sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Elektrownia czeka na decyzję sądu. Przeciwnicy też

Dodano: 22 marca 2017, 10:43
Autor: Dominik Smaga

Lubelski sąd wysłuchał wczoraj wszystkich stron sporu wokół planów budowy elektrowni na słomę przy ul. Mełgiewskiej. Teraz oceni, czy miasto słusznie odmówiło decyzji, bez której nie ma mowy o takiej inwestycji. Na wydanie wyroku sąd dał sobie dwa tygodnie.

Elektrownię u zbiegu ul. Mełgiewskiej i Tyszowieckiej chce budować za 150 mln zł spółka TergoPower Lublin, która potrzebuje do tego decyzji środowiskowej wydawanej przez Urząd Miasta. O taki dokument stara się już od 2014 r., kiedy to złożyła wniosek wraz z opisem instalacji. Jesienią zeszłego roku dostała decyzję odmowną. Odwołała się od niej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ale przegrała. Złożyła więc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, przed którym wczoraj odbyła się rozprawa.

Spółka oczekuje, że sąd unieważni decyzję władz miasta. W jej uzasadnieniu Ratusz napisał, że budowa elektrowni byłaby niezgodna z planem zagospodarowania terenu. Wytaczał dwa główne argumenty. Pierwszy: elektrownia planowana jest w strefie ochrony dalekiego widoku z zabytkowego centrum, a 70-metrowy komin psułby panoramę miasta widzianą z Wieży Trynitarskiej i zamkowego donżonu. Argument drugi: w tej części miasta wykluczono stawianie zakładów, których uciążliwość wykraczałaby poza granice działki, a w tym przypadku uciążliwością byłby wzmożony ruch samochodów dowożących paliwo.

Inwestor się z tym nie zgadza. – Wzrost transportu wyniesie maksymalnie 3 proc. – podkreślał przed sądem pełnomocnik spółki, Krzysztof Woronowicz. Zwracał też uwagę, że plan zagospodarowania ustanawia tu strefę aktywności gospodarczej. – Jakakolwiek inwestycja tam powstanie, będzie związana ze zwiększeniem natężenia ruchu.

Pełnomocnik spółki zwracał też uwagę, że zastrzeżeń nie miały ani sanepid, ani Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. – Jako organy specjalistyczne nie znalazły podstaw do uznania uciążliwości za zbyt duże – mówił Woronowicz podkreślając, że obie instytucje pozytywnie zaopiniowały budowę elektrowni.

– Tego rodzaju opinie mają charakter niewiążący – odpowiadał przedstawiciel Samorządowego Kolegium Odwoławczego, który tłumaczył, że pisma RDOŚ i sanepidu nie zwalniają władz miasta z obowiązku zbadania, czy budowa byłaby zgodna z planem zagospodarowania terenu. Dodał, że Urząd Miasta miał prawo ocenić uciążliwość elektrowni i że ocenił ją prawidłowo.

Na inną sprzeczność z planem zagospodarowania wskazywała za to pełnomocnik Polskiego Klubu Ekologicznego, który protestuje przeciw tej inwestycji wraz z tysiącami mieszkańców, którzy podpisali się pod protestem do władz miasta. PKE wskazuje zapis mówiący, że nowe inwestycje w tym rejonie muszą się opierać na paliwach niskoemisyjnych. Jej zdaniem nie da się zaliczyć słomy do takich paliw. Oprócz Polskiego Klubu Ekologicznego do rozprawy dołączyła też m.in. spółka Budostal, która byłaby najbliższym sąsiadem elektrowni i nie zgadza się na jej budowę.

Wojewódzki Sąd Administracyjny może teraz utrzymać w mocy odmowną decyzję (spółka miałaby jeszcze prawo złożyć kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego), albo uchylić decyzję zwracając miastu sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Ogłoszenie wyroku sąd zapowiedział na wtorek, 4 kwietnia.

ps
ps
cynk
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ps
ps (30 marca 2017 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I na pewno ma Pan rację twierdząc, że wszystkie inwestycje, w których gdzieś tam miałem swoje trzy grosze są niedobre dla rozwoju maista vide IKEA, rozudowa węzła Lubelskiego Lipca i mostu przy MTL, Głęboka, Racławickie, spalarnia opon na Grygowej, rozbudowa Wyzwolenia i Grygowej i kilka innych oraz, że wszyscy mieszkańcy na tym stracili, gorzej stracił i straci cały Lublin. Żenujące. Może skoro tyle niezadowlonenia to trzeba pomyśleć (jak Pan sugeruje) z Pana strony o przeprowadzce, gdzie żyje się lepiej
Rozwiń
ps
ps (30 marca 2017 o 22:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak anonimowo krytykować, obrażać itp. to każdy potrafi. To takie typowo polskie. A co do pełnonej funkcji to nie uważam ją za podrzedną. Skończmy ten temat, bo ani ja nie zmienię swojego stanowiska, ani mój adwersaż. Sąd oceni co jest dobre, a co jest złe. Poza tym przedmiotem oceny jest ta konkretna sprawa, a nie całość spraw środowiskowych, którze były przedmiotem postępowań administracyjnych przed SKO. Skoro ktoś jest niezadwolony z wydawanych rozstrzygnięć, ma prawo do sądu, konstytucyjnie gwarantowane. Może z niego skorzystać i uzyskać stosowną ocenę wydawanych decyzji. Widze, że należy chyba Pan do tej grupy. Może więc zamiast wylewać tutaj swoje frustracje i żale, proszę się udać do sądu z odpowiednim pismem procesowym. Skoro niezależny i niezwisły sąd jest do oceny decyzji administracyjnych uprawniony, to niech się nimi zajmie. A teraz proszę wybaczyć moją pointę, ale nie jako orzecznik, a jako zwykły obywatel zupełnie mnie nie interesują Pana oceny co do mojego orzekania i wiedzy. Pozostawiam je właście niezależnym sądom. Kończę również dialog z osobą, która nawet nie ma cywilnej odwagi stanąć z drugą osobą twarzą w twarz. Pozdrawiam i wzajemności nie oczkuję.
Rozwiń
cynk
cynk (25 marca 2017 o 19:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do p.s. - a kto powiedział że ja się nie znam? albo, że nie jestem członkiem tychże sądów? a może znam temat od podszewki i mam jak największe prawo do wydawania sądów w tej materii? radze przemyśleć. i pan te swoje pseudo-teorie wypowiadał patrząc tym ludziom w oczy? tym w sensie mieszkańcom lublina w sprawach innych - gdzie też wyrządzano im krzwdę, a pan sobie robił z nich podśmiec***ki... a osiągnięciem nie nazywajmy pełnienia podrzędnej funkcji w kolegium. Żarty też warto trzymać na jakimś poziomie.
Rozwiń
Gość
Gość (24 marca 2017 o 01:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dodam, że z tego co widzę, to obiektywnie należy posłuchać tych mieszkańców, którzy coś na ten temat wiedzą. A o prawnikach w sądach, sędziach itp. niech się wypowiadają ci co się na tym znają
Rozwiń
ja
ja (24 marca 2017 o 01:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ja powiedziałem, że stanowisk nie było, czy, że nie były potrzebne. To, że zarówno TVP Panorama Lubelska, jak i lubelskie pismaki nie rozróżniają funkcji i stanowisk to nie moja wina. O stosowne sporostowanie wystąpiłem i z tego co wiem to zostało to zrobione. Po trzecie nie mam parcia na szkło i mało mnie interesuje - nie jestem politykie np. z PiS. Posadek ugrywac sobie bie muszę. wystarczy mi to czym się zajmuję, ale widac komentatora to strasznie boli. Na eksperta się nie kreuję, to jak określa prasa i media nie moja wida. To tylko dowód, że media pisza i mówią co chcą. A co do mojej wiedzy to może zostawmy to sądom, które oceniają ją od ponad 10 lat. Przykłem również do jadu, zwłaszcza lubelskiego, bo to właśnie takie lubelskie. Nie wiem, nie znam się, ale się wypowiem, a zwłaszcza kogoś skrytykuję, tylko dlatego, że ma inne zdanie lub coś osiągnął, tak ze zwykłeś zawiści. Oj Polacy Polacy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!