wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Mężczyzna napastuje kobiety na przystankach


Do ostatniego incydentu miało dojść w środę po południu, na przystanku w pobliżu hipermarketu Tesco (fot. Google Street View)
Do ostatniego incydentu miało dojść w środę po południu, na przystanku w pobliżu hipermarketu Tesco (fot. Google Street View)

Internautki ostrzegają przed mężczyzną, który w rejonie ul. Orkana napastuje kobiety. Jeden z takich incydentów miał się spotkać z lekceważącą reakcją ze strony mundurowych. Policjanci zaprzeczają i zapewniają, że nie ignorują żadnych zgłoszeń.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Do ostatniego incydentu miało dojść w środę po południu, na przystanku w pobliżu hipermarketu Tesco. Ofiarą napastnika miała paść młoda kobieta, która zrelacjonowała całe zajście na facebookowym profilu Spotted Lublin. Podejrzany mężczyzna ma według niej ok. 50 lat i 165 cm wzrostu. Jest szczupły i ma niebieskie oczy. Feralnego dnia był ubrany w czarną, skórzaną kurtkę.

– Zapytał o godzinę i poprosił żebym sprawdziła, o której będzie miał swój autobus. Odwróciłam się, by sprawdzić rozkład, a on zaszedł mnie od tyłu i złapał, mocno ścisnął i zaczął dotykać – relacjonuje internautka. – Nie chciał puścić nawet gdy krzyczałam. Zaczęłam się szarpać. On powtarzał: „Jaka ty śliczna jesteś, teraz już będziesz tylko moja”.

Z relacji młodej kobiety wynika, że wyrwała się napastnikowi i odjechała najbliższym autobusem.

– Na przystanku stały dwie osoby i żadna z nich nawet nie zwróciła uwagi na sytuację. Odkręciły i spuściły głowy udając, że nic się nie dzieje – skarży się internautka.

Kobieta miała później zgłosić całe zajście na komisariacie. Z jej relacji wynika, że dyżurny uznał, iż skoro dziewczyna nie ma żadnych obrażeń i nie została okradziona, to nie ma podstaw do interwencji. Gdyby sytuacja się powtórzyła, radził dzwonić pod nr 112.

Policjanci sprawdzili nagrania z monitoringu w najbliższych komisariatach. Zapewniają, że poszkodowanej kobiety nie było tam w dniu zdarzenia.

– Apelujemy do tej pani o kontakt – mówi nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik lubelskiej policji. – Nie lekceważymy żadnego zgłoszenia. Policjanci dyżurni przyjmują każde zgłoszenie dotyczące zachowań, o których wspominała internautka.

W ostatnim czasie mundurowi nie otrzymywali tego rodzaju zgłoszeń. Zapewniają jednak, że zwrócą szczególną uwagę na rejon działania opisywanego w sieci napastnika.

Chociaż naruszenie nietykalności cielesnej ścigane jest z oskarżenia prywatnego, to mężczyzna opisany przez internautkę może się liczyć z poważniejszymi zarzutami. Chodzi o doprowadzenie do tzw. innej czynności seksualnej. Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. 

Czytaj więcej o: Lublin napad
wieniawiak
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wieniawiak
wieniawiak (1 listopada 2016 o 00:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Grzesiek zostaw dziewczyny w spokoju.
Rozwiń
Gość
Gość (31 października 2016 o 22:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z tego co ludzie gadają jest z .Nowoczesnej
Rozwiń
Gość
Gość (31 października 2016 o 21:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak go zobaczę to mu przwale xD
Rozwiń
Ja kiedys waliłem wino, ale żeby konia bić?
Ja kiedys waliłem wino, ale żeby konia bić? (31 października 2016 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
ten debil *** stoi co dzien na pentli na padarewskiego i wali konia przy ludziach , wieczeorem przy pentli stoi .
Zawiadomic Animals ! Znęcanie się nad zwierzętami jest karalne.  Tam jest zakaz wjazdu furmanką, więc mandat jak nic za wjazd koniem.
Rozwiń
Gość
Gość (31 października 2016 o 21:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ten debil *** stoi co dzien na pentli na padarewskiego i wali konia przy ludziach , wieczeorem przy pentli stoi .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!