niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin da mieszkańcom 2 mln zł na zieleń

Dodano: 2 sierpnia 2016, 12:48
Autor: Dominik Smaga

Drzewa, krzewy i kwiaty w miejscach wskazanych przez mieszkańców mają się pojawić wiosną przyszłego roku. Do dyspozycji lublinian Ratusz odda 2 mln zł.

– Jesteśmy pierwszym miastem w Polsce, które proponuje mieszkańcom coś takiego – mówi Hanna Pawlikowska, miejski architekt zieleni. – Chodzi o to, żeby jak zagospodarować zielenią jak najwięcej terenów na osiedlach.

Nabór pomysłów zacznie się jesienią, po 10 października. – Dokładny termin będzie wkrótce podany. Na zgłoszenie projektów będzie miesiąc – zapowiada Piotr Choroś z Urzędu Miasta. W tym czasie mieszkańcy będą mogli wskazywać skwery i place do ozdobienia nową zielenią.

– Jeżeli będą mieć gotowy projekt, to przyspieszy to procedurę – mówi Pawlikowska, ale podkreśla, że projekt wcale nie jest wymagany i wystarczy sam pomysł, bo w Urzędzie Miasta są osoby, które takie skwery mogą projektować. Mieszkańcom miasto ma też oferować pomoc fachowców. – Udostępnimy listę ekspertów, którzy będą służyć głosem doradczym – deklaruje Choroś.

W trakcie naboru będzie można zgłaszać nie tylko tereny należące do miasta, ale również te stanowiące własność spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot. – Jest warunek, że muszą to być tereny ogólnodostępne. To nie mogą być zamknięte, ogrodzone osiedla – zastrzega Pawlikowska. Będzie też jeszcze jeden warunek: na skwerze można przewidzieć także urządzenia małej architektury, np. ławki, ale sama zieleń nie może zajmować mniej niż 70 proc. urządzanej powierzchni.

Nie będzie ogólnomiejskiego głosowania nad zgłoszonymi pomysłami, planowana jest za to ich publiczna prezentacja. Miejsca do urządzenia ostatecznie wybiorą eksperci. Przy ocenie uwzględniane ma być również to, o ile urządzenie takiego skweru mieszkańcom dalej okolicy skróci drogę do najbliższego terenu zieleni. Miasto dążyć ma do tego, by docelowo było to mniej niż 5 minut spacerem.

Ratusz zastrzega jednocześnie, że sadzenie drzew mogą w pewnych miejscach uniemożliwić podziemne instalacje, których obecności nie zawsze muszą być świadomi mieszkańcy proszący o ozdobienie pewnych miejsc. Tam gdzie nie da się sadzić drzew, mogą się pojawić krzewy.

Ratusz deklaruje, że oddanie do dyspozycji mieszkańców wspomnianych 2 mln zł nie będzie oznaczać, że o taką kwotę uszczuplona zostanie pula na zieleń. – To dodatkowe pieniądze – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Nie będzie powtórki z Kołłątaja

Wczoraj miasto poinformowało też o wprowadzeniu nowych wymogów do przetargów na nasadzenia zieleni, by uniknąć powtórki z tego co działo się na ul. Kołłątaja. Miasto zleciło tu posadzenie drzewek, zaraz potem urzędnicy kazali je wyrwać, bo uznali, że sadzonki są „beznadziejnej jakości”, odmówili ich przyjęcia i zażądali lepszych, zgodnych z zamówieniem. Teraz miasto będzie żądać, by sadzonki były przedstawiane do akceptacji jeszcze przed ich posadzeniem.

Czytaj więcej o: Lublin pieniądze zieleń
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 sierpnia 2016 o 23:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Plac Bychawski tam potrzeba zieleni to będzie moja propozycja
Rozwiń
Gość
Gość (2 sierpnia 2016 o 22:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Propaganda partyjną dźwignią wyborczą! Dotychczas nasadzenia odbywały się również w oparciu o budżet miasta, a miejsca wskazywały miedzy innymi Rady Dzielnic, które3 posiłkowały się wnioskami spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. Różnica polega jedynie na tym, że wcześniej nie zasypywano ziemią, odpadami i sypkimi materiałami budowlanymi najbardziej wartościowych obszarów naszego miasta. Nie wiem kogo tytułowy "Lublin" uważa za wykluczonych cyfrowo i zielarsko...
Rozwiń
Gość
Gość (2 sierpnia 2016 o 18:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lublin czyli Ratusz da ale z podatków mieszkańców. Ratusz to ma rapie co się PO tyłku grapie. Ale małe GWno spadkobierca Sztandaru Ludu klepie bajdy.
Rozwiń
Gość
Gość (2 sierpnia 2016 o 17:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest po prostu próba zamydlenia oczu mieszkańcom. Stworzenie pozorów, że dba się o zieleń, jakieś kwiatuszki, drzewka w donicach czy nasadzenia, które zaraz usychają. A tak naprawdę gdyby w Lublinie dbało się o zieleń to nie byłoby wycinania starych drzew gdzie popadnie. Nie zabudowujcie Górek Czechowskich, nie wycinajcie drzew w ramach rzekomej "rewitalizacji" Parku Ludowego, nie wycinajcie drzew na Placu Litewskim czy Placu Krąpca. Wtedy będę mógł stwierdzić, że dbacie o zieleń. A jeżeli wraz z każda przebudowa, rewitalizacja jest planowana wycinka starych drzew na dużą skalę to nie ma to nic wspólnego z dbałością o zieleń.
Rozwiń
Gość
Gość (2 sierpnia 2016 o 16:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie sadźcie na Czechowie. Pracownicy spółdzielni bestialsko praktycznie codziennie tną gałęzie krzewów (praktycznie ogałacają do zera) i drzew za zgodą kierownictwa administracji na osiedlu Karłowicza. Zapraszam na to osiedle.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!