sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Miejscy radni są bezpieczni, mandatów im nie odbiorą

Dodano: 19 grudnia 2015, 16:42
Autor: Dominik Smaga

Radni Tomasz Pitucha i Piotr Popiel (fot. archiwum)
Radni Tomasz Pitucha i Piotr Popiel (fot. archiwum)

Nie łamią prawa dwaj radni PiS, którzy zasiadają jednocześnie w radzie nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej im. Nałkowskich. Tak brzmi opinia prawna zlecona przez Ratusz, wcześniej to samo stwierdziło Biuro Analiz Sejmowych. Radni mogą być spokojni o mandaty

Naruszenia ustawy antykorupcyjnej dopatrywała się w tej sytuacji wspólnota mieszkaniowa z ul. Samsonowicza 27. To ona złożyła w połowie listopada wniosek o wygaszenie mandatów radnych PiS: Tomasza Pituchy i Piotra Popiela.

Jej zdaniem złamany został przepis mówiący, że radni nie mogą zarządzać działalnością gospodarczą prowadzoną z wykorzystaniem miejskiego majątku, którym w tym przypadku miały być miejskie nieruchomości pozostające w użytkowaniu wieczystym spółdzielni.

Gdyby rzeczywiście doszło do złamania ustawy antykorupcyjnej, wtedy obaj panowie mogliby zostać usunięci z Rady Miasta. Ale do niczego takiego nie dojdzie. Ratusz otrzymał wczoraj ekspertyzę zamówioną u dr. Wojciecha Mojskiego z Katedry Prawa Konstytucyjnego UMCS. Opinia jest dla radnych korzystna.

Kluczowe jest to, że spółdzielnia korzysta z działek w formie użytkowania wieczystego. – To powoduje, że prawo wyłącznego dysponowania tym gruntem przysługuje spółdzielni mieszkaniowej, a zatem spółdzielnia nie korzysta z mienia komunalnego w rozumieniu przepisów Ustawy o samorządzie gminnym – informuje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta.

Wcześniej korzystną dla Pituchy i Popiela ekspertyzę wydało Biuro Analiz Sejmowych, do którego zwrócił się poseł PiS, Sylwester Tułajew, do niedawna miejski radny.

Z opinii tej wynika, że ustawowy zakaz dotyczy zarządzania działalnością gospodarczą, czym nie zajmuje się rada nadzorcza, tylko zarząd. – Nie ma przeszkód, aby członek rady nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej pełnił mandat radnego – napisała Małgorzata Szczypińska-Grabarczyk, radca Biura Analiz Sejmowych.

– Trzeba jasno stwierdzić, że nie ma żadnych podstaw, by uchylić mandaty panom radnym, opinia wyraźnie o tym mówi – informował poseł Tułajew.

Wczoraj Ratusz potwierdził, że do Rady Miasta nie zostanie skierowany projekty uchwały wygaszającej mandaty Pituchy i Popiela. – Żadne kroki prawne nie będą miały miejsca – podkreśla Krzyżanowska.

W tle całej sprawy jest spór toczący się między Spółdzielnią Mieszkaniową im. W.Z. Nałkowskich a wspomnianą wspólnotą mieszkaniową z ul. Samsonowicza. Spółdzielnia domaga się od niej zapłaty za korzystanie z chodników.

Japolan
Greg
Japolan
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Japolan
Japolan (20 grudnia 2015 o 00:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sprawa zdaje się jest mało etyczna. Zdaje się tak samo jak (nie)uczciwa i (nie)etyczna jest ustawa antykorupcyjna, która pozwala na tego typu układy. Ale cóż. Trudno spodziewać się po politykach, że będą strzelać sobie w stopę i odcinać się od dodatkowych źródeł zasilania. Moim zdaniem jak ktoś jest radnym i dostaję za to kasę to powinien zajmować się pracą na rzecz miasta z pełnym zaangażowanie, a nie dorabiać gdzie się tylko da. Bo skoro tak chcą to może nie powinni być radnymi. 

Chodzi o przepisy Ustawy o samorządzie gminnym (wcześniej: Ustawy o samorządzie terytorialnym) - a nie ustawy "antykorupcyjnej".

Radni nie otrzymują pensji. Zazwyczaj gdzieś pracują zarobkowo.

Chodzi o unikanie zachowań niewłaściwych, zwłaszcza bardzo niewłaściwych.

Niektórzy ludzie są bardzo aktywni - oto przykłady (z wyszukiwarki):

https://www.youtube.com/results?search_query=Tomasz+Pitucha&spfreload=1

Akcentowanie systemu wartości znalazło się w tym nagraniu (po około 3 minutach od początku):

https://www.youtube.com/watch?v=BGB_bDOEogs

Z opiniowaniem bywa czasami jak z wróżeniem:

https://www.youtube.com/watch?v=QptyJm2ZsqM

Rozwiń
Greg
Greg (19 grudnia 2015 o 23:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sprawa zdaje się jest mało etyczna. Zdaje się tak samo jak (nie)uczciwa i (nie)etyczna jest ustawa antykorupcyjna, która pozwala na tego typu układy. Ale cóż. Trudno spodziewać się po politykach, że będą strzelać sobie w stopę i odcinać się od dodatkowych źródeł zasilania. Moim zdaniem jak ktoś jest radnym i dostaję za to kasę to powinien zajmować się pracą na rzecz miasta z pełnym zaangażowanie, a nie dorabiać gdzie się tylko da. Bo skoro tak chcą to może nie powinni być radnymi. 

Rozwiń
Japolan
Japolan (19 grudnia 2015 o 20:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Takiej opinii się spodziewałem. Nie tylko z uwagi na jej autorstwo.

W całkiem sporej liczbie orzeczeń sądowych wyraża się faktycznie poparcie dla radnych - a więc tym samym utrudnia się uzyskanie mandatu radnego przez osoby z danej listy kandydatów, które stałyby się radnymi w przypadku srtwierdzenia wygaśnięcia mandatu. Chodzi o zjawisko dość znane - zwłaszcza z perspektywy socjologii elit: jedni wspierają innych, tym samym ograniczając wymanię osób (lub rodzin) w kręgach elit. Zjawisko znane, chyba przynajmniej od czasów kapłanów egispkich z czasów panowania faraonów.

Jeśli uwaga jest skoncentrowana na użytkowaniu wieczystym oraz na funkcji w radzie nadzorczej (np. w radzie nadzorczej spółdzielni), to trudno spodziewać się innej opinii - zwłaszcza z uwagi na orzecznictwo.

Warto zwrócić uwagę na ujawnienie - na początku grudnia 2015 r. (według danych z odnośnej odnośnej strony internetowej) - korekty oświadczenia majątkowego pana radnego Tomasza Pituchy; oto adres (z możliwością uzyskania dostępu do pliku):

http://bip.lublin.eu/bip/um/index.php?t=200&id=254481

Swoistą ciekawostką jest to, że ponad rok minął między datą wpisaną na oświadczeniu z korektą a datą upulicznienia informacji o korekcie.

Być może w związku z odnośnymi opiniami zwiększyła się śmiałość (kogoś w) Spółdzielni Mieszkaniowej im. W. Z. Nałkowskich. Akurat wczoraj (dnia 18 grudnia 2015 r.), czyli następnego dnia po ostatniej turze negocjacji z udziałem ważnego urzędnika miejskiego, osoby ze Spółdzielni przyjechały traktorkiem i wypopały znak drogowy, który od paru dziesięcioleci znajdował się tuż obok wjeździe na parking przy wieżowcu "wspólnotowym" (Jana Samsonowicza 27). Zdarzenie zostało nagrane (właściwie w całości) - wraz z załadowaniem znaku na przyczepkę oraz z jazdą "w siną dal". Interweniujący Panowie Policjanci zostali w Spółdzielni poinformowani o tym, że znak jest nasz (czyli Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. J. Samsonowicza 27); interwencja policyjna była szybka i konkretna.

Także o tym zdarzeniu rozmawiałem telefonicznie z panem redaktorem Dominikiem Smagą - korespondencyjnie przekazałem link (wraz z hasłem) do nagrania na serwerze (być może zostanie upublicznione, bez hasła).

Rozwiń
Gość
Gość (19 grudnia 2015 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto trochę obserwuje manipulację polityczne doskonałe się,ze to byl temat zastępczy.Nie są samobójczej i sami pewnie konsultowali z prawnikami czy nie ma przeszkód formalnych.Lepiej obserwujcie jskie ciekawostki niedługo wyjdą z ratusza.I okres świąteczny ich nie zatuszuje....Liście myślą,obserwują i analizują
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!