgold, Bożyk, Lipman.

Takie ogłoszenie mogły przeczytać osoby, które 14 września 1937 roku kupiły dziennik "Lubliner Tugblat".

9 dni wcześniej

Natknął się na nie Piotr Nazaruk.

- Piotrek studiował filozofię, od czerwca jest stażystą w Ośrodku Brama Grodzka-Teatr NN i pracuje przy gromadzeniu informacji na potrzeby projektu "Lublin Brama Pamięci. Miasto żydowskie". Przeglądał przedwojenne gazety w języku polskim i w jidysz. Zaciekawiła go ta wzmianka - mówi Jacek Jeremicz, który koordynuje ten projekt.

Do tej pory powszechnie się uważało, że premiera "Dybuka" odbyła się 29 września 1937 w Warszawie. Najnowsze ustalenia Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr NN" przesuwają to wydarzenie o 9 dni i przenoszą z Warszawy do Lublina.

- Nie mamy twardych dowodów, czyli dokumentów, dlaczego tak się stało i jakie powiązania miał ówczesny właściciel kamienicy przy Peowiaków 11 z reżyserem i całą produkcją. Mamy jedynie poszlaki. Możliwe, że właściciele kina "Bałtyk" byli finansowo powiązani z ówczesnym filmowym światkiem - mówi Jacek Jeremicz, który przytacza tekst z jednego z plakatów reklamujących projekcje, który tłumaczył widzom, że ceny biletów nie mogą być niższe, bo produkcja filmu była droga.

Co ciekawe, na ekranie pojawia się postać Majera Bałabana, który był także konsultantem historycznym filmu. A Majer Bałaban (1877–1942) to polski historyk, orientalista, jeden z najwybitniejszych badaczy dziejów Żydów w Polsce, który był w czasie I wojny światowej rabinem w armii austriackiej na terenie Lublina. Jest też autorem "Żydowskiego Miasta w Lublinie".

Wielka droga życiowa

"Dybuk" to, jak informowało ogłoszenie z 1937 roku, ekranizacja dramatu Szymona An-skiego. Film osadzony w mistycznej scenerii chasydzkiego sztetla, opowiada historię niespełnionej miłości młodego talmudysty Chonena i pięknej Lei, których połączyła dopiero śmierć.

Michał Waszyński - właściwe Mosze Waks - 33-letni wówczas reżyser filmowy sztetl znalazł w Kazimierzu nad Wisłą. To tam pracowała jego ekipa filmując tą przejmującą historię.

"Dybuk" był bardzo ważnym filmem w niezwykłej karierze tego polskiego reżysera filmowego, montażysty i scenarzysty. Pochodzący z Kowla syn kowala i handlarki drobiu stał się twórcą światowego kina.

Karierę zaczął od posady gońca i zmiany nazwiska.

Jako reżyser debiutował w 1929 roku i aż do czasu "Dybuka" uważany był jednak za miernego reżysera.

Wcześniej krytycy narzekali na filmy, które kręcił w dwa tygodnie. W latach 30. zrobił... 37 polskich filmów. Wojna zastała go we Lwowie, trafił na Syberię, był żołnierzem Andersa. Robił zdjęcia w czasie bitwy o Monte Cassino. Karierę reżysera kończy Waszyński "Wielką drogą".

W 1946 roku żeni się z hrabiną Marią Dolores Tarantini, która umiera niedługo po ślubie, zostawiając mu fortunę. Już jako właściciel pałacu w Rzymie odnawia znajomość z Orsonem Wellesem, któremu asystował przy tworzeniu Otella.

W latach 50. reżyser "Dybuka" był odkrywcą Audrey Hepburn i Sophii Loren stając się szarą eminencją jego imperium filmowego.

"Bałtyk" w miejscu wesołym

Kino "Bałtyk" było jednym z kilkudziesięciu działających wówczas w mieście sal kinowych. Urządzono je przy ul. Peowiaków 11. Właścicielem kamienicy był Szyja Brodt, natomiast kino prowadził Tadeusz Kozicki.

Adres kojarzył się w mieście z rozrywką na długo przed tym jak powstało tu kino. Pierwszorzędne siły artystyczne występowały tu już w czasach, gdy przedwojenna ulica Peowiaków była jeszcze ulicą Szpitalną. Przy Szpitalnej 11 działał lokal Frascati - restauracja, kabaret i dancing w jednym. W listopadzie 1927 roku lokal chwalił się nowym programem, w którym wystąpi Lubieniecka, bosonóżka tancerka, Zosieńka Romejko, urocza subretka i Katja Zielińska, która słowiczym głosikiem umili wieczór osobom, które skorzystają z jednej z 14 lóż lub 5 gabinetów stylowych. Do tańca grał koncertowo-dansingowy kwintet.

Kino "Bałtyk" przetrwało do lat 40. ubiegłego wieku. Dziś kamienica pod "11" wygląda zupełnie inaczej. Dlatego projekcja "Dybuka" w 78. rocznicę światowej premiery nie może być w tym samym miejscu.

"Dybuk" po 78 latach

20 września, w niedzielę o godzinie 19 na Sali Czarnej w siedzibie Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr NN" będzie można zobaczyć film Michała Waszyńskiego z 1937 roku.

Przed pokazem Piotr Nazaruk, przybliży kulisy powstania filmu i jego lubelskiej premiery.

Wstęp gratis.

Korzystałam z książki Samuela Blumenfelda „Człowiek, który chciał być księciem. Michał Waszyński – życie barwniejsze niż film” 

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!