poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Lublin chce kusić emigrantów do powrotu, ale nie wie czym

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 grudnia 2008, 17:51

Władze Lublina będą namawiać Polaków w Wielkiej Brytanii do powrotu do naszego miasta. - Lublin to ładne miejsce, ale niewiele ma do zaoferowania - mówią sami emigranci.

Rafał Karpiński wyjechał z Lublina trzy lata temu. Na Wyspach znalazł dobrze płatną pracę. Zrealizował swoje plany i właśnie wrócił do kraju. Ale na Śląsk.

- Zastanawiałem się nad Lublinem, ale szybko mi przeszło - mówi Karpiński. - Pensje nędzne, mało ciekawych ofert pracy. Na Śląsk przyjechałem prawie w ciemno, ale się nie boję. Tam są dużo większe możliwości.

Rafał wrócił, choć wie, że w Polsce jeszcze długo nie będzie zarabiał tyle, co na Wyspach. Takich, jak on jest więcej. Chcą wracać, ale często nie wiedzą, co czeka ich w kraju.

Program "12 miast”, przygotowany przez polonijne stowarzyszenie "Poland Street” ma ułatwić rodakom podjęcie decyzji. Od stycznia władze polskich miast będą spotykać się z emigrantami w Londynie. Cel jest prosty - zareklamować swój ośrodek i zachęcić jak najwięcej ludzi do powrotu.

- My idziemy na pierwszy ogień - mówi Piotr Landowski ze szczecińskiego magistratu. - Zabieramy ze sobą przedsiębiorców, a oni mają do zaoferowania kilkaset miejsc pracy.

Szczecin zamierza też przedstawić ofertę turystyczną i kulturalną, by zachęcić Polaków z Wysp do odwiedzenia miasta. Jeśli im się spodoba, może przyjadą do nas na stałe - mówią w tamtejszym Ratuszu.

Prezentację Lublina zaplanowano na maj. Na razie to jedyna konkretna informacja. W magistracie nie wiedzą jeszcze, jak i czym zachęcać do osiedlenia się w naszym mieście.

- Będziemy nad tym pracować od stycznia - mówi Iwo Weremko z referatu ds. międzynarodowych lubelskiego Ratusza - Chcemy zobaczyć, jak zrobią to inni.
Konkretnych pomysłów brakuje, ale zdaniem Weremko, miasto ma sporo do zaoferowania:  Choćby strefę ekonomiczną. Tam można przecież szukać pracy. Poza tym, Lublin to miasto młodych ludzi. Mamy sporo studentów, którzy u nas zostają i jakoś sobie radzą.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Lublinianin w Londynie
polak
Kuba z Irlandii
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lublinianin w Londynie
Lublinianin w Londynie (12 stycznia 2009 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A moze by tak cos zrobic dla swojego mista zamiast tylko marudzic i krytykowac !!! Ja uwazam ze dla Lublina Projekt 12 miast powinien byc raczej promocja miasta i regionu wsrod brytyjskich przedsiebiorcow. Zawsze to lepsze niz kiszenie sie we wlasnym sosie i narzekanie jak to wszyscy wszystko zle robi i jakie maja nietrafione pomysly!
Rozwiń
polak
polak (30 grudnia 2008 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To juz jest granda. co promowac do czego wracac. ? Ani poszanowania prawa przez ludzi ktorzy to prawo stanowia. Ani dotrzymywania obietnic wyborczych. Zarowno Pan Prezydent jak i premier zachowuja sie jak dzieci. Ktory dalej sika.
Ludzie ktorzy wyjechali maja lepsze rozeznanie w sytuacji w Polsce niz urzednicy i politycy.
Wiedza,ze zarabiajac w Irlandii okolo 1000 e lub w Angli 500 f tygodniowo za te pieniadze wynajma porzadne mieszkanie na caly miesiac.Za tydzien pracy komfortowe warunki mieszkaniowe.
Kilka razy w roku sa w Polsce po tygodniu lub dluzej.Na urlop jada do Chorwacji. Sa mlodzi ciekawi swiata.
Czy moga wyjechac z Polski na urlop.Moga. Czy moga kupic mieszkanie moga ,wynajac moga.
Ale nie chca poniewaz nie wierza w przestrzeganie prawa w Polsce, Nie wierza politykom.Nie wierza urzednikom ktorzy nie kiwna polcem ,nie maja zadnej inicjatywy bo wiedza jedno jest im dobrze i nie trzeba sie wychylac bo mozna stracic stanowisko
Zrobcie porzadek w Polsce dajcie przyklady gospodarnosci.dzialajcie logicznie a nie na zasadzie Janosika.
Ludzi nie mozna w nieskonczonosc oszukiwac.
Rozwiń
Kuba z Irlandii
Kuba z Irlandii (30 grudnia 2008 o 12:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pracuję w Dublinie już ponad 2 lata. Wcześniej całe życie w Lublinie. Niby jedna literka różnicy, ale tęsknota duża. O powrocie myślę już od roku. Od roku też przekładam datę. Cały urlop spędzam w Lublinie, w moim rodzinnym mieście.. chciałbym wrócić.. ale.. do czego? I do czego ja jestem w Lublinie potrzebny i komu, poza moją rodziną? Prawda jest taka, że będąc pracownikiem umysłowym w irlandzkiej korporacji, praktycznie jedynie mogę się przydać w innej anglojęzycznej korporacji. Ale takich w Lublinie nie ma!
A praca w ekonomicznej strefie? A co tam będzie? fabryka opakowań? By w niej pracować trzeba wyższego wykształcenia, prawie dekady doświadczenia zawodowego i płynnego angielskiego? Oj chyba nie bardzo.
Więc zamiast nawoływać do powrotu w Londynie (co w dobie globalnej komunikacji jest szczytem głupoty, bo każdego emigranta stać na laptopa i bezprzewodowy internet), może należy zrobić coś z Lublinem? Z drogami i infrastrukturą, by korporacje i inwestorzy chcieli się tu osiedlać!
Rozwiń
Wiosna ludów
Wiosna ludów (29 grudnia 2008 o 21:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W przyszłym roku pracę może stracić 0,5 mln pracujacych tu w kraju Polaków... Od nowego roku wzrosna skladki ZUS... Rzad wespol z parlamentem zlikwidowal 'pomostowki"... To juz nie sa kpiny, to nie jest juz pytanie czy tedy wiedzie droga do "Grecji 2008" - to jest cos znacznie wiecej niz wydane przez Kiszczaka oswiadczenia w dniu 17.12.2008 o "manipulacjach" SB...
W 38 rocznice wydarzen Grudniowych znowu pluja nam w twarz...
Rozwiń
emigrantt
emigrantt (29 grudnia 2008 o 19:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hahahahahahahhahahahahahahhahahhahhahahahahahahhahahahahaha.....................
..człowiek zwany koniem RG się uśmiał...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!