środa, 21 lutego 2018 r.

Lublin

Lublin: Globus włącza armatki, kiedy ruszy wyciąg?

Dodano: 17 stycznia 2018, 13:47
Autor: Dominik Smaga

 – Nasze armatki zasilamy wodą ze studni głębinowej, która jest o kilka stopni cieplejsza od wody z otwartych zbiorników wodnych, jakimi dysponują stoki usytuowane na otwartej przestrzeni – wyjaśnia rzecznik MOSiR
– Nasze armatki zasilamy wodą ze studni głębinowej, która jest o kilka stopni cieplejsza od wody z otwartych zbiorników wodnych, jakimi dysponują stoki usytuowane na otwartej przestrzeni – wyjaśnia rzecznik MOSiR (fot. Dorota Awiorko/archiwum)

Już w piątek może się zacząć naśnieżanie stoku narciarskiego i snowboardowego na Globusie. Jego zarządca liczy na to, że trasy uda się uruchomić za około tydzień

– Jeżeli utrzymają się zapowiadane na przyszły tydzień ujemne temperatury, naśnieżanie potrwa około 5 do 6 dni – szacuje Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Zastrzega, że włączenie armatek śnieżnych, planowane na ten weekend, też zależy od pogody. – Do takich prac potrzebujemy temperatury utrzymującej się na poziomie co najmniej minus 5 stopni Celsjusza.

Zarządca stoku twierdzi, że od początku zimy nie było warunków do uruchomienia armatek. – Dopiero panujące w ostatnich dniach temperatury pozwoliły na zmarznięcie wierzchniej warstwy gruntu na stoku – tłumaczy Bednarczyk. – To nieodzowny element utrzymania właściwej struktury śniegu po naśnieżeniu i możliwości jego ratrakowania.

Jak MOSiR wyjaśnia fakt, że na innych stokach armatki już pracują? – Nasze armatki zasilamy wodą ze studni głębinowej, która jest o kilka stopni cieplejsza od wody z otwartych zbiorników wodnych, jakimi dysponują stoki usytuowane na otwartej przestrzeni – odpowiada rzecznik.

Zarządca wyciągów na Globusie spodziewa się, że trasy zjazdowe będą gotowe za około tydzień. – Liczymy na to, że stok uda się uruchomić w drugiej połowie przyszłego tygodnia, czyli na rozpoczynające się w przyszły weekend ferie – spodziewa się Bednarczyk. Stok ma być wówczas czynny od godz. 10 do 20.

Cennik będzie taki sam, jak w poprzednim sezonie. W trakcie ferii stok za karnet godzinny na duży wyciąg zapłacimy 20 zł, a za czterogodzinny 60 zł. Na małym wyciągu karnet godzinny ma kosztować w ferie 11 zł, a czterogodzinny 33 zł. Można też wykupić pojedynczy wjazd na wyciąg (bez znaczenia, czy na mały, czy duży), płacąc za to 1,70 zł.

Wspomniane ceny będą obowiązywać także po zakończeniu ferii, ale tylko w weekendy. W dni powszednie (kiedy stok ma być czynny od godz. 16 do 21) bilety będą nieco tańsze. Na dużym wyciągu za godzinny karnet zapłacimy 16 zł, natomiast za czterogodzinny 47 zł. Na małym wyciągu godzinny karnet będzie w cenie 8 zł, a czterogodzinny za 22 zł. Za pojedynczy wjazd zapłacimy 1,10 zł.

To, jak długo czynny będzie Globus, również będzie zależeć od pogody. Poprzedni sezon trwał od 8 stycznia do 9 lutego, a w tym czasie na dużym wyciągu doliczono się ponad 60 tys. wjazdów, a na małym 12,5 tys.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 stycznia 2018 o 17:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
stok będzie gotowy jak przyjdzie odwilż. Przecież MOSiR to budżetówka, tu nie ma myślenia gospodarczego. Zepsuje się coś, to podatnik zapłaci. Po co dbać?
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2018 o 17:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja tam miło wspominam globus z przełomu lat 80/90 kiedy można było jeździć na sankach i był wykopany rów zwany "torem saneczkowym" :)
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2018 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Arena stoi pusta przez większość roku to Globus musi działać? Tylko żądania i pretensje.
Rozwiń
narta
narta (17 stycznia 2018 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w górach karnety czasowe są tańsze niż w Lublinie gdzie stok jest kilka razy krótszy. czym oni się kierują ustalając ceny?
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2018 o 17:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Lublinie jest taki sam śnieg jak wszędzie. Ekipa MOSiR dostanie wypłatę bez względu na frekwencję więc nie muszą się wysilać. Na prywatnych obiektach każdy zjazd to żywe pieniądze. Jeśli ktoś tego nie rozumie to najprawdopodobniej pracuje na ciepłej synekurce w budżetówce.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!