środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Klinika zakaźna przeniesiona na ul. Staszica

Dodano: 14 sierpnia 2009, 09:38
Autor: (tom)

Nową siedzibę ma Klinika Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego. Nowoczesny budynek kliniki znajduje się teraz przy szpitalu klinicznym nr 1 przy ulicy Staszica w Lublinie.

Klinikę przeniesiono ze szpitala im. Jana Bożego z ulicy Biernackiego.

W jednej z najnowocześniejszych tego typu placówek w Polsce będą leczone rzadkie i najcięższe przypadki chorób zakaźnych. Między innymi skomplikowane przypadki wirusowego zapalenia wątroby, czy boreliozy, a nawet choroby tropikalne. W klinice znajdzie się wydzielone miejsce do leczenia chorych na AIDS.

Budynek ma trzy kondygnacje. Znajduje się w nim 38 łóżek. Budowa kosztowała ponad 16 milionów złotych, a wyposażenie około trzech mln zł.


Czytaj więcej o:
mąż pacjentki
Hubert
Hubert
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mąż pacjentki
mąż pacjentki (20 lutego 2010 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Budynek może i nowoczesny ale obsada placówki jak za komuny. No może poza paroma wyjątkami np. pani pielęgniarka EWA.
Rozwiń
Hubert
Hubert (21 sierpnia 2009 o 23:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ilość łóżek w szpitalu ma duże znaczenie ale najważniejszą sprawą jest sam sposób leczenia. Na terapię interferonem w
lubelskiej klinice czas oczekiwania to okres kilka lat. .Leczy się nim wirusowe zapalenie wątroby /Hepatitis / HBS i HCV. Oczywiście okres tak długiego oczekiwania na terapię nie dotyczy wszystkich pacjentów. Są pacjenci , którzy po raz pierwszy trafiają do kliniki i niezwłocznie poddawani są tej terapii. Inni hospitalizowani są wielokrotnie i nie mają na nią szans. W tym kraju to chyba nic nowego i nic nadzwyczajnego a już na pewno nie na tym oddziale kliniki..


Warto tu też zaznaczyć ,że w klinice nie istnieje nic takiego jak administracyjna kolejka jak to ma miejsce w innych tego typu placówkach opieki zdrowotnych na terenie kraju .
Pacjenci oczekujący na terapię są zapisywani osobiście przez p. ordynator do jakiegoś "wirtualnego zeszytu" a pacjent nie ma możliwości sprawdzenia w każdej chwili ilu pacjentów w kolejce jest przed nim i kiedy będzie poddany terapii. Terapie interferonem odbywają się rzadko a jak już są prowadzone to w sposób nieprofesjonalny i inny niż w przodujących klinikach w Polsce.
Wszyscy pacjenci bez względu na genotyp wirusa poddawani są terapii półrocznej a powinna terapia trwać w takich przypadkach znacznie dłużej bo aż do 12 miesięcy. / Ponad połowę jest takich przypadków / Terapia jest często prowadzona tylko jednym lekiem a powszechnie wiadomo że najlepsze efekty daje terapia skojarzona. / Interferon+ Ribavirinum /
Bywały sytuacje, że przy tak prowadzonej terapii żaden z pacjentów nie został wyleczony, a koszt leczenia jednego pacjenta waha się w granicach od 40 do 70 tysięcy złotych..
W takich ośrodkach jak Bydgoszcz, Gdańsk i Warszawa leczenie pacjentów odbywa się w sposób ciągły . Okres oczekiwania tam na terapię wynosi od 3 do 12 miesięcy.

Warto wiedzieć , że każdy mieszkaniec naszego regionu może się leczyć w całym kraju we wszystkich placówkach służby zdrowia. W takiej sytuacji nie ma też potrzeby zwracania się o zgodę na leczenie do Lubelskiego Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia . Lubelski Fundusz Ochrony Zdrowia chcąc nie chcą za nasze leczenie i tak musi zapłacić szpitalom ale to już nie nasza sprawa.

Moim zdaniem kluczem do całej sprawy w lubelskiej klinice jest zmiana na stanowisku ordynatora oddziału zakaźnego oraz częściowe zmiany wśród personelu medycznego . Nie chodzi tu bynajmniej o kwestie lokalowe bo te były dobre i o jakieś nowinki techniczne typu wideo rozmowy…Problem jest znacznie bardziej złożony.
Rozwiń
Hubert
Hubert (21 sierpnia 2009 o 23:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ilość łóżek w szpitalu ma duże znaczenie ale najważniejszą sprawą jest sam sposób leczenia. Na terapię interferonem w
lubelskiej klinice czas oczekiwania to okres kilka lat. .Leczy się nim wirusowe zapalenie wątroby /Hepatitis / HBS i HCV. Oczywiście okres tak długiego oczekiwania na terapię nie dotyczy wszystkich pacjentów. Są pacjenci , którzy po raz pierwszy trafiają do kliniki i niezwłocznie poddawani są tej terapii. Inni hospitalizowani są wielokrotnie i nie mają na nią szans. W tym kraju to chyba nic nowego i nic nadzwyczajnego a już na pewno nie na tym oddziale kliniki..


Warto tu też zaznaczyć ,że w klinice nie istnieje nic takiego jak administracyjna kolejka jak to ma miejsce w innych tego typu placówkach opieki zdrowotnych na terenie kraju .
Pacjenci oczekujący na terapię są zapisywani osobiście przez p. ordynator do jakiegoś "wirtualnego zeszytu" a pacjent nie ma możliwości sprawdzenia w każdej chwili ilu pacjentów w kolejce jest przed nim i kiedy będzie poddany terapii. Terapie interferonem odbywają się rzadko a jak już są prowadzone to w sposób nieprofesjonalny i inny niż w przodujących klinikach w Polsce.
Wszyscy pacjenci bez względu na genotyp wirusa poddawani są terapii półrocznej a powinna terapia trwać w takich przypadkach znacznie dłużej bo aż do 12 miesięcy. / Ponad połowę jest takich przypadków / Terapia jest często prowadzona tylko jednym lekiem a powszechnie wiadomo że najlepsze efekty daje terapia skojarzona. / Interferon+ Ribavirinum /
Bywały sytuacje, że przy tak prowadzonej terapii żaden z pacjentów nie został wyleczony, a koszt leczenia jednego pacjenta waha się w granicach od 40 do 70 tysięcy złotych..
W takich ośrodkach jak Bydgoszcz, Gdańsk i Warszawa leczenie pacjentów odbywa się w sposób ciągły . Okres oczekiwania tam na terapię wynosi od 3 do 12 miesięcy.

Warto wiedzieć , że każdy mieszkaniec naszego regionu może się leczyć w całym kraju we wszystkich placówkach służby zdrowia. W takiej sytuacji nie ma też potrzeby zwracania się o zgodę na leczenie do Lubelskiego Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia . Lubelski Fundusz Ochrony Zdrowia chcąc nie chcą za nasze leczenie i tak musi zapłacić szpitalom ale to już nie nasza sprawa.

Moim zdaniem kluczem do całej sprawy w lubelskiej klinice jest zmiana na stanowisku ordynatora oddziału zakaźnego oraz częściowe zmiany wśród personelu medycznego . Nie chodzi tu bynajmniej o kwestie lokalowe bo te były dobre i o jakieś nowinki techniczne typu wideo rozmowy…Problem jest znacznie bardziej złożony.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!