wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lubelskie: Zaciągamy najwięcej kredytów w kraju

Dodano: 12 lipca 2013, 17:21

 (Jacek Świerczyński/ Archiwum)
(Jacek Świerczyński/ Archiwum)

Najbardziej pożyczają mieszkańcy Białej Podlaskiej. Hipoteczne zobowiązania spłacamy sumienie, gorzej z tymi na łatanie dziur w budżecie.

Spłacam dwa kredyty hipoteczne. Jest ciężko. Nie dałabym rady, gdyby nie debet w koncie – przyznaje Agnieszka, z Lublina.

– Miałam kłopoty ze spłatą pierwszego kredytu. Trafiłam na bankową "czarną listę”. Z wzięciem drugiego kredytu hipotecznego był spory kłopot, więc teraz bardzo się pilnuję.

Według danych Biura Informacji Gospodarczej Info Monitor, kredyty hipoteczne spłacamy sumiennie. Większość długów bierze się z niezapłaconych rachunków za media, czynsz czy rat kredytów gotówkowych. Na koniec marca łączna kwota przeterminowanych należności Polaków przekroczyła 39 mld zł.

Z kolei z analiz Biura Informacji Kredytowej wynika, że liderami kredytowego rynku jest Śląsk i nasze województwo.

– Popularność pożyczania w powiatach lubelskich może zaskakiwać, tym bardziej, że sąsiadują one z Podlasiem i Podkarpaciem, a tu po kredyty sięga się najrzadziej w kraju – mówi Halina Kochalska, analityk firmy Open Finance.

– Statystyki nie pozostawiają jednak wątpliwości. Z listy 15 powiatów z największą liczbą kredytów na 1000 mieszkańców siedem przypada na woj. lubelskie.

Na pierwszym miejscu znalazła się Biała Podlaska. Dalej uplasowały się Hrubieszów, Krasnystaw, Chełm, Łęczna, Włodawa i Parczew.

W czołówce powiatów z wysoką liczbą kredytów, z wyjątkiem Katowic, nie ma innych dużych miast. Lublin jest dopiero na … 50. pozycji. Kredyt ma u nas prawie co drugi mieszkaniec.

– Ja mam zwykle dwa lub trzy – przyznaje Łukasz, 35-latek z Lublina. – Zwykle biorę pożyczki gotówkowe na większe, rodzinne wydatki. Z pensji bardzo trudno jest szybko odłożyć kilka tysięcy. Korzystam też z karty kredytowej i debetu na koncie.

Eksperci Info Monitor sprawdzają, jak Polacy radzą sobie nie tylko ze spłatą kredytów, ale i rachunków za media, telefon czy alimentów. Do bazy danych trafiają osoby, których opóźnienie w spłacie przekracza 60 dni i kwotę 200 zł.

Dane na koniec pierwszego półrocza potwierdziły, że ponadprzeciętna aktywność kredytowa Ślązaków przekłada się wyjątkowe kłopoty ze spłacaniem zobowiązań. Na przeciwnym biegunie są mieszkańcy wschodniej Polski.

– Na tle kraju świecą przykładem – przyznaje Kochalska. – Liczba klientów podwyższonego ryzyka wypada tu poniżej krajowej średniej wynoszącej 6 proc.

1,36 mld zł
powinni spłacić mieszkańcy naszego regionu. A nie spłacili

47 mln zł
przeterminowanych płatności ma dłużnik z naszego regionu. To drugi wynik w kraju
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!