sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Czerwona fala, biała gorączka. Kierowcy skarżą się na złe ustawienie świateł

Autor: Dominik Smaga

Samochody jadące Krakowskim Przedmieściem (na zdjęciu z prawej strony) dostały zielone światło przed skrzyżowaniem z ul. Wieniawską. Mimo to nie mogą jechać, bo droga jest zajęta samochodami, które mają czerwony sygnał zabraniający im wjazdu na skrzyżowanie z ul. Lipową (Fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Samochody jadące Krakowskim Przedmieściem (na zdjęciu z prawej strony) dostały zielone światło przed skrzyżowaniem z ul. Wieniawską. Mimo to nie mogą jechać, bo droga jest zajęta samochodami, które mają czerwony sygnał zabraniający im wjazdu na skrzyżowanie z ul. Lipową (Fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Na fatalne ustawienie sygnalizacji świetlnej skarżyli się w piątek kierowcy jadący przez skrzyżowanie Krakowskiego Przedmieścia z Al. Racławickimi i ul. Lipową. Tu oraz na pobliskim skrzyżowaniu Krakowskiego Przedmieścia z ul. Wieniawską w ramach budowy inteligentnego systemu zarządzania ruchem wymieniona została cała sygnalizacja wraz ze sterownikiem.

Problem w tym, że nowy sterownik dla obu skrzyżowań zaprogramowano w sposób, który kierowcy najłagodniej nazywali w piątek „nieprzemyślanym”. W efekcie trzeba tu było niepotrzebnie tracić czas.

Osoby zamierzające jechać Alejami Racławickimi na wprost w Krakowskie Przedmieście najpierw musiały odstać swoje na czerwonym świetle koło Astorii, przy głównym wejściu do Ogrodu Saskiego. Kiedy już ruszyli, mogli przejechać zaledwie kilkadziesiąt metrów, bo zaraz zatrzymywało ich czerwone światło przed przejściem dla pieszych na skrzyżowaniu Krakowskiego Przedmieścia z Wieniawską. Ponieważ miejsca nie jest tu zbyt dużo, część kierowców przy Astorii stało na zielonym świetle, bo gdyby wjechali dalej, zablokowaliby skrzyżowanie.

Podobnie było w przeciwnym kierunku. Ten, kto jechał Krakowskim Przedmieściem i dostał zielone światło przed skrzyżowaniem z Wieniawską, chwilę potem musiał stać na czerwonym przed Lipową.

Takie zaprogramowanie musiało być wcześniej zaakceptowane przez Zarząd Dróg i Mostów. Ten sam zarząd zdecydował w piątek o wyłączeniu sygnalizacji. Ma ona zostać uruchomiona dopiero wtedy, gdy do sterownika zostanie wgrany stary program, który kierował światłami przed wymianą urządzeń.

To nie pierwszy przypadek, gdy podczas tworzenia systemu mającego zapewnić kierowcom „zieloną falę” miasto zafundowało im czerwoną falę i białą gorączkę.

Niedawno opisywaliśmy działanie świateł na skrzyżowaniach Al. Racławickich z ul. Łopacińskiego i Długosza, a wcześniej bardzo ostrą krytykę wywołało ustawienie sygnalizatorów na al. Kraśnickiej.

Kierowca Bombowca
Gig
Marek
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (13 października 2015 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Krakowskie/WIeniawska/Lubomelska... migało na Krakowskim przy Lipowej i Wieniawskiej to korków nie było.

Wczoraj mało brakowało a korek zaczynałby się przy Lenina (znaczy się Smorawińskiego dla niekumatych).

A już zjazd z Krakowskiego w Racławickie (i na odwrót) to dzieło geniusza. Samochody jadące od strony Racławickich stają na światłach przy Sądzie... niekumaci jadący "po staremu" blokują wjazd w Lipową.

W drugą stronę jeszcze gorzej. Czerwone dla jadących w Racławickie zapala się wcześniej (równocześnie z czerwonym dla jadących w Krakowskie)... przez co zjeżdżający z Krakowskiego stają i nie ma miejsca dla jadących z Wieniawskiej. Co komu szkodziło "zielone" dla tego kierunku równoczesne z częścią fazy do skrętu z Krakowskiego w lewo, w Lipową? Cyklu na przejściu dla pieszych pod Astorią (do Ogrodu Saskiego) też nie wydłużyli, więc sensu to żadnego nie miało.

Rozwiń
Gig
Gig (13 października 2015 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wszyscy psioczą na sygnalizację,ale nikt nie pomyślał że wszyscy wyciągneli samochody bo akurat wacha staniała.

Rozwiń
Marek
Marek (12 października 2015 o 00:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaki ZDiM,taka sygnalizacja.Dziwię się że władze Miasta nic z tym "koniem trojańskim"nie robią.Udają,że nie widzą?widać są święte krowy...to się nazywa profesjonalizm.Dyrektorem tam jest Kazimierz Pidek,lubelski drogowiec.
Rozwiń
lubelak
lubelak (11 października 2015 o 12:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

te światła na Wieniawska/Krakowskie to koszmar... jak ich nie było to się śmigało nawet z rana... teraz korek od Kompozytorów i na rondzie z Tysiąclecia stoi się dwie zmiany świateł... jeżeli czyta to jakiś inicjator tego bałaganu, to pogratulować ci chłopie inteligencji...

Rozwiń
Gość
Gość (10 października 2015 o 21:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To było do przewidzenia. Wywalono na darmo wielką kasę, a będzie jeszcze gorzej jak wprowadzą się urzędnicy do biurowców między Grottgera i Żwirki i Wigury. Dopiero będzie cyrk jak będą chciały przyjechać w to miejsce setki samochodów a w tym petentów, którzy też przyjadą swoimi samochodami. Super pomysł z tymi biurowcami i nową sygnalizacją, która nic nie poradzi by usprawnić ruch w tej części miasta. Ciekawe jakie będzie tłumaczenie Ratusza? Pewnie takie by jeździć autobusami, tylko zacząć trzeba od siebie...tzn. od Ratusza
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!