poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Lekarka nie chciała dmuchać w alkomat. Miała wódkę w torebce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 czerwca 2010, 17:55
Autor: er

Lekarka, którą policjanci podejrzewali, że przyjmuje pacjentów po pijanemu, nie chciała dmuchnąć w alkomat. W torebce miała "małpkę”.

Policja o lekarce z przychodni przy ul. Weteranów, od której czuć alkohol, dowiedziała się z anonimowego telefonu. Patrol przyjechał do przychodni dzisiaj w południe.

- Mundurowi zastali panią doktor w rejestracji – mówi Renata-Laszczka-Rusek, z lubelskiej policji. - 54-letnia lekarka oświadczyła, że jest trzeźwa i nie zamierza poddać się badaniu na zawartość alkoholu.

Policjanci przejrzeli jej torebkę. Znaleźli małą butelkę po alkoholu z niewielką ilość płynu na dnie.

Lekarka groziła policjantom zwolnieniem z pracy. Potem oskarżyła ich o kradzież 10 tys. dolarów i telefonu komórkowego, które rzekomo miała w torebce. Prokurator nakazał zabrać ją do szpitala na pobranie krwi. Niedługo będzie znany wynik badania na zawartość alkoholu.

W piątek kobieta pracowała od rana. Miała skończyć o godzinie 13. Do momentu zatrzymania zdążyła przyjąć 8 pacjentów. Policja planuje zabezpieczyć dokumentację medyczną.

- Po jej analizie możliwe będzie stwierdzenie, czy swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem mogła narazić chorych na utratę zdrowia lub życia – dodaje Laszczka-Rusek.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Erykko
Gość
Halny123
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Erykko
Erykko (28 czerwca 2010 o 09:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co wolno Palikocie to nie tobie smrodzie...
Rozwiń
Gość
Gość (27 czerwca 2010 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Halny123 napisał:
Lekarze tż z są ludźmi i od czasu do czasu wypić wódeczkę muszą.


w celach dezynfekcyjnych - obrona rzed zarazkami od pacjętów
a która to przychodnia na ul.Weteranów ?
Rozwiń
Halny123
Halny123 (26 czerwca 2010 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lekarze tż z są ludźmi i od czasu do czasu wypić wódeczkę muszą.
Rozwiń
Nagrodzony
Nagrodzony (26 czerwca 2010 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może to koleżanka Jasia Podróbki i za stanie koło kibli na wiecu Jasia dostała odsyp w POstaci małpki? Oliwa zawsze na wierzch wypływa. Ciekawe jest to, że nie bronią tej Pani jak Jasia .
Rozwiń
Leninek
Leninek (26 czerwca 2010 o 07:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za Tobą poszli inni jak za Leninem. To się doigrałeś Januszku Nadróbko. Jeżeli Tobie wolno obciągać małpki na Starym Mieście to i Pani lekarce też wolno ( tak myślała ). Zapomniała, że jest takie przysłowie: "co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!