czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lubelskie: Ślub i dzieci? Coraz rzadziej

Dodano: 12 lipca 2012, 19:56
Autor: (izi)

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Mieszkańcom województwa nie śpieszy się do ołtarza. W zeszłym roku zawarliśmy 12 150 związków małżeńskich. To o prawie 9 proc. mniej niż jeszcze rok wcześniej.

Poza tym, na ślub decydujemy się coraz później. Osoby, które brały ślub w ubiegłym roku, były starsze o dwa lata niż ci, którzy zawierali związki małżeńskie w 2000 r. – informuje Urząd Statystyczny w Lublinie.

Za to rozwodów przybywa. W 2011 r. rozwiodło się 2806 par, czyli o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. Małżeństwa z miast rozpadały się o wiele częściej niż tych, które mieszkają na wsi.

Statystyki pokazują również, że w zdecydowanej większości przypadków (67,5 proc.) o rozwód wnosiła żona. Najczęstsze przyczyny to niezgodność charakterów, niedochowanie wierności i nadużywanie alkoholu.

Większość rozwiedzionych małżeństw miała niepełnoletnie dzieci. Tymczasem maluchów rodzi się coraz mniej. W ubiegłym roku przybyło nam 21 363 nowo narodzonych mieszkańców.

To spadek o ponad 5 proc. w stosunku do 2010 r. Statystycy policzyli również, że ok. 85 proc. z tych dzieci urodziło się w związkach małżeńskich.

Liczba urodzeń poza takimi związkami rośnie z roku na rok. Tak samo wzrasta wiek, w którym kobiety decydują się na potomstwo.

Statystyczna mieszkanka woj. lubelskiego, która urodziła dziecko w 2011 r. miała ponad 28 lat. W 2000 r. przeciętna mama była o dwa lata młodsza.
Czytaj więcej o:
24h
INGA
witrasz
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

24h
24h (13 lipca 2012 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech mi ktoś powie jeden jedyny powód, dla którego mężczyzna miałby się żenić?! Ślub się bierze ze strachu, że ta druga osoba wkońcu zobaczy jacy puści naprawde w środku jesteśmy a jak będzie małżeństwo i zobowiązanie, to wtedy ma się tą drugą osobę na własność jak jakiś stołek albo inną rzecz. Można ze sobą się długo spotykać, ale tylko wtedy, jeśli jest nam razem dobrze, w innym wypadku to jakaś kara jest heh. Jesli druga osoba przestaje odpowiadać, zmienia się na gorsze i coś się jej nie podoba, to WON i tyle hehe Rozumiem te egoistyczne wyobrażenia kobiet o białych sukniach, weselach, byciu w centrum uwagi przez ten jeden dzien itd. Najśmieszniejsze jest, że mówi taka jedna z drugą do chłopaka, że go kocha, dopuki spełnia jej wyobrażenie o związku, ślubie i życiu, a jak coś jej w nim zaczyna nie pasować, to nagle "przestaje kochać" i szybko znajduje takiego, który będzie pasował do jej wyobrażenia. Kobiety nie potrafią kochać mężczyzny takiego, jakim jest. Kochają tylko swoje wyobrażenie o związku z nim. Przez większość swojej historii człowiek albo uprawiał tzw. seryjną monogamię (związki na 5-8 lat do czasu odchowania dziecka - do czego powrót obserwujemy dzisiaj, tyle że dodatkowo z alimentami), albo żył w stadach niewygamających wierności absolutnej (Egipt, Grecja, Rzym). Obecnie małżeństwo to sztuczny relikt przeszłości, który razem ze wsperającą je mitologią katolicką już znika z powierzchni ziemi, co bardzo mnie i nie tylko raduje Pozdrawiam wszystkich wyjątkowo serdecznie
Rozwiń
INGA
INGA (13 lipca 2012 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A JA MAM 27 LAT I STAŁEGO PARTNERA. ŚLUB W TYM ROKU, ALE DZIECI MIEĆ NIE CHCEMY BO ZA CO NIBY MAMY JE UTRZYMAĆ?? ZAWSZE CHCIAŁAM BYĆ MŁODĄ MAMĄ ALE W TYM KRAJU SIĘ NIE DA. DAJCIE MI NORMALNĄ PRACĘ, UMOWĘ NA CAŁY ETAT I GWARANCJĘ, ŻE MNIE NIE ZWOLNIĄ PO MACIERZYŃŚKIM TO ZA TYDZIEŃ BĘDĘ W CIĄŻY NA POHYBEL MIASTU
Rozwiń
witrasz
witrasz (13 lipca 2012 o 10:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem czemu robiona jest z tego taka sensacja... czasy sie zmieniły, obyczaje, ludzie, wszystko... już nie będzie tak jak 20-30 czy więcej lat temu
Schemat życia:
20 lat - zamązpójście z człowiekiem mało znanym, zaraz gromadka (obowiązkowo) dzieci, kobieta siedzi w domu, chłop pracuje w fabryce, hodują razem te dzieci nie znając innego zycia, mało się sami nawzajem nawet znając...
Może teraz ludzie chcą żyć inaczej? nie znaczy gorzej, nie znaczy że są nienormalni i że trzeba na nich patrzec jak na dziwolągi!
Pary mieszkają tera zrazem, we wspólnym mieskzaniu, bez ślubu, mają albo nei mają dzieci, co to zmienia?
ŻYJCIE I DAJCIE ŻYĆ innym!! po SWOJEMU!!
Rozwiń
jjjj
jjjj (13 lipca 2012 o 10:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='atomex' timestamp='1342165362' post='648865']
PRACA JEST, TYLKO TRZEBA CHCIEĆ I CIĘŻKO PRACOWAĆ. ZA NIC PŁACĄ TYLKO W MIEJSKICH I WOJEWÓDZKICH URZĘDACH. Poza tym wkurza mnie takie marudzenie. Tylko tacy właśnie malkontenci nawet w Warszawie nie znaleźliby pracy...hehehehe.
[/quote]

Jak jest praca to odstąp mi swoją bo przecież Ty i tak znajdziesz szybko następną
Rozwiń
Yuretzky
Yuretzky (13 lipca 2012 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='atomex' timestamp='1342165362' post='648865']
PRACA JEST, TYLKO TRZEBA CHCIEĆ I CIĘŻKO PRACOWAĆ. ZA NIC PŁACĄ TYLKO W MIEJSKICH I WOJEWÓDZKICH URZĘDACH. Poza tym wkurza mnie takie marudzenie. Tylko tacy właśnie malkontenci nawet w Warszawie nie znaleźliby pracy...hehehehe.
[/quote]

Ta, ciężka praca za najniższą krajową? To idź, pracuj, powodzenia!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!