środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Lublin: Całkowity zakaz spuszczania psów z uwięzi? Radni chcą takich przepisów

Dodano: 30 stycznia 2017, 17:46
Autor: Dominik Smaga

(fot. Dorota Awiorko)

Wprowadzenia w Lublinie całkowitego zakazu spuszczania psów z uwięzi chcą radni jednej z dzielnic i krytykują przepisy pozwalające to robić. Twierdzą, że nowe prawo jest nieprecyzyjne i pytają Ratusz o znaczenie „mało uczęszczanego miejsca”: To jeden pieszy na godzinę, czy na cztery godziny?

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Przepisy, jak to w Polsce, są zmienne i w różnych miastach bywają różne. Zasady spacerowania z psem określa w Lublinie uchwalony przez Radę Miasta regulamin*. Jego najnowsza wersja obowiązuje od połowy lipca i mówi, że jeśli jakieś miejsce jest „mało uczęszczane” to można tu zwolnić psa z uwięzi. Tak, jak na specjalnym wybiegu.

Taki przepis nie wszystkim się podoba. Niezadowolona z niego jest Rada Dzielnicy Czuby Północne. I to niezadowolona tak bardzo, że posłała do Rady Miasta list z prośbą o doprecyzowanie regulaminu.

– Czy teren mało uczęszczany to taki, przez który przechodzi jedna osoba co pół godziny, czy co dwie, a może cztery godziny? – pyta w tym liście Elżbieta Szabała, przewodnicząca rady dzielnicy. I dodaje: – Zdaniem rady w tak dużych miastach, jakim jest Lublin nie ma terenów mało uczęszczanych, dlatego wszystkie psy powinny być wyprowadzane na uwięzi.

Na list zareagował jeden z adresatów: miejski radny Stanisław Brzozowski (PiS) i przesłał go dalej prezydentowi Lublina. Dołączył własne pismo, że „czuje się odpowiedzialny” za uchwałę „z nieprecyzyjnymi sformułowaniami” i „pragnie aby ten błąd został jak najprędzej poprawiony”.
Co precyzyjnie oznacza sformułowanie„mało uczęszczane miejsce”?

– Jeżeli nie ma w pobliżu zbyt dużej liczby osób, to możemy odpiąć smycz, by pies mógł swobodnie pobiegać – wyjaśnia Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta. I przyznaje, że twardej definicji nie ma.

O tym, że definicja na niewiele by się zdała mówią za to strażnicy miejscy.

– Bezpośrednio podczas kontroli oceniamy, czy jakaś sytuacja może być po prostu niebezpieczna – tłumaczy Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. – To właściciel ponosi ostatecznie odpowiedzialność za zachowanie zwierzęcia. Wie raczej, czy jego pies reaguje na polecenia i czy można go puścić, bo jego zachowanie wobec innych osób jest takie a nie inne.
Strażnicy zwracają uwagę, że nowe przepisy są podobne do wcześniejszych, które pozwalały zwolnić psa z uwięzi (bez zastrzeżenia, że teren musi być „mało uczęszczany”), pod warunkiem, że jest w kagańcu. Nowy regulamin nie wymaga już kagańca, za to w ogóle nie pozwala puszczać wolno psów groźnych, chociaż i to sformułowanie rada dzielnicy wskazuje jako mało precyzyjne.
Czuby Północne, skąd płynie prośba dzielnicowych radnych, przylegają do wąwozu będącego miejscem spacerów wielu ludzi: starszych, młodszych, z dziećmi, z psami... Czasem zagląda tu także Straż Miejska. – W zeszłym roku przed zmianą przepisów nałożyliśmy tu 10 mandatów za brak nadzoru nad psami – mówi Gogola. – Po wejściu w życie nowej uchwały mandatów juz nie było.

* Uchwała nr 485/ XVIII/2016 z dnia 19 maja 2016 r. w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Lublin.

§12 ust 3: „ Na terenach przeznaczonych do wspólnego użytku, psa należy prowadzić na uwięzi. Zwolnienie psa z uwięzi jest dozwolone w miejscach mało uczęszczanych oraz na obszarach oznaczonych jako wybiegi dla psów pod warunkiem, że właściciel sprawuje kontrolę nad jego zachowaniem. Psy ras uznanych za agresywne oraz osobniki agresywne lub mogące stanowić zagrożenie dla otoczenia muszą być wyprowadzane na uwięzi i z założonym kagańcem, i tylko przez osoby mogące zapewnić bezpieczeństwo osobom przebywającym w pobliżu zwierzęcia”.

SONDA
Liczba głosów: 655

Co sądzisz o wprowadzeniu w Lublinie całkowitego zakazu spuszczania psów z uwięzi?

33.74 %
Dobry pomysł
66.26 %
Zły pomysł
Użytkownik niezarejestrowany
Lublinianin
Użytkownik niezarejestrowany
(32) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 kwietnia 2017 o 15:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
28 października 2013 roku Sąd Rejonowy w Kozienicach skazał pewną kobietę z art. 77 Kodeksu Wykroczeń na karę grzywny w wysokości 250zł właśnie za brak smyczy podczas spaceru z psem. Sędzia w uzasadnieniu powiedział, tu cytuję: "Pies może być bez smyczy tylko w miejscu zamieszkania. Poza miejscem zamieszkania pies musi być na smyczy". Wniosek o ukaranie do sądu złożyła policja.
Rozwiń
Lublinianin
Lublinianin (1 lutego 2017 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wspaniale. Niedługo bedziemy wynosić psy ukradkiem w koszykach nocą. Pani Radna niech się weźmie do jakiejś poważniejszej roboty. Wstyd na całą Polskę
Rozwiń
Gość
Gość (31 stycznia 2017 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuję wprowadzenie przepisu na mocy którego każdy urzędnik, radny, poseł, senator, minister, itd.... Przed objęciem stanowiska przechodzili OBOWIĄZKOWE, SZCZEGÓŁOWE BADANIA PSYCHIATRYCZNE!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (31 stycznia 2017 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co za k# kpiny!! wlasciciel ponosi odpowiedzialność!???!!!!!! ja sie 3 lata sądziłam z takim "odpowiedzialnym" wlascicielem- stracilam pieniadze za zniszczone przez psa mienie, oraz mam problemy zdrowotne! pies pogryzie a ty sie człowieku potem martw! kpina! w niedziele nie mozna bylo na placu zabaw przejśc bo tak zasrany jest teren!!! cholera jasna, skonczcie w koncu z tymi kundlami! miasto ma byc dla Ludzi a nie dla kundli!
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2017 o 22:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wiecj pasożytów to rozwłóczą te brudasy kawki i gawrony co rozwalają śmieci ,które brudasy ludzie produkują i nie potrafią porządnie w śmietnikach zamknąć
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (32)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!