sobota, 22 lipca 2017 r.

Lublin

Lubelskie tropy pułkownika Klemby

Dodano: 19 września 2001, 23:51

Płk Jerzy Klemba wraz ze swoim dawnym wspólnikiem, Januszem Iwanowskim-Pineiro, jest podejrzany o zagarniecie 1,2 mln zł na szkodę Impex-metalu i wyłudzenie 800 tys. z nieistniejącego już Banku Depozytowo-Kredytowego w Lublinie.

Przed kilkoma dniami wrócił do Polski ścigany listami gończymi płk Jerzy Klemba. Wrócił, ponieważ chce oskarżać liderów dawnego Porozumienia Centrum (obecnie Prawo i Sprawiedliwość) o branie pieniędzy z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Tymczasem sam jest podejrzany o udział w aferach finansowych. Razem ze wspólnikiem, Januszem Iwanowskim-Pineiro, jest podejrzany o zagarniecie 1,2 mln zł na szkodę Impexmetalu i wyłudzenie 800 tys. z Banku Depozytowo-Kredytowego w Lublinie, który połączył się przed kilkoma laty z Bankiem Pekao SA.
- Prokuratura na nowo podjęła śledztwo i przedłużyła je do grudnia - informuje Katarzyna Konwerska-Grześkowiak, rzecznik prasowy prokuratora okręgowego w Warszawie. - Sprawę wszczęto w 1991 roku. Jednak potem zawieszono ją z uwagi na ukrywanie się podejrzanych. Nic więcej nie mogę powiedzieć.
Klemba i Pineiro przebywali w Wenezueli. Obaj wrócili w związku ze sprawą powiązań braci Kaczyńskich z aferą FOZZ.
Próbowaliśmy dowiedzieć się czegoś więcej o sprawie Banku Depozytowo- Kredytowego. Bank Pekao nie udziela żadnych konkretnych informacji.
- Z tym bankiem połączyliśmy się dopiero w 1999 roku, a sprawa pochodzi z czasów na długo przed naszym połączeniem. Dotarcie do tych materiałów nie jest łatwe - mówi Sebastian Łuczak, rzecznik prasowy Banku Pekao SA. - Wtedy był to inny bank i bardzo trudno te papiery odkopać. Wszystko trzeba przeglądać ręcznie, ale mogę zapewnić, że niedługo przedstawimy pełniejszą informację.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!