środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lubelskie szpitale zadłużają się w parabankach. Ile mają do spłaty?


58 milionów złotych muszą zwrócić parabankom trzy szpitale marszałkowskie (w ubiegłym roku były to cztery placówki i 66 milionów złotych). Nadal najwięcej do spłaty ma wojewódzki szpital przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Jego zobowiązania (umowy z firmami Magellan i jedna z MW Trade) to blisko 32 mln zł, czyli ponad połowa zobowiązań wszystkich szpitali. W ubiegłym roku była to podobna kwota – ok. 35 mln zł.

– Te pieniądze poszły na obsługę zobowiązań komorniczych, bo w tamtym czasie szpital miał bardzo duże straty – mówił nam wówczas Gabriel Maj, dyrektor szpitala przy al. Kraśnickiej. – Do przetargu, który ogłosiliśmy, przystąpiły tylko parabanki. Warunkiem przystąpienia banków były poręczenia spłaty kredytów, których Urząd Marszałkowski nie udzielił. Oprocentowanie kredytu jest jednak dla nas korzystne.

Dlaczego szpitale zadłużają się w parabankach na tak duże sumy, a urząd marszałkowski na to pozwala? – Nie mamy instrumentów, które pozwalałyby nam, żeby zabronić dyrektorom takich działań. Nie muszą więc nas pytać o zgodę – zaznacza Beata Górka, rzeczniczka marszałka województwa lubelskiego. – Jeśli dyrektor szpitala znajdzie się w sytuacji zagrożenia strajkiem, braku środków na wynagrodzenia czy braku pieniędzy na pokrycie zobowiązań wymagalnych, musi znaleźć pieniądze w krótkim czasie. A wiadomo, że bank nie udzieli kredytu placówce, która jest zadłużona.

Dodaje, że dla szpitali nie jest to tak niekorzystna sytuacja, jak mogłoby się wydawać. – Wysokość oprocentowania podlega negocjacjom. Czasem udaje się wynegocjować obniżenie oprocentowania na kredycie już istniejącym – tłumaczy Górka. – Nie jest to także błędne koło i te zobowiązania są do spłacenia. Przykładem może być szpital w Chełmie, który spłacił wszystkie zobowiązania w parabankach.

W ubiegłym roku chełmski szpital miał pożyczki w parabankach w wysokości 28 mln zł. – Jedynym wyjściem dla nas była konsolidacja wszystkich zobowiązań, nie tylko tych względem parabanków. Teraz mamy jeden kredyt w wysokości 57 mln zł w jednym banku z oprocentowaniem w wysokości 2,8 proc. W parabankach było to 10 procent – tłumaczy Jacek Buczek, dyrektor wojewódzkiego szpitala w Chełmie. – Gdybyśmy tego nie zrobili, musielibyśmy miesięcznie odprowadzać do parabanków 1,4 mln zł, czego nie udźwignąłby budżet szpitalny.

W parabankach zadłużony jest także szpital im. Jana Bożego w Lublinie na łączną sumę ok. 616 tys. zł oraz Szpital Neuropsychiatryczny w Lublinie – ok. 13,7 mln zł.

Czytaj więcej o: Lublin pieniądze szpital
xxx
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxx
xxx (21 października 2016 o 15:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Nagrody dostają dyr. do zasady ich przyznawania są chore. Jak można dawać nagrody za wyniki na plus dla dyrektorów WORD kiedy nie wiedzą co robić z kasą i porównywać ich do dyr. szpitali którzy mają prawdziwy zapier....ol
Ale to wszystko ludzie jedynie słusznegp PSLawirantów.
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 20:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nagrody dostają dyr. do zasady ich przyznawania są chore. Jak można dawać nagrody za wyniki na plus dla dyrektorów WORD kiedy nie wiedzą co robić z kasą i porównywać ich do dyr. szpitali którzy mają prawdziwy zapier....ol
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 20:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Górka do szkoły .Jest mi za ciebie wstyd . Dyrektora co zadłuża szpital w parabankach może znaleźć inne sposoby pozyskania kasy.Skoro działają w ten sposób powinni być następnego dnia wyrzucani na zbity pysk ze stanowiska
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 18:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ach ten PSL, jakie to sa mądre chłopy.. zdaje sie że cała trójka sprytnych dyrektorów dostała w lipcu tego roku narody za "dobre zarządzanie"" ( cokolwiek to znaczy) Zarząd województwa lubelskiego przyznał dyrektorom szpitali nagrody w wysokości od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jak informuje Gazeta Wyborcza, zarząd województwa docenił dyrektorów, którzy dbali o finanse podlegających im placówek w ubiegłym roku. Dyrektorzy otrzymali trzy, dwu- lub jednokrotność swojego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia osiągniętego w 2015 r. Największe nagrody - po 40 tys. zł - otrzymali dyrektorzy szpitali wojewódzkich w Białej Podlaskiej i Zamościu. Na nagrody od kilkunastu do 30 tys. zł mogą liczyć dyrektor szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej i szefowa szpitala im. Jana Bożego w Lublinie, dyrektor szpitala wojewódzkiego w Chełmie, zarządzający szpitalem neuropsychiatrycznym w Lublinie, kierująca Wojewódzkim Ośrodkiem Medycyny Pracy w Lublinie, szef lubelskiego pogotowia, kierujący stacją pogotowia ratunkowego w Białej Podlaskiej, szef Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie oraz dyrektor z zamojskiego pogotowia." TO BARDZO MIŁE JEST,ŻE SĄ DOCENIANI, BO W INNYM PRZYPADKU BYŁOBY IM PRZYKRO...
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 15:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dyrektorzy mogą sobie pozwolić zadluzac szpitale, bo pozniej nie maja z teo zadnych konsekwencji, a powinni. teraz co grozi takiemu dyrektorowi? nic..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!